Suzuki 1 Liga: W pierwszym wyjazdowym meczu w sezonie Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał AZS AGH Kraków 94:61. Mamy dla was relację z meczu wraz ze zdjęciami i wypowiedziami z konferencji prasowej.

Po dwóch domowych meczach z ligową czołówką, Górnik sprawdził formę beniaminka z Krakowa. Już w pierwszej kwarcie zarysowała się przewaga biało-niebieskich, którzy pierwsze dziesięć minut wygrali 29:12. Wałbrzyszanie z łatwością dostawali się w strefę podkoszową, a rywale mieli kłopoty ze skutecznością. W drugiej kwarcie AZS AGH zbliżył się na 40:30, ale na więcej nie było ich stać.

W trzeciej odsłonie krakowianie raz jeszcze szukali swojej szansy (51:43), ale Górnicy nie pozwolili się już dogonić. Mocna obrona strefowa, wymuszanie strat rywali i punkty z kontry pozwoliły zbudować przewagę. W ostatniej odsłonie u naszych koszykarzy pojawiły się już uśmiechy na twarzy, a w grze dało się zauważyć lekkość i polot. Dowód? Podanie między nogami Marcina Dymały do Marcina Jeziorowskiego, które ten zamienił na punkty. Niemoc gospodarzy było widać w szczególności po bezpardonowym przewinieniu Filipa Pruefera na wchodzącym na kosz Janie Malesie.




W Górniku aż pięciu koszykarzy zakończyło mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową. Do tego wszyscy widniejący w protokole zapisali się na liście strzelców, zanotowali wspólnie aż 23 asysty - Spokojnie sobie pracujemy. Widać w naszej grze, że w ciągu dwóch tygodni zrobiliśmy duży postęp jeżeli chodzi o zespołowość, zarówno w ataku, jak i w obronie – skomentował postawę drużyny trener Górnika, Łukasz Grudniewski.

Do poprawy po stronie biało-niebieskich pozostaje skuteczność zza łuku (3/22). W AGH jedynym, który starał się stanąć na drodze rozpędzonej wałbrzyskiej lokomotywy był Paweł Zmarlak, autor 14 punktów. Weteran już nie po raz pierwszy zaszedł Górnikom za skórę. W lutym 2019 roku zdobył 19 „oczek” dla GKS-u Tychy, który pokonał u siebie biało-niebieskich w dreszczowcu 88:87.




Wojciech Bychawski
(trener AZS AGH Kraków):

- Gratuluję Górnikowi stylu gry, ambicji, zaangażowania, rzetelności w wykonywaniu swojego zawodu.  Umówmy się – wałbrzyszanie są mocną drużyną, faworytem ligi. Porażka w pierwszej kolejce w żaden sposób tego nie zmienia. Trafiliśmy cztery trójki, nie wpadało nam. Ale co z tego, że nie wpadało? Górnik trafił tylko trzy razy z dystansu. Jak nie wpadało, to bili się o zbiórki, walczyli. To jest ich praca, biorą za to pieniądze. To gracze, którzy szanują siebie, szanują klub, trenera.

Wojciech Leszczyński (obrońca AZS AGH Kraków):

- Brakuje nam doświadczenia, jesteśmy w większości młodą drużyną. Przede wszystkim na parkiecie musimy zwiększyć agresję, wyzwolić ją z siebie tak, by przełożyła się na grę. W samej końcówce zabrakło z naszej strony zaangażowania. Myślę, że powinniśmy skupiać się na tym co tu i teraz. 

Hubert Pabian (skrzydłowy Górnika Trans.eu Wałbrzych):

- Nasza skuteczność za trzy jest zdecydowanie do poprawy. Gdy przychodziłem do Wałbrzycha, miałem być tym pewnym ogniwem w rzutach z dystansu, ale na razie jest z tym problem. Z drugiej strony w ataku wyglądamy dobrze, zdobyliśmy 94 punkty.  Wciąż borykamy się z problemami zdrowotnymi, mamy węższy skład, ale widać po dzisiejszym wyniku, że to nam nie przeszkadza.  Musimy być zmobilizowani w każdym meczu, pamiętać o zastawianiu rywali w obronie. Talentu u nas nie brakuje, celne rzuty z dystansu przyjdą w trakcie sezonu. Cieszę się, że zaczynamy się dzielić piłką, co tworzy przewagi w ataku.

(0-2) AZS AGH Kraków – (2-1) Górnik Trans.eu Wałbrzych 61:94

Górnik: Pabian 16, Malesa 15, Dymała 14 (7 as), Ratajczak 13, Zywert 10 (9 as), Pawlak 8, Durski 6, Jeziorowski 4, Kruszczyński 4, Jakóbczyk 4.

AZS AGH: Zmarlak 14, Leszczyński 11, Fraś 8, Smarzy 7, Wydra 5, Dyrda 5, Biegoń 3, Majka 3 (8 as), Zgłobicki 3,  Pruefer 2, Rojek 0, Pieniążek 0.



Przed naszym zespołem kolejne dwa mecze na wyjeździe. Po sprawdzeniu się na tle ligowej czołówki (WKK, Kotwica), podopieczni Łukasza Grudniewskiego testują beniaminków. Po AGH czekają ich potyczki z Żakiem Koszalin (sobota, 16.10, godz. 13) oraz Turowem Zgorzelec (środa, 20.10).

Uwaga! W sklepie Sporting (ul. Długa 2e) na fanów koszykarskiego Górnika czeka wyjątkowa niespodzianka. Odbierz Skarb Kibica na podstawie biletu lub karnetu! To wydawnictwo, powstałe we współpracy z naszą redakcją, to 48 stron ciekawych treści (składy, analizy, wizytówki Górników, typy, karty do gry).

Foto: Alfred Frater