Bad Company broni tytułu mistrzowskiego w turnieju koszykówki ulicznej Alkatraz. Gospodarze boiska przy Zespole Szkół Politechnicznych „Energetyk” pokonali w finale, podobnie jak w 2019 roku, Young Bloods. Droga do finału nie była jednak usłana różami.

Jeszcze w półfinale twarde warunki Bad Company postawiła ogólnopolska ekipa Green Go. Wałbrzyszanie ostatecznie wygrali po dogrywce, a cztery „trójki”  w tym spotkaniu trafił Michał Borzemski, wybrany później MVP turnieju.

Finał był już bardzo wałbrzyski, bo Bad Company (Damian Pieloch, Michał Borzemski, Mateusz Myślak, Adam Adranowicz, Rafał Wojciechowski) ograło Young Bloods (Łukasz Makarczuk, Łukasz Kołaczyński, Kuba Niziński, Mateusz Stankiewicz, Adrian Chodor). W zawodach startowało kilkanaście ekip z wielu stron Polski, m.in. z Dzierżoniowa, Lubina, Gorzowa Wielkpolskiego, Żar i Warszawy. Pojawiło się kilka streetballowych legend, ale także koszykarze znani z profesjonalnych bądź półprofesjonalnych rozgrywek (1 liga, 2 liga, 3 liga).


Łukasz Makarczuk napędzał grę Young Bloods. W ostatnim sezonie bronił barw pierwszoligowego Górnika oraz trzecioligowego MKS-u Basket Szczawno-Zdrój


MVP zawodów wybrano Michała Borzemskiego z Bad Company. Tak się składa, że Michał to główny organizator Alkatraz 2k21


To jednak nie wynik sportowy w tego typu turnieju jest najważniejszy. Na betonowym boisku w centrum Wałbrzycha liczyła się przede wszystkim dobra zabawa w rytmie muzyki. Tradycyjnie turniej był okazją do spotkań, dyskusji i wymiany poglądów. Koszykarzy w sobotnie południe w Wałbrzychu spotkała upalna pogoda, a rozgrzane organizmy chłodziła brama wodna oraz woda od wałbrzyskich Wodociągów. Na zawodników czekały także pizze, a zwycięzcy zabrali do domów puchary.  




Adam Adranowicz z Bad Company popisał się kilkoma wsadami