W ostatnich dniach zniesiono część obostrzeń – można się m.in. przemieszczać w celach rekreacyjnych. Jednak grillowanie z rodziną oraz zgromadzenia ze znajomymi są zabronione i za łamanie zakazu możemy zapłacić… 30 tysięcy kary!

Z danych „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że nałożono już kary na kwotę 8,3 miliona złotych, a większość dotyczy złamania kwarantanny. Nie tylko grillowanie ze znajomym jest zabronione w czasie epidemii.

Przestrzeganie środków bezpieczeństwa dalej jest egzekwowane - wszystkie dotychczas wniesione zakazy - poza tymi zniesionymi w ostatnich dniach dotyczącymi wstępu do parku czy lasu - wciąż obowiązują. Spędzanie wolnego czasu w gronie przyjaciół i dalszej rodziny nadal ograniczane jest przez zakaz gromadzenia się, a za złamanie obowiązujących podczas kwarantanny obostrzeń grozi mandat nawet do 500 zł. Sprawa może również zostać skierowana do inspektora sanitarnego, a ten może nałożyć karę od 5 do 30 tys. zł.
Na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. (§ 14 ust. 1 pkt 2) zakazy obejmują wizyty u fryzjera i kosmetyczki,
 przygotowanie domówki, organizowania imprez i spotkań, niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje się we wspólnym pożyciu (mieszkaniu).

Choć wkrótce hotele i miejsca noclegowe ruszą objęte nowym reżimem sanitarnym, to nadal przez majówkę zabronione jest wynajmowanie kwater i dotyczy rezerwacji apartamentów oraz pokoi w hotelach, pensjonatach, hostelach i innych miejscach noclegowych, zarówno tych sklasyfikowanych, jak i niesklasyfikowanych. Tu również tak wynajmującemu jak osobie użyczającej grozi mandat do 500 zł, a także tara do 30 tys. zł. Choć każdy ma prawo się odwołać od grzywny nałożonej przez GIS w terminie do 14 dni do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego, to w trudnych czasach nie wszyscy chcą ryzykować...

A Wam, czego najbardziej brak w tej majówce?