Około 80 uczestniczek bawiło się na ludowo na drugim już Babskim Combrze w Starej Kopalni. Można było dostać napój rozlewany konewkami, można też było dostać wałkiem-niespodzianką.

Na 400 lat przed "Seksmisją"...

Geneza tej imprezy jest krakowska. Już w 1600 roku ktoś opisał imprezę krakowskich handlarek, które (w przebraniach i niezbyt trzeźwe), o świcie w Tłusty Czwartek wpadały do miasta niczym Amazonki, budząc popłoch wśród mężczyzn, bo była to manifestacja skrajnie wroga mężczyznom. Panie miały na sobie peruki ze... stolarskich wiórów udających loki i niosły słomianą kukłę mężczyzny, którą po dotarciu do rynku rozszarpywały, po czym rzucały się w pogoń za panami. Jeśli dopadły jakiegoś VIP-a, dworzanina czy ziemianina, zatrzymywały mu karetę i musiał się wykupywać datkiem. Jeśli w ich sidła wpadł ktoś przystojny, musiał się wykupić całując każdą z nich. Wszyscy pozostali mieli pecha, bo kobiety wiązały ich powrozami, przewracały na ziemię i przykuwały do wielkiego kloca drewna, mogły też wyszarpać za włosy... Od razu zapewniamy, że w Wałbrzychu jest dużo spokojniej.

Potem panie tańczyły i piły w rynku i taka zabawa trwała na ogół aż do Ostatków. Jędrzej Kitowicz, opisujący ten zwyczaj w XVIII wieku, dodaje, że kobietom nie przeszkadzało największe błoto na rynku i pobliskich ulicach, najmowały sobie muzykantów, przynosiły jadło i trunki, a jeśli nieostrożnie pojawił się tam jakiś mężczyzna, musiał z nimi zatańczyć. I co, kiedyś w Polsce kobieta miała status niewolnicy?


U nas Comber mniej drastyczny

A skąd się miały wziąć te obyczaje? Legenda mówi, że comber pochodzi od nazwiska pewnego okrutnego burmistrza lub wójta Krakowa. Słynął ze swojej bezwzględności wobec przekupek. Targał je za włosy, przeklinał i narzucał wysokie grzywny. Podobno gdy umarł właśnie w Tłusty Czwartek – w mieście zapanowała powszechna radość i zwłaszcza handlarki wyległy na ulicę, pokrzykując „Comber zdechł!”.  Do dziś w krakowskim nazwa Tłustego Czwartku brzmi comber. 

Najsłynniejszy Babski Comber w regionie wałbrzyskim obchodzony jest od lat w Gorcach, właśnie w tłusty czwartek. Są tematyczne przebrania, konkursy, ścisły regulamin i surowe kary za nieposłuszeństwo.

Babski Comber w Starej Kopalni został przeniesiony w czasie na Barbórkę, żeby panie nie czuły się wykluczone, kiedy panowie z górnikami świętują swoją Karczmę Piwną (ta impreza dzisiaj o 15.00), na którą ponoć nie ma wstępu żadna niewiasta, a regulamin i kary też są bardzo surowe. Zabawa przebiegała subtelnie, niczego nie rozszarpano i nie wytargano za włosy żadnego z górników, którzy w ramach niespodzianki pojawili się w Montowni. Poza tym tańczono i śpiewano weselne przyśpiewki ludowe, a przedstawicielki każdego stolika zostały pasowane na Combrową Babeczkę.

 
Czytaj też:
BARBÓRKA 2016: SPOTKANIE DZIECI Z GÓRNIKAMI - I PAMIĘĆ
WAŁBRZYCH I OKOLICE - IMPREZY W BARBÓRKOWY WEEKEND 2-4 GRUDNIA
WAŁBRZYCH UCZCI PAMIĘĆ GÓRNIKÓW Z RUDNEJ
FESTIWAL GÓRNICZYCH TRADYCJI BARBÓRKA 2016; DLA KAŻDEGO COŚ GÓRNICZEGO

WAŁBRZYCH: ZAMIAST WĘGLA CZARNA SZTYGARÓWKA

Tekst i foto: Magdalena Sakowska