Mieszkanka ul. Andersa zwróciła uwagę na problem zwałów lodu zagrażających bezpieczeństwu pieszych.

Jest lodowy problem

Sprawa zwisających sopli i lodowych nawisów nad chodnikiem lub wejściem do budynku to problem cykliczny. Naprzemiennie występujące okresy ochłodzenia i odwilży powodują powstawanie dużych i niebezpiecznych elementów zwisających z dachu zagrażających pieszym oraz zaparkowanych pod budynkiem samochodów. Jeden z takich złowrogich nawisów powstał na kamienicy przy ul. Andersa. Zdjęcia tego lodowego kolosa przysłała pani Wioleta, mieszkanka Białego Kamienia. - Zdjęcia robione przy ul. Andersa 152, nad jedynym wejściem od podwórka za apteką. Strach wychodzić z domu, nie ma możliwości ich ominąć. Sople zwisają na długości kilku metrów wzdłuż wejścia do budynku. Administracja bierze pieniądze, a rynny zapchane od kilku lat. Proszę nam pomóc - pisze mieszkanka Wałbrzycha zatroskana nie tylko o swoje zdrowie, ale też swoich dzieci. 

Tak wyglądają sople nad wejściem do jej kamienicy



Jej obawy są słuszne, bo lodowe nawisy oderwane nagle z dachu są zwykle tak duże i ciężkie, że przed spotkaniem z nimi i uderzeniem trudno się obronić. Pieszy może nie zdążyć uskoczyć, a to może skończyć się dla niego dotkliwym zranieniem, a nawet trwałym kalectwem.

Jak informuje MZB, sprawa sopli w tej kamienicy była zgłaszana. - W budynku przy ul. Andersa 152 – usunięcie sopli zostało zlecone przez Biuro Obsługi Klienta.
Akcja likwidowania lodowych nawisów trwa. - Co do samej akcji „Sopel", w tym momencie nasze pogotowie techniczne działa prewencyjnie i nie czeka na zgłoszenie, usuwając sople samodzielnie. Wykorzystywane są do tego 3 podnośniki należące do spółki oraz, w zależności od dnia, dodatkowo 1 lub 2 wynajęte podnośniki. Sople oraz nawisy usuwane są z budynków wspólnot zarządzanych przez MZB oraz z budynków gminnych. Oczyszczono już kilkadziesiąt budynków. Dodatkowo pogotowie techniczne przyjmuje zgłoszenia w sprawie zamarznięć i rozszczelnień instalacji hydraulicznych - wylicza Tomasz Merchut z Miejskiego Zarządu Budynków. Zarządcy reagują za zgłoszenia mieszkańców oraz straży miejskiej.


Zgłoszeń nie brakuje

 - Spraw związanych z soplami i nawisami ze śniegu w ostatnim czasie nie ma tak dużo z uwagi na mniej ostre zimy, jednak zgłoszenia są na bieżąco przekazywane do zarządców nieruchomości, którzy tymi sprawami się zajmują - zaznacza Andrzej Piotrowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Wałbrzychu i przypomina, że sprawy te są traktowane z powagą, jako że w mieście dochodziło już do upadków sopli na pieszych, w ostatnich latach do takiego zdarzenia doszło na wałbrzyskim Rynku, a pieszy uderzony przez lodowy nawis został zabrany przez pogotowie. - Mamy średnio po pięć tego typu zgłoszeń dziennie i przekazujemy je od razu zarządcom nieruchomości, zdarza się nam też asystować przy usuwaniu nawisów - pomagamy w zabezpieczeniu miejsca i prosimy kierowców o usunięcie pojazdów z miejsca działania podnośnika - dodaje Ewelina Wilk z wałbrzyskiej straży miejskiej.   


Mandat, albo odszkodowanie


Przypominamy, że w świetle prawa, śnieg, lód, sople znajdujące się na dachu budynku leżą w gestii właściciela lub wspólnoty mieszkaniowej, jako że dach jest częścią wspólna nieruchomości. Wspólnota może też powierzyć - podobnie jak czynności zarządzania zawodowemu zarządcy - odśnieżenie i odlodzenie zatrudnionej firmie. Przechodnie poszkodowani przez spadający lód, a także właściciele samochodów, zniszczonych przez upadający nawis mają prawo oczekiwać utrzymania dachu w należytym stanie by śnieg i lód nie stanowiły zagrożenie dla życia i stanu ich mienia. Sądy zasądzają odszkodowanie na rzecz poszkodowanych, a zaniechanie wspólnot nie jest okolicznością łagodzącą.

Strażnicy miejscy w naszym mieście po obfitych opadach śniegu kontrolują też właścicieli i zarządców nieruchomości, czy dbają o porządek na budynkach i posesjach oraz czy z dachów usuwane są nawisy śnieżne oraz sople. Obciążone śniegiem płaskie dachy np. marketów mogą stanowić potencjalne miejsce katastrofy budowlanej. Za lodowe nawisy lub śliski chodnik jego zarządca może dostać do 500 złotych mandatu. Za nieodśnieżony samochód również grozi mandat.


O przypadkach zaangażowania służb w kwestie związane lodowych nawisów:
KARETKA NIE MOGŁA WYJECHAĆ PO LODZIE I ZŁOWIESZCZE SOPLE
ZASPY, STŁUCZKI I PROBLEMY KIEROWCÓW
DROGOWCY GOTOWI DO ZIMY?

SÓL DROGOWA WROGIEM NASZYCH SAMOCHODÓW
WAŁBRZYSZANIE PRZYWITALI ZIMĘ NA DROGACH W KORKACH
ZIMA NIE ZASKAKUJE DROGOWCÓW. SPRAWDŹ NUMERY ALARMOWE
AKCJA WYWOŻENIA ŚNIEGU TRWA
ZRÓBCIE PORZĄDEK Z TYM ŚNIEGIEM!


Zima pod paragrafem:
Pracodawca ma obowiązek dać ciepły posiłek w czasie mrozów
Kiedy powinien odśnieżyć właściciel, a kiedy gmina?


Elżbieta Węgrzyn
fot. Użyczone przez Czytelniczkę