Spółdzielnia Mieszkaniowa "Podzamcze" często apeluje do mieszkańców o usunięcie z klatki schodowej niepotrzebnych mebli i na przykład pozostałości po remoncie mieszkania. Na ostatniej liście znalazła się zieleń - co o tym sądzicie?


Oto ostatni komunikat spółdzielni:




Co ciekawe, w regulaminie porządku domowego dostępnym na stronie internetowej spółdzielni pojawia się tylko taki zakaz dotyczący kwiatów: Zabrania się umieszczania kwiatów w doniczkach i skrzynkach na zewnątrz balkonów oraz oknach budynku. Natomiast przepis dotyczący tego, co może się znajdować na klatkach schodowych brzmi bardziej ogólnie: Zabrania się zastawiania korytarzy, klatek schodowych, przejść i piwnic meblami, wózkami, rowerami i innymi przedmiotami utrudniającymi poruszanie się lub przeprowadzanie akcji ratunkowych na wypadek pożaru lub innego zdarzenia. Wynika z tego, że kwiaty mogą pozostać, jeśli nie stoją w przejściu lub na jakimś meblu.



Okazuje się, że kwestia kwiatów na klatce schodowej jest dość szeroko dyskutowana, nie tylko u nas. Zastrzeżenia wysuwane są przez różne spółdzielnie przede wszystkim wobec kwiatów doniczkowych, które zostały usunięte z mieszkania, bo go nie zdobiły, więc nie zdobią również klatki schodowej. Pojawia się pytanie, czy wszyscy lokatorzy zgadzają się na obecność na parapetach czy ścianach nawet kwiatów urodziwych i w dobrej kondycji. Inni jednak uważają, że kwiaty zdobią klatki, choć oczywiście nie należy przesadzać z ich ilością. Jedna z awantur na ten temat w warszawskiej spółdzielni "Górczewska" znalazła się na portalu internetowym Fakt 24 - lokatorzy powiadomili dziennikarzy po tym, jak wystawione przez siebie na korytarz dla ozdoby kwiaty doniczkowe znaleźli w zsypie. Administracja broniła się tym, że o zamiarze wyrzucenia kwiatów do zsypu informowała wcześniej w ogłoszeniu na klatce schodowej.



A co sądzą na ten temat lokatorzy SM Podzamcze?



Opr. MS
Foto użyczone: SM Podzamcze