Mieszkaniec Głuszycy kupił za bezcen kultowe autko, a proces jego przebudowy na samochód elektryczny i rejestrację tego nietypowego krążownika obserwują setki wielbicieli motoryzacji. E-Maluch z Głuszycy stał się sławny. Co o nim wiadomo?

Za nim miesiące remontu

Radosław Pawlaczyk z Głuszycy i jego E-Maluch to w ostatnich dniach temat numer jeden mediów motoryzacyjnych w naszym kraju. Zwyczajne stare autko rocznik 1999 przeszło remont blacharki, pomarańczowy maluch dostał też nowy metaliczny lakier, ale co najbardziej istotne, po remoncie kosztującym około 6 tys. zł trafiło w poczet samochodów elektrycznych.

Prace trwały kilka miesięcy i zostały dokładnie udokumentowane zarówno w dokumentacji samochodu, jak i na kanale YT pozytywnie zakręconego modernizacyjnie głuszyczanina. W styczniu stare auto nagle zyskało nowe serce: - Uwaga, maluch elektryczny pierwsza próba - relacjonował w styczniu 2021 właściciel i odpalił swoją "petardę", która była jeszcze mocno niekompletna, ale już przejechała na nowym napędzie po garażu kilka metrów. Pasjonat przeróbek dokonywał sam.  




Srebrna petarda E-Maluch z Głuszycy już z rejestracją

Pod maską zainstalował silnik z pompy hydraulicznej o mocy 15 KM. Z elektrycznego Volkswagena pochodzi bateria. Jej naładowanie trwa około 2,5 h, co pozwala na przejechanie 150-200 kilometrów. Prędkość maksymalna to 70 km/h.

Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-samochody-elektryczne/samochodyelektryczne/news-fiat-126p-na-prad-tak-przerobka-kosztowala-6-tys-zl,nId,5435802,via,1?utm_source=webpush&utm_medium=push&utm_campaign=CampaignName&parametr=mechcpc#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Jak relacjonuje prasa branżowa, tego wyjątkowego malucha ładuje się 2,5 godziny. Cudo napędza pompa hydrauliczna o mocy 15 KM, E-Maluch może osiągnąć prędkość ok. 70 km/h, akumulatory pochodzą z elektrycznego volkswagena i wg właściciela starczą na nawet 200 km.

O rejestracji E-Malucha


Ostatnia relacja zamieszczona przez pana Radosława 15 lipca 2021 dotyczy przejść z rejestracją maluszka w Starostwie Powiatowym w Wałbrzychu. - Radośnie podszedłem do tematu, ale okazało się, że rejestracja tego e-maluszka jako auto elektryczne był chyba najtrudniejszym z etapów konwersji tego malucha - wyznaje właściciel na swoim kanale na YT.

Właściciel mimo trudności uparł się i przeszedł konieczną diagnostykę przebudowanego wozu, a następnie mając komplet dokumentów otrzymał upragnione zielone tablice rejestracyjne. Pomogli mu pasjonaci motoryzacji z Łodzi. Jego maluszek jest kolejnym - prawdopodobnie piątym tego typu egzemplarzem w naszym kraju. - Nie było łatwo, ale o tym już niebawem w kolejnym odcinku na kanale e-Maluch. Nasz Głuszycki maluszek stał się pełnoprawnym autem elektrycznym WYPRODUKOWANYM W POLSCE!!!!! Poszło masę trudu i determinacji, ale już dziś mogę to śmiało powiedzieć-WARTO BYŁO - podsumowuje mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego.




Jak szacuje właściciel, po przejechaniu 20 tys. km koszty konwersji auta zwrócą mu się "do zera". Trochę to potrwa, bo głuszyczanin dojeżdża autem do pracy ok. 25 km w jedną stronę. 


Przypominamy pewną podróż sentymentalną maluchem:
Przejedź Wałbrzych maluchem jakieś 25 lat temu (FILM - 30 minut)
Wałbrzych: wyścigi motocykli i dawne sukcesy z Fiatem 126 (FOTO)


oprac. ELW
fot. FB/E-Maluch z Głuszycy
E-maluch Radosława Pawlaczyka

Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-samochody-elektryczne/samochodyelektryczne/news-fiat-126p-na-prad-tak-przerobka-kosztowala-6-tys-zl,nId,5435802,via,1?utm_source=webpush&utm_medium=push&utm_campaign=CampaignName&parametr=mechcpc#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox