Miłośników historii i dawnych zabytków miło nam poinformować, że na mapy turystycznych atrakcji wraca jeden z najpiękniejszych zamków-pałaców naszych okolic, położony trochę ponad 20 km od Wałbrzycha i mocno związany historycznie z Zamkiem Książ. To rezydencja Hochbergów w Roztoce.


Miasteczko Roztoka i hrabia kompozytor

Tym razem w odcinku książańskiego cyklu "Historia na żywo" była mowa nie tylko o tym, co wydarzyło się dawno, ale także o tym, co dzieje się dziś, na naszych oczach - zamek Roztoka, który długie lata stał pusty, zyskał nowych właścicieli, którzy deklarują, że otworzą go dla zwiedzających już wkrótce, że będą się tam odbywały imprezy, a już udało się uzyskać dla niego status muzeum. Pełnomocnik do spraw rewitalizacji zespołu zamkowo-parkowego w Roztoce Michał Dębowski przedstawił pokrótce historię zamku, stan prac renowacyjnych i plany nowych właścicieli, przedsiębiorców z zachodniego Pomorza, Małgorzaty i Arkadiusza Śnieżków, którzy kupili obiekt dwa lata temu, Wcześniej był przez trzy dekady w rękach prywatnych, ale remontu się nie doczekał.



Już w XIV wieku w Roztoce istniał zamek nawodny. W 1374 roku jako właściciel majątku rycerskiego wzmiankowany był Hentschel von Reibnitz. Jego potomek Christoph II sprzedał Roztokę 2 stycznia 1497 roku Konradowi I von Hochberg, staroście zamku w Grodźcu i księstwa świdnicko-jaworskiego. W XVI wieku zamek przebudowano w stylu renesansowym. 5 marca 1650 roku, wraz ze śmiercią bratanka Konrada I noszącego to samo imię, wygasła linia Hochbergów w Roztoce. Zamek przeszedł w ręce jego krewnego Hansa Heinricha I – pana na Książu.

- W spoinach cegieł widać wątki gotyckie z XIV wieku, co potwierdziły badania naukowe. W Roztoce mamy z pewnością zachowaną w całości wieżę obrony ostatecznej w obrębie murów, widać tam strukturę muru wybudowanego z łupka krystalicznego, który nosi ślady spalenizny, co może być pamiątką po najeździe husytów. Oni na pewno spustoszyli sąsiedni Borów. Nowi właściciele z Książa dokonali przebudowy w stylu barokowym i stworzyli w Roztoce jedno z najpiękniejszych barokowych założeń ogrodowych w typie francuskim, z charakterystyczną Favoritą, czyli pawilonem do picia herbaty na łonie przyrody - tłumaczył Michał Dębowski.



Zachowała się tylko jedna fotografia zamku sprzed drugiej przebudowy w 70-latach XIX wieku i widać na niej, podobnie jak na szkicu Friedricha Bernarda Wernera z XVIII wieku, że przez stulecia niewiele się zmieniał. Czasy rozkwitu nadeszły dla niego - podobnie jak dla Książa pod panowaniem Jana Henryka (Hansa Heinricha XI) Hochberg von Pless - kiedy rodowe dziedzictwo objął kuzyn księcia, Hans Heinrich XIV Bolko, hrabia von Hochberg (1843-1926). Była to postać wybitna pod wieloma względami, z Roztoki zrobił niemal miasteczko, przedłużył do niej linię kolejową ze Strzegomia i ufundował nowy kościół protestancki, wzorowany na cesarskiej katedrze w Spirze. Jeśli mowa o cesarzach, 17 września 1890 na zaproszenie hrabiego gościło w Roztoce dwóch, cesarz Austro-Węgier Franciszek Józef I i cesarz Niemiec Wilhelm II. Wcześniej hrabia dokonał gruntownej przebudowy swojego domu na pałac w stylu neorenesansowym. Do tego był sławnym kompozytorem. Umarł w Szczawnie-Zdroju podczas kuracji, a pochowany jest w Roztoce.



- Był on dyrektorem artystycznym teatrów królewskich w Berlinie. Pisał pod pseudonimami, na przykład "Johann Heinrich Franz", stworzył operę, symfonię, liczne koncerty kameralne i romantyczne pieśni, cieszące się ogromną popularnością, w sumie 40 dzieł. I był zarazem dobrym pianistą, jak Chopin, podobno umiał także śpiewać. Wskrzesił też na Śląsku tradycję festiwali muzycznych, stworzył piękną halę koncertową w Gorlitz - mówił drugi z prelegentów, Kamil Grabowski.



Teraz w zamku znowu coś się dzieje

W Roztoce zachował się salon muzyczny hrabiego i sala balowa. W przyszłości Fundacja „Zamek Roztoka - ocalić od zapomnienia” chciałaby reaktywować te tradycje muzyczne w pałacu, w postaci koncertów czy imprez. - Ten obiekt ma taki potencjał, żeby wracać do tej tradycji - mówił Michał Dąbrowski.

W trakcie reaktywacji jest obecnie jeden z najbardziej niezwykłych ogrodów w regionie, gdzie zachowały się pozostałości Favority, którą powszechnie się zachwycano czy tunel wykonany z roślin pnących rozpiętych na stelażach, specjalnie ukształtowanych. Na nielicznych zachowanych przedwojennych zdjęciach widać luksusowe wnętrza przywodzące na myśl Książ, takie jak gabinet gobelinów, czy pokój z żyrandolem ze szkła weneckiego. Ściany zdobiły obrazy ilustrujące opery Wagnera. Jeden z potomków hrabiego, architekt, pozostawił plan zamku z ogrodem i dokładny spis wszystkiego, co znajdowało się wewnątrz.



- W latach II wojny światowej była tu jedna z większych składnic muzealnych, przywożono tu dzieła z muzeów we Wrocławiu, w Berlinie, a Günther Grundmann korespondował w tej sprawie z ówczesnym właścicielem Roztoki, Hansem Heinrichem XVIII. W lutym 1944 wywieziono wszystko. Po wojnie w zamku zabezpieczono 12 obrazów włoskiego malarza, które pochodzą z Książa, a obecnie znajdują się w zamku w Brzegu - mówił prelegent.

A co odkryli w opuszczonym zamku nowi właściciele i ich pracownicy? Jak mówi Michał Dębowski, zaskoczeni byli - a mają już na koncie jeden zrekonstruowany obiekt, zamek w Rajkowie - że zachował się w tak dobrym stanie. Mimo tego, że został całkowicie rozszabrowany po wojnie z dóbr ruchomych, zachowały się boazerie i sztukaterie, ozdobne kominki z personifikacjami zmierzchu i jutrzenki, czy plafon w Sali Balowej z alegorią Mądrości Bożej. Roztoka miała więcej szczęścia niż Książ, nie stała opuszczona całymi dekadami, urządzono tam ośrodek kolonijny i wiele osób przywiozło stamtąd wakacyjne wspomnienia. Jednak obiekt, choć doraźnie reperowany, podupadał, w rozpaczliwy stan popadł ogród, a we wnętrzach można było znaleźć wszystko z wrakiem starego samochodu włącznie.



- Zamek wymaga podejścia metodycznego, wieloetapowego, ale potencjał jest. Na razie oczyściliśmy ogród, odsłoniliśmy fontannę i kamienny basen ze schodami, a w tym sezonie zaczęliśmy oczyszczać fosę - spuściliśmy wodę, na dnie bagno, metr mułu, mnóstwo śmieci. W Roztoce był skomplikowany system nawadniający ogród połączony z Nysą Szaloną, ale zatkał się i przestał działać. Dla archeologa najciekawsze miejsca w zamku to śmietnik, latryna i fosa, pod nadzorem archeologicznym znaleźliśmy wiele ciekawych artefaktów i wkrótce je zaprezentujemy. Udało nam się rozpocząć naprawę zegara, jego relikty znalazły się u okolicznych mieszkańców, sprowadziliśmy specjalistę i obecnie trwa proces rekonstrukcji - relacjonował Michał Dębowski.



A kiedy będziemy mogli zobaczyć efekty?

- Naszym celem nie jest ogrodzenie obiektu płotem z drutu kolczastego, ale jak najszersze udostępnienie go odwiedzającym - deklaruje przedstawiciel właścicieli. Jak mówi, kilka dni temu przyszły dokumenty z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadające zamkowi status muzeum. W trakcie sprzątania znaleziono wiele cennych pozostałości wystroju zamku, na przykład ozdobnych kafli z pieców, trwa akcja zbierania starych książek, sprowadzono grafiki z epoki. 14 września 2019 w Ramach Dni Dziedzictwa Europejskiego po raz pierwszy oficjalnie otwarto drzwi zamku dla odwiedzających. Gospodarze spodziewali się 200-300 osób, przyszło około 2000, choć nie zorganizowano dla nich wystawy czy koncertu, po prostu pokazano obiekt od środka. Wydarzenie tak się podobało, że zostało wyróżnione przez organizatorów Dni. To obiecujący początek, co dalej?



- W grudniu zaprosiliśmy dzieci, zrobiliśmy u nas jasełka i pierwszy świąteczny jarmark, a rodzice dzieci opowiadali nam o tym, jak się grało w piłkę w Sali Balowej, używając obu kominków w charakterze bramek. Właściciele mają doświadczenie w wykorzystaniu zabytkowego obiektu do organizacji wesel czy innych imprez, ale dali się przekonać, żeby nie robić z niego kolejnego zamkniętego na głucho dla wszystkich poza gośćmi czterogwiazdkowego hotelu. W listopadzie został zamknięty program renowacji elewacji i jest podstawa, aby wystąpić o dotacje. W apartamentach cesarskich, gdzie nocował cesarz, będzie zamkowe muzeum. W sezonie wiosenno-letnim chcemy zaproponować zwiedzanie weekendowe. W tej chwili pracujemy nad łazienkami, co jest konieczne, aby wpuścić turystów, i może zaczniemy już w kwietniu zwiedzanie z przewodnikiem - zapowiadał Michał Dąbrowski.



A kolejne spotkanie z cyklu "Historia na żywo" już pod koniec lutego - Wioletta Wrona-Gaj ze Starej Kopalni opowie o wielkiej przebudowie Książa w latach 1909 - 1922 i podzieli się odkryciami dokonanymi na podstawie zupełnie nowego materiału źródłowego.


Inne odcinki cyklu:
KSIĘŻNA DAISY VON PLESS O ŚWIECIE Z WÓZKA INWALIDZKIEGO (FOTO)
KSIĄŻ: DORIS STEMPOWSKA I II WOJNA ŚWIATOWA (ARCHIWALNE ZDJĘCIA)
ZAMEK KSIĄŻ: CESARZOWA ANNA Z PIASTÓW I NIEZNANA CÓRKA BOLKA II?
WAŁBRZYCH: PIONIERSKIE OSIEDLA HOCHBERGÓW WCIĄŻ NAM SŁUŻĄ (FOTO)
KSIĄŻ, KSIĄŻĘ, KSIĘŻNA I NOWA KSIĄŻKA O HOCHBERGACH (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: TAKIE BYŁY JEGO KSIĘŻNE I HRABINY (FOTO)
SARKOFAG HRABINY ZUZANNY – HISTORIA DOŚĆ MAKABRYCZNA (FOTO)
KSIĘŻNA DAISY NOSIŁA NA SOBIE MAJĄTEK - I LEGENDĘ (FOTO)
WAŁBRZYCH: WICEPREZYDENT O ZAMKU - PAŁACU W ŚRODKU MIASTA (FOTO)
GDY ZAMEK KSIĄŻ BYŁ NAZISTOWSKIM OBOZEM PRACY
TRZY DEKADY WIELKIEGO SZABRU (FOTO)


Magdalena Sakowska
Zdjęcia ze spotkania: Magdalena Sakowska
Zdjęcia archiwalne i z zamku Roztoka użyczone: Fundacja Księżnej Daisy von Pless