Smutna wiadomość dla wielbicieli kotów z zamku Książ. Wszystko wskazuje na to, że następca wielkiego Bolka - Banderas - odszedł do kociego raju. Ulubieniec turystów i niezrównany zamkowy strażnik ostatni raz był widziany 30 sierpnia.

Odszedł, miał ciekawe życie

- Bandi [*] ostatni raz widziany 30 sierpnia 2019. Nikt nie jest wieczny, odszedł bo to najwyraźniej był jego czas - poinformowali 13 września w mediach społecznościowych opiekunowie książańskich kotów. Wciąż istnieje cień nadziei, że wiekowy już kocur powróci wykorzystując ostatnie ze swoich żyć, ale to raczej niemożliwe.

To najsłynniejszy po legendarnym, nieżyjącym od ok. 6 lat Bolku współczesny książański kot. Futrzasty indywidualista z groźną miną witał turystów najczęściej przesiadując przy budynku bramnym. Jednak tak naprawdę był bardzo towarzyskim kotem lubiącym pieszczoty i pojawianie się niepostrzeżenie w miejscach, gdzie przebywają turyści. Powtarzana jest też anegdota, wedle której zakradał się chyłkiem do przyzamkowego hotelu. Kiedyś jedna z klientek miała wpuścić go do pokoju na noc. A potem, poznawszy jego imię, oświadczyła: "Nie uwierzą mi, jak powiem, że z Banderasem spałam!".

Banderas znany był z zamiłowania do porządku...




Pozował chętnie do zdjęć, m.in. z księżniczką Felicitas von Pless.



Nie stała mu się krzywda

Po tym jak pojawiły się w lipcu niepokojące doniesienia o zniknięciach i podejrzeniach otrucia kilkunastu kotów z zamku internauci - wielbiciele ksiażańskich futrzaków - zaczęli snuć czarne scenariusze również w odniesieniu do odejścia Banderasa.  

- Kocur był pod bardzo dobrą opieką. Niestety pomimo przyjmowania tabletek i jedzeniu specjalnej karmy przyszedł na niego czas. Nikt go nie skrzywdził, na monitoringu widać jak oddala się poza teren zamku. Od tamtej pory nikt go nie widział. Koty wolno żyjące odchodzą tam gdzie same chcą. Wszystkie zamkowe kotki są pod obserwacją - uspokajają w mediach społecznościowych opiekunowie kotów z Książa proszą też o to, by ci co mieli dla Bandiego szczególne względy dalej dokarmiali inne zamkowe koty i nie szczędzili im czułości.





Zamkowe koty od dekad są wizytówką Książa, pisaliśmy o nich:


i ich kłopotach:
ZAMEK KSIĄŻ: KTO MORDUJE KSIĄŻAŃSKIE KOTY? NAGRODA DLA ŚWIADKÓW

oprac. MS, ELW
fot. Magdalena Sakowska, Mateusz Mykytyszyn (fot - księżniczki Felicitas von Pless).