Cztery barokowe obrazy będące własnością Muzeum Narodowego we Wrocławiu, a pochodzące z dawnej kolekcji rodu Hochberg von Pless, ozdobiły apartamenty książęce Zamku Książ. Na ten cel specjalnie przygotowano pomieszczenia, niektóre z nich turyści zobaczą po raz pierwszy. Są też "nowe" meble.


To kolejna odsłona współpracy między Muzeum Narodowym we Wrocławiu a Zamkiem Książ w Wałbrzychu, zainicjowanej w 2015 r. otwarciem wystawy „Metamorfozy Zamku Książ”. Udostępnione w tym roku dzieła prezentują:



dwie sceny z historii antycznej (Aleksandra Wielkiego jako mecenasa sztuki i pojedynek Horacjusza z Kuriacjuszem),



starotestamentowy sąd Salomona,



a także włoski krajobraz G.B. Castiglionego.



Przed wojną obrazy należały do rodziny Hochberg von Pless, w 1942 r. trafiły do Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu, a po wojnie w 1945 r. przejęte zostały przez Referat Muzeów i Ochrony Zabytków miasta Wrocławia, skąd w 1948 r. przekazano je do zbiorów Muzeum Państwowego (od 1970 r. Narodowego) we Wrocławiu.

- To są oryginały. Jedyne tego typu dzieła na świecie. Na nie patrzyła Daisy i jej mąż, tutaj biegały ich dzieci. To były pomieszczenia prywatne rodziny książęcej - mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.


W tym roku Muzeum Narodowe we Wrocławiu i Zamek Książ podpisały umowę o kontynuacji współpracy na kolejne 4 lata. Tym samym wystawa „Metamorfozy Zamku Książ” obejmie już będzie blisko 60 dzieł ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, w tym liczne obrazy z kolekcji Hochbergów, 4 barokowe portrety członków różnych gałęzi tego rodu oraz inne prace wytypowane do ozdobienia zamkowych wnętrz.



-
Kiedy w 2015 r. uznałem, że ta unikalna w naszym kraju forma współpracy Muzeum Narodowego z prywatnym podmiotem gospodarczym, jakim jest spółka miejska Zamek Książ, rokuje spore nadzieje i możliwości dla obydwu stron tego przedsięwzięcia, to jednocześnie nie przypuszczałem, że to będzie historia pisana na lata. Dzisiaj mamy wspólnie świadomość tego, że ta decyzja sprzed czterech lat przyniosła obydwu stronom wymierne efekty. Podjęliśmy ją jako muzeum, które jest depozytariuszem pewnej części spuścizny zamku Książ, uznaliśmy, że jest on najlepszym dla tej spuścizny miejscem. Dowodem na to jest właśnie tych blisko 60 dzieł sztuki ze zbiorów wrocławskiego muzeum, które w ciągu 4 lat pojawiły się w Książu. Teraz zawarliśmy kolejną umowę czasową, ale otwiera ona możliwości wieloletniej współpracy - mówi Piotr Oszczanowski.

Jak zapewnia dyrektor, to jeszcze nie koniec, bo w muzeum jest sporo przedmiotów pochodzących z zamku Książ i za rok na pewno pojawią się tu kolejne - prawdopodobnie będą to obrazy.
Część z nich prezentowano wcześniej na muzealnych wystawach stałych, ale inne rzeczywiście znajdują się w magazynach.



- Piąty rok współpracy Zamku Książ w Wałbrzychu i Muzeum Narodowego we Wrocławiu rozpoczynamy od udostępnienia naszym gościom kolejnych czterech obrazów z dawnej kolekcji Hochbergów. Udostępniamy w tym celu dwie dodatkowe  sale w skrzydle północnym drugiego piętra i cieszy nas fakt, że poza obrazami z kolekcji książęcej, które wracają do zamku, aranżacja obejmuje także elementy wyposażenia wnętrz - mówi Anna Żabska, prezes Zamku Książ.

Nowe pokoje to sypialnia, salon muzyczny i buduar księżnej małżonki Jana Henryka XI (jedno z pomieszczeń było dostępne do tej pory, ale wychodzono tam i wchodzono, a teraz odtworzony został krótki fragment amfilady, czyli przejść z jednego pokoju do drugiego). Do salonu muzycznego nikt z turystów wcześniej nie wchodził. Oprócz obrazów do pomieszczeń trafiły też meble w stylu empire, które również mogą pochodzić z zamku. Meble i przedmioty powstały w większości w Wałbrzychu w I połowie XIX wieku. Wyjątkiem są francuskie świeczniki, również z tej epoki.



- Apartamenty te ozdobiono obrazami pochodzącymi z Książa oraz meblami z pierwszej połowy XIX w., a także ceramiką wałbrzyską z tutejszego Muzeum Porcelany. Zastosowanie w aranżacji dodatkowych elementów związanych z życiem codziennym arystokratów w XIX w. ma wprowadzać w klimat tamtej epoki. Ilustruje jednocześnie różnice mentalne i estetyczne dzielące konserwatywne pokolenie Jana Henryka XI od jego syna i synowej Daisy Hochberg von Pless, reprezentujących już nowoczesność XX stulecia -
mówi Beata Lejman, kuratorka wystawy „Metamorfozy Zamku Książ”.

Do apartamentów księżnej przeniesiono obraz Flory, który pojawił się w zamku rok temu (ZAMEK KSIĄŻ: STARE, CENNE OBRAZY I ICH HISTORIE DZIWNE (FOTO)). Natomiast sąd Salomona trafił do gabinetu księcia Jana Henryka XI na miejsce Flory. Miał on dwie małżonki, które korzystały z na nowo zaaranżowanych obecnie apartamentów: Marie von Kleist zmarłą w 1883 i Matyldę Ursulę zu Dohna-Schlobitten (zm. 1943).


Czytaj też:
KSIĄŻ: ZAMKOWE FONTANNY BĘDĄ JAK NOWE (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: GOŚCIE Z LITWY, DĄB I WYCIECZKI ARYSTOKRATÓW (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: TAKI BYŁ ŚLUB HRABIANKI VON HOCHBERG (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: ELŻBIETA STAROSTECKA W WIEŃCU FANEK (FOTO)
WAŁBRZYCH: KSIĘSTWO VON PLESS - PALMY, WYSTAWA, HOSPICJUM (FOTO)
PARK KSIĄŻAŃSKI I MAUZOLEUM OZDOBIŁY SETKI NOWYCH ROŚLIN (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: TAKIE BYŁY JEGO KSIĘŻNE I HRABINY
KSIĘŻNA DAISY NOSIŁA NA SOBIE MAJĄTEK. I LEGENDĘ (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ - TRZY DEKADY WIELKIEGO SZABRU (FOTO)



Magdalena Sakowska
Zdjęcia obrazów użyczone: Zamek Książ