Nowa atrakcja turystyczna w regionie - udostępniony dla zwiedzających zamek w Roztoce - cieszy się coraz większą popularnością, a w tym sezonie można już go zwiedzać regularnie. Co czeka na turystów?


Przedstawiamy ABC nowego punktu na turystycznej mapie regionu wałbrzyskiego.

Angielski park - z czasów najsłynniejszego właściciela Roztoki, hrabiego Bolka XIV, ma prawie 10 hektarów, rosną tam liczne cenne drzewa, których ratowanie jest jednym z celów na najbliższe miesiące i lata. Inwentaryzacja wykazała istnienie 688 drzew, z których część to samosiewy, jednak są między nimi i bardzo rzadki na Dolnym Śląsku kasztanowiec żółty, i dęby błotne, i sosny czarne, i wiele innych cennych drzew, które mogą jeszcze żyć, jeśli im się to życie ocali.

Bolko XIV von Hochberg - dokładniej Jan Henryk XIV Bolko von Hochberg, urodzony 30 stycznia 1843 roku w Książu najsłynniejszy właściciel Roztoki. Młodszy brat Jana Henryka XI Hochberg von Pless, teścia księżnej Daisy. Autor przebudowy zamku i założenia parku, znany kompozytor, dyrektor Teatru Królewskiego, a następnie Opery Dworskiej w Berlinie. W 1860 roku ufundował w Roztoce nowy kościół protestancki, wzorowany na cesarskiej katedrze w Spirze. W 1889 roku wybudował tu pierwszy dworzec kolejowy, połączony linią kolejową z Strzegomiem, Jaworem i Bolkowem. I wyposażył wieś w tak nowoczesną infrastrukturę, że mogło jej pozazdrościć niejedno dolnośląskie miasteczko. Miał swój salon muzyczny, w którym grał na swoim słynnym Bechsteinie i śpiewał przy otwartych oknach, a mieszkańcy Roztoki podobno przychodzili pod zamek posłuchać. A w salonie hrabiny wisiały same jego portrety...



Cesarze - bywali tu tacy, niemiecki cesarz Wilhelm II i austriacki Franciszek Józef I 17 września 1890 roku spotkali się w Roztoce, gdzie powstał specjalnie na ich potrzeby pokój cesarski na parterze, a z tej okazji uwielbiający nowinki techniczne Bolko XIV zamontował w zamku centralę telefoniczną i z tego pokoju zadzwoniono do opery w Berlinie podczas przedstawienia. Goście wysłuchali na żywo hymnu austriackiego i niemieckiego. Dla cesarzy poszerzono klatkę schodową, żeby mogli swobodnie iść obok siebie, nawet gdyby nagle dojechał do nich trzeci, czyli car rosyjski. Zbudowano też specjalną przegrodę, żeby cesarze nie musieli oglądać żeliwnych schodów dla służby...



Diana - grecka bogini łowów. Rzeźba ogrodowa w Roztoce była kopią słynnej Diany z Wersalu. Jej łydka, stopy i dłoń to jedyne, co pozostało po licznych ogrodowych rzeźbach. Zachowała się na zdjęciach, razem ze swoim bratem, Apollinem.

Elektrownia - dzieło Bolka XIV, który zainstalował wielkie zbiorniki wodne na wieży zamkowej, zasilane wodą z pobliskiej Nysy Szalonej, dzięki czemu sam sobie produkował prąd w erze przed ogniwami fotowoltaicznymi.



Favorita - niezwykły zabytek, pawilon ogrodowy, w którym popołudniami pito herbatę, kuzynka Mauzoleum Hochbergów w Książu, niestety czas nie obszedł się z nią łaskawie. Rok 2020 jest wyjątkowy w historii tego wdzięcznego obiektu, bo udało się go wydobyć z chaszczy i już wiadomo, co zostało na pewno - posadzka z łupku. A w 1979 była jeszcze w dobrym stanie...



Fresk - na suficie dużej sali, czyli alegoria Mądrości Bożej. Jako jedyny ocalał, bo znajduje się na wysokości 9 metrów i trudno było go zniszczyć. Prace renowacyjne mają ruszyć w najbliższych miesiącach. Sala balowa według zapisków syna ostatniego z właścicieli była jedyną, której barokowy wystrój pozostawiono podczas XIX-wiecznej przebudowy. Syn Bolka XIV szczegółowo opisał wystrój zamku, sprzęty i nawet broń, więc dzisiaj wiemy, czego tu już nie ma. W pałacu można oglądać także inne freski na sufitach, autorstwa malarzy sprowadzonych tu kilkanaście lat temu przez poprzednich właścicieli zamku...



Gobeliny - z dekoracjami figuralnymi w pokoju gobelinowym, dziś pozostały z nich wąskie paski, reszta się komuś do czegoś przydała. Hrabia chciał mieć gobeliny na ścianie z oknami, więc zabudowano ją boazerią i pozostawiono w niej tajne drzwiczki na wypadek, gdyby mimo wszystko chciał powyglądać przez okno.

Husyci - doszczętnie spalili zamek w Roztoce podczas wojen husyckich.

Informacja - ważna dla poszukiwaczy skarbów i eksploratorów. Pod koniec sierpnia ma się tam odbyć piknik specjalnie z myślą o nich. Mogą przyjechać ze sprzętem i przez dwa dni legalnie poszukiwać w parku i ogrodzie, pod nadzorem archeologów i za zgodą konserwatora zabytków. Każdy będzie miał swój sektor, metryki i pozwolenie na poszukiwanie, a twarzą wydarzenia ma być Joanna Lamparska. Kto wie, co się znajdzie...



Kominki - przetrwały, cenne, wyjątkowo urodziwe - ten w sali do picia herbaty jest z czerwonego piaskowca i pozostały w nim resztki gazet z lat 80-tych XIX, z tytułów można wysnuć tezę, że hrabia Bolko XIV miał dość liberalne poglądy. Robi wrażenie także ten w salonie muzycznym i ten w salonie hrabiny, z czarnego marmuru i białego alabastru. A ten w sypialni jest z 1571 roku. I ma drewniane elementy, co raczej się nie zdarzało. Natomiast kominki w wielkiej sali są ze śląskiego szarego marmuru. Kiedy po wojnie była tu sala gimnastyczna roztoczańskiej szkoły podstawowej, służyły jako bramki.

Łazienka - hrabia i hrabina mieli ją w niszy drzwi w sypialni. Blisko i poręcznie. Do kąpieli służył też niewielki pokój w średniowiecznej wieży, bo trochę ciasny.

Muzeum - zamek Roztoka w styczniu 2020 roku otrzymał ten status od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. We wnętrzach pojawi się ekspozycja wszystkich znalezisk i archiwalnych zdjęć, które przekazali między innymi syn dawnego dyrektora ośrodka kolonijnego w zamku w czasach PRL i małżeństwa, które tu mieszkało w hotelu robotniczym.



Nocne zwiedzanie - w planach, może jeszcze w tym roku i pojawią się na nim prawdziwie profesjonalne straszydła - przejdą podziemiami z teatru w Jeleniej Górze.

Ogród francuski - założony na początku XVIII wieku, było tam mnóstwo rzeźb. - To jeden z naszych frontów działania, odgruzowanie ogrodu, a w dalszej przyszłości odtworzenie roślinności. Właśnie dziś odsłoniliśmy w całości kamienne ławki, przysypane metrem ziemi i zarośnięte chaszczami, widzę je po raz pierwszy, ciekawe, co jeszcze kryje ziemia. Prace pod nadzorem archeologicznym ujawniły już zabytkowe donice, chcemy zobaczyć, co kryją dwie oranżerie - mówi opiekująca się zamkiem z ramienia właścicieli Katarzyna Sielicka.

Portal - w ogrodzie francuskim był wejściem do kamienicy przy legnickim rynku, kiedy budynek rozbierano, hrabia zabrał go do Roztoki, żeby się nie zmarnował.



Rozpacz - po utracie miłości może doprowadzić do najgorszego. Podobno w czasach powojennych jakiś zakochany mężczyzna nie zniósł zawodu miłosnego, skoczył z tarasu zamkowego i zginął na miejscu.

Skarby - podczas II wojny światowej ówczesny właściciel, Jan Henryk (Hans Heinrich) XVIII musiał przyjąć w zamku niezbyt chcianych gości - żołnierzy Wermachtu. Ponieważ nie zachowywali się odpowiednio i dewastowali tu i tam, hrabia bardzo chętnie przystał na ofertę dolnośląskiego konserwatora zabytków Günthera Grundmanna, żeby w zamku powstała jedna z większych składnic muzealnych, bo w ten sposób znalazł się on pod ochroną ministerstwa kultury. Przywożono tu odtąd dzieła z muzeów we Wrocławiu i w Berlinie. W lutym 1945 wywieziono wszystko - a właściwie nie wszystko. Po wojnie w zamku zabezpieczono 12 cennych obrazów włoskiego malarza, które pochodzą z Książa, a obecnie znajdują się w zamku w Brzegu. Według ostatniej notatki Grundmanna z 8 lutego 1945, zostały one ukryte w oranżerii za boazerią, bo Armia Czerwona dotarła już do pobliskiego Jawora. Ten skarb istniał naprawdę, a co do doniesień o tonach hitlerowskiego złota - na razie w Wałbrzychu czekamy od kilku lat na Złoty Pociąg...



Toalety - wyjątkowe w skali Dolnego Śląska, a kto wie, może i kraju. To tu, między toaletą męską i damską ujawniło się podczas remontu urokliwe gotyckie okienko, ślad pierwotnej średniowiecznej historii zamku w Roztoce. W toalecie męskiej ukazał się też średniowieczny tynk, który nie zachował się na zamku w Bolkowie, a zachował się w Roztoce. A w damskiej "zaginiony" szkocki kominek żarowy z XIX wieku, w którym nie płonął otwarty ogień.

Wydarzenia kulturalne tego lata - 9 sierpnia odbędzie się w zamku koncert pieśni Bolka XIV, pod koniec sierpnia piknik poszukiwaczy skarbów, a w sierpniu lub we wrześniu spotkanie autorskie z wałbrzyskim pisarzem i regionalistą Hannibalem Smoke.



Zamek Roztoka - jak mówi Katarzyna Sielicka, taka właśnie nazwa jest zasadna, bo od XIV wieku stał tu zamek wodny oblewany nurtem Nysy Szalonej, rówieśnik tego w pobliskiej Kłaczynie, z którego pozostały już tylko gruzy. Był to nie tyle zamek, co raczej wieża wolno stojąca, a przy niej później stanął budynek mieszkalny, o czym dowiedziano się w trakcie remontu toalet. Hochbergowie kupili go w 1497 roku i była to ich pierwsza rezydencja w naszym regionie. Obecnie obiekt ma nowych właścicieli, są nimi państwo Śnieżko ze Szczecina, którzy uratowali tam wcześniej pałac w Rajkowie, więc może i tu się uda. Prace renowacyjne ruszyły pełną parą jesienią 2019 roku. Jest już pozwolenie konserwatora zabytków na remont elewacji, cały zysk z biletów idzie na rewitalizację zamku.

Zwiedzanie - możliwe już regularnie (obiekt przez 30 lat był zamknięty, dopiero w 2019 mogli tam wejść pierwsi turyści), ale tylko w weekendy, w piątek o 18.00, a w sobotę i niedzielę o 14.00 i 18.00 pani Katarzyna oprowadza turystów po zamku. Warto posłuchać.



O zamku w Roztoce pisaliśmy:
ZAMEK ROZTOKA: MUZEUM I NOWA ATRAKCJA TURYSTYCZNA REGIONU (FOTO)
ZAMEK KSIĄŻ: POZNAJCIE DZIEJE INNEJ DAWNEJ REZYDENCJI HOCHBERGÓW


O innych okolicznych zamkach i pałacach:
PAŁAC STRUGA - NIESAMOWITE ODKRYCIE PIOTRA KOPERA [ZDJĘCIA]
PAŁAC STRUGA: NOWY DACH I REMONT PO KATASTROFIE BUDOWLANEJ
STRUGA: PAŁAC Z DRAMATYCZNĄ HISTORIĄ TUŻ U GRANIC MIASTA [FOTO]

WALIM: POSZUKIWACZE SKARBÓW NA TROPIE CENNEGO DEPOZYTU (FILM)
Wałbrzych: wiceprezydent o zamku-pałacu w środku miasta (FOTO)
PAŁAC WDÓW, DOM GOETHEGO I KOLOSEUM W CIERNIACH
KSIĘŻNA DAISY: PROJEKT HEIDELBERG: DZIKA GÓRSKA REZYDENCJA
SOKOŁOWSKO: RATOWAĆ GRUNWALD, POMNIK ŚWIATOWEJ MEDYCYNY (FOTO)
PAŁAC JEDLINKA CZEKA NA TURYSTÓW Z NOWOŚCIAMI (FOTO)
SMOKE: MIEJSCE SYBILLI I INNE BRAMY DO ZAGINIONEGO ŚWIATA (FOTO, FILM)
WARTO ZWIEDZAĆ PAŁACE W CZECHACH?


Magdalena Sakowska
Foto: JK