Tak dużych zmian w przebiegu szlaków turystycznych w naszym mieście i okolicy chyba jeszcze nie było! Jeden ze znanych szlaków zniknie całkiem, drugi pobiegnie zupełnie inaczej, pojawi się też nowy. Zmiany już trwają!


Tego lata znakarze wałbrzyskiego oddziału PTTK mają pełne ręce roboty - co roku przemalowują znaki na około 120-130 kilometrach, a tego lata to aż 176 km, z czego ponad 30 to zupełnie nowe kilometry. Do tej pory przez Park Książański biegły następujące szlaki: niebieski (Struga – ruiny zamku Cisy), żółty (rozdroże pod Starym Książem – Wąwóz Książ), szlak zielony czyli szlak Szlak Zamków Piastowskich (u nas Jeziorko Daisy - Stary Książ, Wąwóz Książ i zamek Cisy z pominięciem samego Książa), czerwony (Cis Bolko – Zamek Książ – Stado Ogierów Książ – Świebodzice), czarny – (Witoszów – wąwóz Pełcznicy) oraz żółto-niebieski – Szlak Ułanów Legii Nadwiślańskiej.



Zniknie, ale nie całkiem

I to właśnie ten ciągnący się przez 53 kilometry szlak turystyczny, który liczy sobie już niemal 60 lat, przejdzie w tym roku do historii. Dlaczego? - W zeszłym roku podjęliśmy decyzję o likwidacji dwóch odcinków - w dolinie Strzegomki w rejonie Dobromierza, bo tam nikt nie chodził i od Dobromierza aż do zamku Cisy obok zbiornika w Dobromierzu. Tu z kolei droga biegnie albo przez wsie asfaltem, albo trzeba się przedzierać przez chaszcze. Odcinek od Strzegomia do Dobromierza uległ likwidacji w zeszłym roku, a od Dobromierza do Cisów w tym, w sumie około 20 km - mówi Jacek Pielich, przewodnik i znakarz PTTK czuwający nad całą operacją.



Teraz zniknie ciąg dalszy szlaku, który od Cisów biegnie przez Pomnik Ułanów Legii Polsko-Włoskiej (tak zresztą powinna brzmieć prawidłowa nazwa tego szlaku), Szczawno-Zdrój, Piaskową Górę, Podzamcze, grób generała Łączyńskiego przy kościele p. w. św. Anny na Szczawienku, Książ, Lubiechów, skąd przez Jeziorko Daisy do Witoszowa i dalej do Świdnicy. Jak podkreśla Jacek Pielich, wytyczony w 1960 roku szlak stał się po prostu anachroniczny, a przez to albo nudny, albo niebezpieczny.

- Na przykład przez Witoszów Górny i Dolny biegnie on na dystansie 8 kilometrów piekielnie ruchliwą drogą łączącą Świdnicę z wałbrzyską specjalną strefą ekonomiczną. Ale przebieg szlaku nie zniknie całkowicie. Między Cisami a Starym Książem, na dystansie około 15 km będzie on miał kolor czarny. Dotychczasowy przebieg ze Strugi, również na bardzo niebezpiecznej dla pieszych drodze do Szczawna, zostanie przerzucony na spokojną i malowniczą drogę w stronę ogródków działkowych na Podzamczu - na skrzyżowaniu skręci tam w prawo i polną drogą, wiaduktem pod obwodnicą Szczawna, będzie prowadził pod Pomnik Ułanów. Stamtąd bezpiecznie, właśnie powstającym chodnikiem zejdzie do Szczawna, skąd ciągiem pieszo-rowerowym obok Tesco pobiegnie na Podzamcze, a dalej na Szczawienko - tłumaczy Jacek Pielich. I do Książa, gdzie uzupełni szlak obecny.



Zmiany na zielonym i nowy czerwony

Poważne zmiany czekają też jeden z naszych najważniejszych szlaków, zielony Szlak Zamków Piastowskich, liczący aż 146 km. Jak mówi Jacek Pielich, przede wszystkim zniknie ta schizofreniczna trochę sytuacja, że Szlak Zamków Piastowskich docierał wprawdzie do cisa "Bolko", ale pomijał zamek Książ. Teraz przy cisie razem ze szlakiem czerwonym będzie skręcał do zamku, a potem wraz z nim biegł do Starego Książa. Te prace zostały przeprowadzone w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a dawny przebieg szlaku został przemalowany na czerwono.



- Teraz będziemy mieli docelowo bardzo długi szlak czerwony, który w zamierzeniu ma stać się częścią szlaku prowadzącego od połowy Gór Sowich do zamku Cisy, a nazywanego Szlakiem Sudeckiego Uskoku Brzeżnego. Z Cisów pobiegnie on do Szczawna, potem do Starego Książa, wąwozem do Cisa Bolko, potem do zamku Książ, Świebodzic i przez górny Mokrzeszów, Witoszów Górny, Bystrzycę Górną w stronę Przełęczy Walimskiej, gdzie kiedyś się kończył, a teraz dotrze aż do Kamionek koło Pieszyc. Będzie miał między 50 a 60 kilometrów długości - zapowiada przewodnik.

To nie wszystkie zmiany na Szlaku Zamków Piastowskich. Przebieg między Książem a Witoszowem zostanie częściowo przemalowany na niebieski, żeby można było zlikwidować niebezpiecznie przejście Aleją Lipową przez czteropasmową DK 35, gdzie nie ma "zebry". Teraz szlak pójdzie Aleją Hochbergów do Palmiarni, a potem tak, jak teraz, przez Lubiechów do Jeziorka Daisy.



- Na całym Szlaku Zamków Piastowskich będą jeszcze trzy zmiany. Pomiędzy zamkiem Cisy a Chwaliszowem, bo tam prywatny właściciel zamknął drogę na dystansie 1,5 km i teraz zostanie ona przeniesiona 200 metrów na zachód. Potężna zmiana czeka odcinek pomiędzy Chwaliszowem a Pietrzykowem, bo szlak biegł tam asfaltem, a potem trzeba się było przedzierać przez bobrowiska, krzaki, błoto, w Pietrzykowie znowu asfalt, więc teraz wrócimy do przebiegu z lat 80-tych i nowa trasa pobiegnie z Chwaliszowa koło zabudowań RSP "Przyszłość" aż do Pietrzykowa polnymi drogami. Ta zmiana będzie na odcinku około 7 km i wykonamy ją jeszcze w tym roku - zapowiada Jacek Pielich.

Trzecia duża zmiana jest związana z budową nowego odcinka S3 koło Bolkowa. Między Kłaczyną a zamkiem Świny. Obecnie PTTK czeka na zgodę ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, żeby nowy przebieg szlaku poprowadzić kilkaset metrów po drodze technicznej ekspresówki do wiaduktu, pod którym przebiega droga z Kłaczyny do Celowa. A wszystko po to, żeby włączyć do Szlaku Zamków Piastowskich zapomniany nieco zamek w Kłaczynie, który stulecia zamieniły wprawdzie w bardzo zrujnowaną ruinę, ale historycznym miejscem przecież być nie przestał.



Znakarze nie policzyli wprawdzie, ile litrów farby będą musieli zanieść do lasu i na pola, bo i niełatwo to policzyć, ale w tym roku rewolucyjna zmiana na szlakach zaangażuje rzeczywiście sporo sił i środków. - Trzeba robić to w miarę szybko i sprawnie, nie wolno zostawić szlaku kończącego się w środku lasu. Główne prace przypadną w drugiej połowie sierpnia, a w połowie września wszystko powinno być gotowe - zapowiada Jacek Pielich. Możliwe jest zatem, że w najbliższych tygodniach w czasie naszych wędrówek spotkamy znakarzy. Uśmiechnijmy się do nich, bo ciężko tego lata pracują.

Szlaki są odnawiane co 3-4 lata. Każdy ukończony odcinek znajdzie się na mapa-turystyczna.pl, gdzie będzie się można zapoznać z jego nowym przebiegiem.


Czytaj też:
GÓRA BOROWA: WARTO ODWIEDZIĆ WIEŻĘ, BĘDĄ TU NOWE SZLAKI (FOTO)

BOGUSZÓW-GORCE: MNISZEK - NA TEJ GÓRZE NIC NIE JEST OCZYWISTE (FOTO)
GÓRY SOWIE I JEZIORO BYSTRZYCKIE - SĄ NOWE SZLAKI TURYSTYCZNE
PRZEŁĘCZ POJEDNANIA, KAPLICZKI, ŹRÓDŁA, WIDOKI I... JAN PAWEŁ II (FOTO)


Tekst i foto: Magdalena Sakowska