Dziś na pewno będzie dobre popołudnie na robienie sobie zdjęć z rododendronami. Odwiedzając park książański widzimy, że niektóre osoby już zaczęły i można się w to wciągnąć. W tym roku azalie kwitną jednocześnie z różanecznikami, więc mamy widowisko w stylu "obraz i woń". A czy wiemy, że istnieje coś takiego jak rododendron Daisy?


Jak najbardziej istnieje. Większość sadzonek, które przez stulecie rozrosły się w ogromne krzewy, dostarczył niemiecki hodowca różaneczników i kamelii T. J. Rudolf Seidel (zm. 1918), właściciel szkółki w Grüngräbchen koło Drezna. Znając upodobanie swojej książęcej klientki, żony Jana Henryka XV, do tych pięknych krzewów, w 1902 roku nazwał jedną ze swoich nowych odmian (a stworzył ich 600) imieniem "Daisy".

Rododendron "Daisy" powstał dzięki skrzyżowaniu niezwykle mrozoodpornego różanecznika Smirnowa (widać, że ogrodnik orientował się, jakie zimy zdarzały się w okolicach Książa) pochodzącego z Kaukazu i użytej jako rośliny matecznej angielskiej odmiany "Mrs. Milner", cenionej za niezwykłą barwę kwiatów. Jak piszą Hanna Grzeszczak-Nowak i Tomasz Nowak w swojej publikacji poświęconej ogrodom w Wojsławicach i Książu, ten różanecznik wyróżniają intensywnie zabarwione kwiaty o średnicy 4-6 cm i silnie pofalowanych płatkach, jaskrawo karminowo-różowe z żółtozielonymi punktami na jasnym tle, skupione w gęste kwiatostany złożone z 20-24 kwiatów.

Po swoich przodkach z Kaukazu różanecznik Daisy odziedziczył odporność nawet na temperaturę - 29 stopni Celsjusza. Najstarsze krzewy tej odmiany osiągnęły wysokość do 3 metrów. Na Dolnym Śląsku spotykane są obecnie niezwykle rzadko, udokumentowane okazy rosną w arboretum w Wojsławicach, pochodzą z początków XX wieku, ale dobrze się mają i nadal kwitną. Jeden z nich wygląda tak:



Poza tym istnieją także róża i liliowiec nazwane przez ogrodników "Różą księżnej Daisy" i "Księżną Daisy". A różaneczniki - Daisy sadziła je wszędzie, gdzie mieszkała, bo przypominały jej rodzinny dom w Newlands, w Walii.

Źródło: Hanna Grzeszczak-Nowak, Tomasz Nowak: "Arboretum w Wojsławicach. Fritz von Oheimb i księżna Daisy von Pless w kulturze ogrodniczej", w: "Książ: pamiętajmy o ogrodach", Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Wrocław 2017, s. 103-114.

O rododendronach i różach również tutaj:
KSIĄŻ: RODODENDRONOWE KSIĄŻĘCE SZALEŃSTWO (FOTO)
RÓŻA DAISY KWITNIE NA TARASACH ZAMKU KSIĄŻ

Foto: Magdalena Sakowska, różanecznik Daisy - foto Arboretum w Wojsławicach