Przed tygodniem było m.in. o marchewce i pietruszce, dziś o poczciwych burakach, ale też mniej znanej skorzonerze, czyli innych roślinach korzeniowych, które warto jeść. Wiadomo dlaczego – znajdziecie w nich bogactwo składników odżywczych. Artykuł z ostatniego numeru tygodnika "WieszCo".


Podpowiadamy, które z warzyw korzeniowych warto jeść i nie omijać szerokim łukiem. Są wśród nich nawet te, których nazwy brzmią tajemniczo lub obco, ale zacznijmy od dość dobrze znanego warzywa.


Burak ćwikłowy

Buraki od wieków były w Polsce chętnie uprawiane. Wiele jest przepisów na ich zastosowanie. W kraju nad Wisłą chętnie przygotowujemy barszcz, a w okresie wiosennym – botwinkę. Buraki stanowią też smaczny dodatek do mięs i są składnikiem wielu sałatek. Dla zdrowia i dobrego samopoczucia wielu z nas pije również zakwas z buraków. I słusznie, bo warzywo to stanowi skarbnicę cennych dla zdrowia substancji. Po buraki warto sięgać, gdy wsparcia potrzebuje nasz układ krwionośny. Świetnie radzą sobie z anemią. Obfitują też w kwas foliowy, stąd polecane są kobietom w ciąży. Wspomagają normalizację poziomu cholesterolu, przeciwdziałają zwapnieniu naczyń krwionośnych, pomagają znormalizować ciśnienie krwi. Swoją intensywną barwę buraki zawdzięczają silnym przeciwutleniaczom, zwłaszcza betaninie, która chroni organizm przed działaniem wolnych rodników. Regularnie spożywane buraki, zwłaszcza surowe, np. w postaci soku, są bardzo dużym wsparciem dla odporności organizmu. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy częściej dopadają nas infekcje wirusowe. W leczeniu kaszlu dobrze jest stosować syrop z buraka, polecany zwłaszcza dzieciom.


Batat


W ostatnich latach bataty cieszą się coraz większą popularnością. Wartością odżywczą przewyższają ziemniaki, godnie je również zastępują. Do Europy trafiły za sprawą Krzysztofa Kolumba, jednak to nie na Starym Kontynencie najbardziej je doceniono. Bataty są od wieków popularnym warzywem w Afryce i Indiach. O batatach powinni pamiętać cukrzycy. Warzywo ma niski indeks glikemiczny, przyczynia się również do poprawy wrażliwości na insulinę. Jest też źródłem karotenów i karotenoidów – antyoksydantów, które niszczą wolne rodniki odpowiedzialne za rozwój wielu chorób cywilizacyjnych.


Skorzonera

Roślina znana też pod innymi nazwami (wężymord, czarny korzeń, zimowe szparagi), choć mało popularna, obfituje w wiele cennych wartości odżywczych. Prawdopodobnie jej uprawą jako pierwsi zajęli się Hiszpanie w VII wieku, z czasem jednak roślina zaczęła pojawiać się również w innych regionach Europy. Spotyka się ją także w Polsce. W przypadku skorzonery jadalny jest korzeń o ciemnym zabarwieniu skórki i z białym miąższem. Warzywo stanowi źródło wielu cennych minerałów, m.in. potasu, wapnia, magnezu. Zawiera inulinę – węglowodan, który wykazuje zdolność obniżania poziomu cukru we krwi. Skorzonera jest tym samym polecana cukrzykom, a także osobom zmagającym się z nadciśnieniem tętniczym.

Obecne w skorzonerze substancje pozytywnie wpływają na trawienie, wzmacniają układ odpornościowy i zapobiegają zaparciom. Warzywo ma niewiele kalorii. Może być spożywane przez osoby redukujące masę ciała. Skorzonera to roślina późnojesienna. Zbiera się ją w październiku i listopadzie, ale nic też nie stoi na przeszkodzie, by spędziła w glebie całą zimę. Po ugotowaniu stanowi zdrową i smaczną przekąskę.



Jak przechowywać warzywa korzeniowe?

Jeszcze kilkanaście lat temu warzywa korzeniowe zimą składowane były w chłodnych i ciemnych piwnicach lub kopcach. Dziś najczęściej chowamy je do lodówki. Nie jest to złe rozwiązanie, o ile przechowujemy warzywa w specjalnej szufladzie, gdzie temperatura nie przekracza 4°C. Pamiętajmy jednak, by nigdy nie wkładać ich tam owiniętych w folię!

Jeśli dysponujemy większą ilością warzyw korzeniowych, możemy na zimę schować je w garażu (o ile nie jest ogrzewany). Układamy je wówczas w specjalnych skrzynkach i przesypujemy lekko wilgotnym piaskiem. To ochroni warzywa przed wysychaniem.



Agnieszka Gotówka (biokurier.pl)

Fot. ilustracyjne (www.shutterstock.com, pixabay)

Czytaj też:


Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl