W tak nieciekawym roku, jak ten, musiało się w końcu coś udać, i udało się - mimo końca wakacji wciąż trwa nieprawdopodobny urodzaj na jagody. A to nie tylko przysmak - także uniwersalny lek. Na co pomaga?


Jagody (czyli borówki czarne) zaczęły się w tym roku później niż zazwyczaj, w lipcu i dlatego sezon wciąż trwa - niebieskawych owoców jest na krzewach mnóstwo nie tylko tam, gdzie ich jest na ogół sporo, czyli w Górach Suchych i Masywie Lesistej, ale także w Masywie Borowej, czyli tuż przy granicach Wałbrzycha. Do tego są w tym roku wyjątkowo duże i jeszcze nie są przejrzałe. A zatem warto się wybrać i samemu sobie nazbierać, bo z rynku jagody powoli znikają, a ich cena rynkowa to na ogół gdzieś między 20 a 30 zł za litr.



Borówka czarna jest nie tylko bardzo smaczna i można z nią robić ciasta, torty, racuchy, pierogi, jagodzianki - jest także bardzo zdrowa. O tym, że jej sok i napar z liści leczy biegunki, na ogół słyszeliśmy, ale nie wszyscy może wiedzą, że sok z jagód neutralizuje toksyny, które wywołują zatrucia i chroni przed pylicą. Dlatego jest zalecany m.in. górnikom, pracownikom kamieniołomów czy cementowni. A jeśli chodzi o poprawę stanu jelit, sok jest zabójczy dla bakterii salmonelli czy gronkowców.



Jagody redukują także poziom złego cholesterolu i wspomagają produkcję tego pożądanego. Napar z nich ma działanie łagodnie przeciwbólowe i uspokajające, reguluje poziom cukru we krwi - nazywa się je nawet roślinną insuliną za sprawą obecnych w nich glukokinin. I do tego wszystkiego podobnie jak żurawina pomagają zwalczyć bakteryjne infekcje dróg moczowych, na ogół bardzo trudne do wyleczenia. A także inne chroniczne stany zapalne.



I to jeszcze nie wszystko. Owoce krzewów porastających szczyty Sudetów mają też bardzo korzystny wpływ na wzrok, dokładnie na naczynia włosowate oczu i wspomagają regenerację barwnika obcego w siatkówce, odpowiadającego za widzenie po zmroku. Dzięki mirtylinie zawartej w przeciwutleniaczach, naczynia krwionośne są uelastyczniane (medonet.pl).



I na koniec nowotwory. Jagody zawierają dużą ilość polifenoli – związków o silnym działaniu przeciwutleniającym, zapobiegających chorobom serca i nowotworom oraz chorobom cywilizacyjnym, jak zaburzenia metabolizmu. Nie niszczy ich gotowanie czy pieczenie, ale pasteryzacja. Według danych z USDA Human Nutrition Research Center on Aging najwięcej antyoksydantów ze wszystkich owoców i warzyw zawierają właśnie znane z polskich lasów borówki czarne. W jagodach znajdziemy również fitoestrogeny. Są to hormony roślinne, które powstrzymują enzymy odpowiedzialne za powstawanie nowotworów hormonozależnych (np. wątroby, czy tarczycy). Kwasy foliowy i elagowy, które również znajdziemy w jagodach, mają podobne działanie (medonet.pl).

Wprawdzie obecnie powszechnie dostępna jest na rynku borówka amerykańska, zwana też kanadyjską, jednak jej owoce nie mają tak bogatego chemicznie składu, jak nasze rodzime czarne jagody. A zatem nie pozwólmy, żeby całe ich kilogramy zmarnowały się na krzakach.



Czytaj też:

JAGODY: SPOSÓB NA TEGOROCZNE (BEZ)OWOCNE LATO
A MOŻE SOBOTA NA JAGODACH? (FOTO)
WEEKEND NA JAGODACH? JEST PRAWDZIWY URODZAJ (FOTO)


Opr. i foto: Magdalena Sakowska (źródło: medonet.pl)