Magia Świąt w Piętnastce, czyli jak „pierniczkowanie” łączy ludzi… Takich korzennych zapachów i wspaniałej atmosfery przy tworzeniu słodkich dzieł można wałbrzyskiej szkole pozazdrościć. Co właściwie się wydarzyło?


W szkole nie ma dzieci, większość nauczycieli pracuje zdalnie. Co tu myśleć o świątecznym wystroju i nastroju?

Wprawdzie udekorowany hol szkoły przypomina o nadchodzących Świętach, ale atmosfera jakby inna niż zwykle. Trudno też w takich warunkach o twórcze pomysły, a nieobecność uczniów dodatkowo odejmuje energię do działania.



Ale dusza nauczycielska nie byłaby dusza nauczycielską, gdyby czegoś nie wymyśliła. I tak powstał pomysł zorganizowania warsztatu Świętego Mikołaja. W domach chętnych uczniów i nauczycieli zostały uruchomiane „linie produkcyjne” wytwarzające pierniki. Zaczęło się ogólnoszkolne „pierniczkowanie”. Kiedy korzennych wypieków było wystarczająco dużo przyszedł czas na ich dekorowanie. Jak to w czasach pandemii bywa, zdobienie miało charakter hybrydowy. Reprezentacja uczniów i nauczycieli, z zachowaniem reżimu sanitarnego lukrowała pierniki w szkole. Część dzieci uczestniczyła w warsztatach w domu dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii informatycznej.



Praca w Warsztacie Mikołaja odbywała się w świątecznie udekorowanym pomieszczeniu i przy dźwięku rozbrzmiewających kolęd. Efekt podjętych działań przeszedł najśmielsze oczekiwania.



Kiedy ozdobione pierniki zostały ułożone na stołach, powstała wielka mozaika. Każdy z pierniczków odzwierciedlał wyjątkowość jego twórcy. Na koniec zapadła decyzja – pierniczki powędrują do domów dziecka. Niespodzianka ucieszy dzieci, a uczniom i nauczycielom pozostaną miłe wspomnienia, poczucie, że warto działać razem nawet (a może tym bardziej) w trudnych czasach oraz przekonanie, że „pierniczkowanie” to fajna sprawa.

Gdzie jeszcze piernikobranie przyniosło ciekawe efekty?
Piernikowe miasto jest większe i zaprasza kolejny raz [FOTO]
Jedyne takie w Polsce piernikowe miasto jest niedaleko nas! (FOTO)
Niekomercyjne święta

oprac. ELW