Czego Jasia nie nauczono, z tym męczy się otyły Jan. Jak rozpocząć różnicowanie pokarmu, a następnie naukę samodzielnego jedzenia, zapytaliśmy w Dzień Dziecka - Sylwię Kamińską. To zaprzyjaźniony z redakcją dietetyk kliniczny z centrum dietetycznego Naturhouse w Wałbrzychu.

W dorosłym życiu wielu z nas boryka się z problemami zdrowotnymi lub niewłaściwą masą ciała, które powstały wskutek niewłaściwego odżywiania. Aby rozpocząć zmiany, należy reedukować i wprowadzać zmiany nawyków żywieniowych – co nie należy do najprostszych zadań.

Pewne nawyki i przyzwyczajenia budowane od najmłodszych lat trudno jest zmienić, trzeba czasu i odpowiednich technik. Proszę sobie wyobrazić, że z dnia na dzień macie Państwo jeść drugą niedominującą ręką, albo czesać przedziałek z prawej na lewą, a nie tak, jak dotychczas.

Jak zapobiegać błędom żywieniowym w dorosłym życiu? Podstawą jest budowanie zdrowych nawyków już na poziomie wprowadzania pierwszych pokarmów do diety dziecka. To też nie jest proste zadanie! Jeśli jako rodzice dobrze „rozegramy” tę batalie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze dziecko w dorosłym życiu będzie cieszyć się zdrowiem i będzie dobrze się czuło we własnym ciele.




Mamy często pośpiesznie decydują się na zagęszczanie mleka kaszką czy kleikiem ryżowym w obawie przed głodem dziecka lub z pragnienia przespania kilku dodatkowych minut w nocy. Niestety czasami układ pokarmowy niemowlęcia nie jest na to gotowy, co objawia się w kolkach czy zaparciach maleństwa.

Polskie towarzystwo gastroenterologiczne przestrzega przed zbyt wczesnym rozszerzaniem diety i zaleca, aby odbywało się to między 17. a 26. tygodniem życia. Dziecko powinno spełniać podstawowe warunki: stabilnie siedzieć w pozycji ze swobodą ruchu rąk, odruch wypychania jedzenia z buzi języczkiem powinien zanikać oraz dziecko powinno umieć samodzielnie kierować przedmioty do buzi.

Co do metod i kolejności wprowadzania pokarmów – tych jest wiele. Ta podstawowa, tradycyjna mówi, aby zaczynać od papek i kleików. W tym przypadku zalecam zacząć od warzyw ze względu na mniejszą ilość cukru. Dobrze rozpocząć od produktów takich jak: ziemniak, dynia, marchewka, pietruszka, cukinia, kalafior, brokuł. Kiedy chcemy wprowadzić kasze, poza kaszą manną czy kleikiem ryżowym można podać jaglaną czy orkiszową gotowaną na wodzie lub delikatnym wywarze warzywnym.





Przyprawy powinny by
ć bardzo delikatne, ziołowe. Dzieci nie znają smaków, dopiero je poznają, uczą się, budują wrażliwość kubków smakowych. Nie znają smaku słonego, więc sól dodana w trakcie gotowania nie jest im do niczego potrzebna, całkowicie wystarczy sód zawarty w pożywieniu. Odradzam dosalania potraw, a już na pewno budowania smaku na kostce rosołowej.

Wprowadzając nowe pokarmy tą metodą starajmy się nie "skakać" po pokarmach, raczej podawać dziecku ten sam produkt przez kilka kolejnych dni.

Kolejną bardzo popularną metodą jest BLW, która pozwala dziecku na dobór produktów i samodzielne ich spożycie już w postaci stałej. Metoda ta omija papki, przez co jest bardziej kontrowersyjna.

Na talerzu powinny znaleźć się produkty w przystępnej formie do chwycenia. Dziecko uczy się poznawania tekstury, zapachu, konsystencji, barwy, z czasem od lizania przechodzi do ssania, a potem gryzienia, żucia. Pamiętajmy, aby dziecku towarzyszyć w trakcie posiłku, jeśli to możliwe jeść to samo, nie komentować wyborów dziecka, pozwolić na to, aby intuicyjnie wybierało to, na co ma ochotę. BLW daje dużą szanse na to, że nasze dziecko nie zostanie niejadkiem i będzie miało szerokie upodobania kulinarne. Proszę brać pod uwagę również bezpieczeństwo, jeśli nie jesteśmy pewni zdolności naszego maleństwa, powinniśmy czuwać nad jego bezpieczeństwem w trakcie posiłku.




Niezależnie od metody, jaką wybieramy, musimy pamiętać, że każde dziecko ma swój czas, inaczej się rozwija i nie należy porównywać dziecka do innego. Żyjemy w czasach dostępności do mądrej, fachowej literatury i to nie wstyd się nią wspomagać lub skorzystać z pomocy specjalistów.

Nie wprowadzajmy produktów na siłę, to dziecko powinno wysyłać do opiekuna odpowiednie sygnały, na co jest pora, a z czym należało by jeszcze poczekać . Niemniej jednak to na tym etapie budujemy zdrowe nawyki naszego dziecka, co zaprocentuje w dorosłym życiu!



Sylwia Kamińska, dietetyk kliniczny
z centrum dietetycznego Naturhouse w Wałbrzychu


Panią Sylwię i jej współpracowniczki spotkacie już wkrótce nie jak dotychczas na Piaskowej Górze przy ul. Głównej, ale w Śródmieściu na ul. Chrobrego 51 - zaraz obok salonu sukien ślubnych.
Tutaj panie mają więcej miejsca. lepsze warunki... i już zapraszają na konsultacje  :))



Polecamy również inne teksty z cyklu: DIETETYK RADZI:
ZUPA - NIEDOCENIONY DIETETYCZNY STRONNIK [PRZEPIS]
JAK SŁODZIĆ ZDROWIEJ? SŁOWO O ZAMIENNIKACH
NAJZDROWSZY CHLEB UPIECZESZ SAMODZIELNIE [PRZEPIS]
DETOKS NA WIOSENNY PRZYPŁYW ENERGII [+PRZEPIS]
PĄCZKI I LEKKIE FAWORKI - PO NICH NIE PRZYTYJESZ [PRZEPISY]
NATURALNE AFRODYZJAKI NA TALERZU [PRZEPIS]
SMACZNE I ZDROWE POTRAWY KARNAWAŁOWE [PRZEPISY]



NOWY ROK, POCZĄTEK I OCZEKIWANIA, A STARE POSTANOWIENIA

ŚWIĄTECZNE INSPIRACJE - PRZEPISY KULINARNE
SŁODYCZE MOGĄ BYĆ SMACZNE I ZDROWE

TRADYCYJNA NALEWKA ZAMIAST FARMACEUTYKÓW
DYNIA TO NIE TYLKO JESIENNA DEKORACJA
JEDZENIE NIEJEDNO MA ZNACZENIE
ALKOHOL A DIETA. ALKOHOL A ZDROWIE
JAK SPRAWIĆ BY NASZE DZIECKO BYŁO SZCZUPŁE?

CZAS NA GRILLA, ZDROWEGO GRILLA [PRZEPISY]
JAJKO W KUCHNI - JEŚĆ, CZY NIE JEŚĆ?
NOWALIJKI MĄDRZE W KUCHNI I NA TALERZU
WODA MA OGROMNE ZNACZENIE. KTÓRĄ WYBRAĆ, ILE PIĆ?

DIETA A ODPORNOŚĆ - CO JEŚĆ BY BYĆ ZDROWYM?
DIETETYK RADZI: DO SWOJEJ KUCHNI I APTECZKI PRZEMYCAJ IMBIR


Masz pytanie do dietetyka? Napisz do nas na redakcja@walbrzychdlawas.info