Budowla niepowtarzalna, kontrowersyjna i tajemnicza - wałbrzyskie mauzoleum. Prezentujemy kolejny tekst dotyczący wydarzeń związanych z tym własnie obiektem. Artykuł ukazał się w ostatnim numerze tygodnika "WieszCo".


To był 9 czerwca 1938 roku, otwarcie Mauzoleum w Wałbrzychu. Ogólnoniemiecki Przewodniczący Związku Ludowego dr Eulen przekazał szefowi okręgu (Gauleiter) i nadprezydentowi Prowincji Śląsk dokument fundacyjny i klucz. Z okazji tego wydarzenia wydano druk okolicznościowy, w którym opisany został przebieg uroczystości.



Mauzoleum w Wałbrzychu (Fot. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu, delegatura w Wałbrzychu, rok ok. 1980)


Dzięki uprzejmości Macieja Ejsmonta, który przetłumaczył dokument, możemy dzisiaj zobaczyć, jak ten dzień wyglądał.

Wspaniałe, rozgwieżdżone niebo wznosiło się nad Ziemią Wałbrzyską, gdy późnym wieczorem 9 czerwca, tysiące niemieckich towarzyszy ludowych (narodowych), przybyłych z całego Śląska, powędrowało na szczyt góry wznoszącej się nad miastem, żeby uczestniczyć w uroczystości inauguracji Mauzoleum Ślązaków, wybudowanego przez Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami Wojennym, co było jednocześnie początkiem (wstępem) Zjazdu Okręgowego NSDAP na Śląsku. Na szerokim, udekorowanym flagami Placu Marszowym wystąpiły delegacje wszystkich formacji Ruchu, a także kompania honorowa Wehrmachtu i 100-osobowa honorowa jednostka policji. Mauzoleum znajdowało się w jasnym świetle reflektorów i kontrastowało z ciemnym niebem nocy. Na prawo i na lewo od głównej drogi prowadzącej do mauzoleum płonęły pochodnie. Po wkroczeniu chorągwi (pocztów sztandarowych) wkroczyli na plac uroczystości szef okręgu (Gauleiter), Nadprezydent Prowincji Śląskiej Josef Wagner i Ogólnoniemiecki Przewodniczący Związku Narodowego (Ludowego) dr Eulen. Udali się z gośćmi honorowymi i kierownictwem partyjnym przez szpaler pochodni do mównicy, która była ustawiona przed wejściem do mauzoleum. Marsz żałobny z „Eroici” Beethovena i deklamacja wierszy „Wieczna straż” oraz „Chór zmarłych” Herberta Böhme, w przerwach między którymi rozbrzmiewały fanfary, otworzyły uroczystość. Następnie zabrał głos Ogólnoniemiecki Przewodniczący Związku Ludowego, który przekazał mauzoleum szefowi okręgu (Gauleiterowi) i nadprezydentowi, dając mu klucze do mauzoleum i dokument fundacyjny. Następnie kierownictwo uroczystości przejął szef okręgu (Gauleiter) i nadprezydent, który wysławiał bohaterstwo Ślązaków poległych w wojnie światowej, w walce o wolność i ofiarę pracy Ślązaków, którym poświęcone było mauzoleum. Przy dźwiękach pieśni o dobrych towarzyszach (von guten Kammeraden) i przy pochylających się chorągwiach szef okręgu (Gauleiter) i Ogólnoniemiecki Przewodniczący Związku Ludowego weszli do wnętrza mauzoleum i złożyli kwiaty przy tablicy pamiątkowej w krużganku mauzoleum, gdzie zaciągnięta była warta honorowa. W tym momencie została zapalona kolumna z ogniem na otoczonym pochodniami dziedzińcu. Zapłonął też ogień wokół na wzgórzach Wałbrzycha. W tej samej godzinie w każdej miejscowości Śląska członkowie partii i ludność mogli wziąć udział w tej uroczystości dzięki transmisji rozgłośni wrocławskiej. Znów rozbrzmiały fanfary i zastępca szefa okręgu Bracht otworzył Zjazd Okręgowy NSDAP i wzniósł pozdrowienie (Siegheil) dla kanclerza i führera Adolfa Hitlera. Dla zaznaczenia początku zjazdu partyjnego podniesiono flagi przy mauzoleum i na całym Śląsku. W ten sposób zjazd okręgowy partii otrzymał uświęcenie i zobowiązanie poprzez myśli o poległych, dla których Związek Narodowy na Śląsku zbudował mauzoleum. Po tej części uroczystości Ogólnoniemiecki Przewodniczący Związku Ludowego powitał przedstawicieli przedsiębiorstw budowlanych, rzemieślników i robotników, którzy współpracowali przy budowie mauzoleum i podziękował im za ich zaangażowanie i dobrze wykonaną pracę.



Naklejka na pudełko zapałek z wizerunkiem Mauzoleum (zbiory Biblioteki pod Atlantami, rok ok. 1938)


Przemówienie Eulena: Gaulaiterze, towarzysze partyjni Śląska, W ciągu kilku tygodni mamy po raz drugi przyjemność otwierać na śląskiej ziemi mauzoleum, które symbolizuje ofiarę dla Niemiec, a dla przyszłych pokoleń jest symbolem wiecznego życia. Starzy rozpoznają przy tym, że w tym dziele jest nowa siła, która niemieckiej myśli nadaje, w nieznany dotychczas sposób, kształt i formę. Nie można w inny sposób okazać szacunku i wdzięczności III Rzeszy. Na początku każdego dzieła stoi czyn i ofiara i nie ma myśli o Niemczech i o naszym przywódcy, która by nie znajdowała swego źródła w tej prawdzie. Ślązacy stoją tu zjednoczeni w wieczór poprzedzający ich zjazd, by znaleźć siłę do poważnej pracy i ludzkiego działania”.

Po uroczystej inauguracji, w lokalnej prasie zapada kompletna cisza. Dorota Grygiel przypuszcza, że „poza wystawieniem warty honorowej oraz obchodami państwowymi, monument był przede wszystkim miejscem propagandy, najprawdopodobniej pod opieką hitlerowskiego ośrodka szkoleniowego na Nowym Mieście”. Natomiast przekazy mające świadczyć o tym, że Mauzoleum i pobliski amfiteatr były miejscem okultystycznych praktyk, należy włożyć między bajki. Nie znajduje to potwierdzenia w żadnych źródłach.



Uczniowie Szkoły dla Pracujących im. A. Mickiewicza przy ul. Młynarskiej 29 na lekcji na świeżym powietrzu
przy wałbrzyskim Mauzoleum (zbiory Biblioteki pod Atlantami, rok 1956)


Pomnik przetrwał wojenną pożogę, lekko uszkodzony przez Sowietów. Przetrzymał także politykę władz PRL, polegającą na świadomym niszczeniu zabytków poprzedniej „epoki”. Takiego „szczęścia” nie miały inne podobne pomniki. Za pierwszy przykład niech posłuży Mauzoleum Hindenburga (Tannenberg-Denkmal) wybudowane w latach 1924-27 między Olsztynkiem a Sudwą, będące miejscem pierwszego pochówku marszałka Paula von Hindenburga, a także gen. Kortena, zmarłego wskutek obrażeń odniesionych w zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu. Pomnik ten został w styczniu 1945 wysadzony przez wycofujący się Wehrmacht. Drugi pomnik znajdował się już znacznie bliżej nas, w miejscowości Góra Świętej Anny (obecne woj. opolskie). Zaprojektowany, podobnie jak Mauzoleum w Wałbrzychu, przez Roberta Tischlera, został uroczyście otwarty w 1938 roku. Miał kształt niskiej rotundy z wąskimi oknami, wzorowanymi na średniowiecznych strzelnicach. W zamyśle autora miał swoim wyglądem nawiązywać do zamku Cesarza Fryderyka II – Caste del Monte we Włoszech. Po II wojnie światowej pomnik szybko stał się solą w oku ówczesnej władzy, dlatego już jesienią 1945 roku został wysadzony przez saperów. W przeciwieństwie do wyżej opisanych, wałbrzyskie Mauzoleum nigdy nie było miejscem faktycznego pochówku zmarłych.

Zniknęły hitlerowskie emblematy, sztandary, maszty, kolumna z dziedzińca. Wałbrzyski pomnik szybko stał się popularnym miejscem spacerów i odpoczynku. Teren wokół zadrzewiono, z zamiarem utworzenia parku. W 1955 roku na pamiątkę V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie (trwał od 31 lipca do 15 sierpnia 1955), bezimienne dotąd wzgórze ze stojącym na nim Mauzoleum otrzymało nazwę „Wzgórze V Festiwalu” (nie ma takiej nazwy w Państwowym Rejestrze Nazw Geograficznych więc jest to nazwa nieoficjalna).

W Trybunie Wałbrzyskiej z 27 kwietnia 1967 roku ukazał się artykuł zatytułowany „Czy wzgórze V Festiwalu stanie się dla wałbrzyszan ośrodkiem wypoczynku”. Autor przypominał, że jest to doskonałe miejsce na ośrodek codziennej rekreacji, położone kwadrans drogi od Śródmieścia i Nowego Miasta, a także niedaleko Podgórza. Istniejący plan zagospodarowania przestrzennego wzgórza zakładał trzy główne funkcje dla tego obiektu. Pierwsza to centrum sportowe, składające się z boisk do różnych gier, magazynu sprzętu sportowego, urządzeń higieniczno-sanitarnych, szatni, pokoju instruktora i brodzika. Nie zapomniano również o amatorach sportów zimowych. Dwie trasy narciarskie, tor saneczkowy i brodzik zamieniony w lodowisko miały sprostać ich apetytom. Druga funkcja to obiekty i tereny do masowych imprez. Aby temu podołać, leżący obok Mauzoleum amfiteatr miał być na nowo wyprofilowany. Ponadto zakładano budowę kabiny projekcyjnej, wydzielenie miejsca zbiórek dla organizacji młodzieżowych, rajdów i zlotów. Trzecia funkcja to ośrodek dla dzieci. Co do budynku Mauzoleum – zakładano jego wyburzenie i wybudowanie w tym miejscu kawiarni z tarasem, otoczonym trawiastymi plażami. Całe wzgórze miały pokryć alejki i ścieżki spacerowe.



Mauzoleum z lotu ptaka (Fot. Rafał Wiernicki)

A jak to miejsce pamiętają mieszkańcy Nowego Miasta? Zobaczmy:

* „Z chłopakami z Psiego Pola znaliśmy się z czerwonego kościoła, gdzie byliśmy ministrantami. To były czasy, gdy w każdej wolnej chwili graliśmy w piłkę. Nie wpuszczano nas na stadion, gdzie trenowali piłkarze zawodowi, dlatego znaleźliśmy sobie miejsce właśnie koło zamku, bo tak nazywaliśmy Mauzoleum. Na placu przed zamkiem miejscowi kosili trawę dla królików i właśnie tam mieliśmy zawsze wykoszone prowizoryczne boisko. Zmęczeni grą biegaliśmy do pobliskiego strumienia (koło hycla), z którego piliśmy wodę i w którym chlapaliśmy się”

* „Koło zamku rosło dużo dzikich róż, które się zbierało na wino. Całe rodziny z Nowego Miasta i Podgórza chodziły tam wypoczywać. Dzieci bawiły się na łące, a dorośli opalali się”.

* „Gdy mój syn uczył się w szkole na Psim Polu pewnego dnia powiedział, że na Mauzoleum są narkomani wąchający butapren. Zakazaliśmy mu tam chodzić”.

We wrześniu 1996 roku w Wałbrzychu gruchnęła wieść, że na terenie Mauzoleum ma się odbyć światowy zlot miłośników Lucyfera. Powtarzane z ust do ust informacje o czarnych mszach i rytualnych mordach sparaliżowały miasto. Na kilka dni zawieszono zajęcia w szkołach. Policja zmobilizowała siły, ale wszystko okazało się tylko plotką.

Budynek Mauzoleum stoi do dzisiaj. Nadgryziony zębem czasu, dewastowany przez młodzieńców z kipiącym testosteronem, podziurawiony działaniami pseudoeksploratorów szukających wejścia do rzekomo istniejącego podziemnego dworca kolejowego.

W dniu 24 stycznia 2020 r. do Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu wpłynęło pismo z apelem o podjęcie działań, które uchronią ten obiekt od postępującego zniszczenia. Podpisała je grupa dziennikarzy, eksploratorów, regionalistów, generalnie miłośników historii Wałbrzycha i Dolnego Śląska. O efektach będziemy was informować na bieżąco.

Opr. Piotr Frąszczak


Pierwsza część tekstu: Wałbrzych: Mauzoleum - jedyne takie w Polsce - cz. I

Więcej na ten temat: WAŁBRZYCH NIE POTRZEBUJE MAUZOLEUM NAZISTÓW [FOTO]
Cała historia obiektu: MAUZOLEUM W WAŁBRZYCHU - CZY WSZYSTKO O NIM WIEMY?

Współczesne "życie" mauzoleum:
Wałbrzych: 19-latka wpadła do piwnicy Mauzoleum

Nowe Miasto: masakra w mauzoleum (FOTO)




Bibliografia:

1.Druk okolicznościowy, 09.06.1938 (tłum. Maciej Ejsmont);

2.Grygiel D., Schlesier Ehrenmal – pomnik ku czci Ślązaków w Wałbrzychu, Wiadomości Konserwatorskie 35/2013;

3.Trybuna Wałbrzyska nr 17 (620), 27.04.1967;

4.www.polska-org.pl (dostęp: 14.10.2020).


Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl