Wiecie, że jedno kąpielisko na dzisiejszych terenach Wałbrzycha było tam, gdzie teraz Lidl, do drugiego blisko było z Rynku, Podgórze miało basen z prawdziwego zdarzenia - a jaka jest historia basenu odkrytego na Rusinowej i jakie były problemy podczas budowy? Artykuł z ostatniego numeru tygodnika "WieszCo".


Według IMGW średnia obszarowa temperatura powietrza w lipcu 2021 roku w Polsce była o 2,1°C wyższa od średniej wieloletniej (z lat 1991-2020). Lipiec tego roku okazał się miesiącem ekstremalnie ciepłym na tle średniej dla całego kraju. Wiadomo, że gdy latem słońce przypieka, trzeba szukać ochłody nad wodą. W Wałbrzychu brakuje takich miejsc, ale dawniej było inaczej. Funkcjonowały tu otwarte kąpieliska i baseny, ciesząc się sporą popularnością wśród mieszkańców. Pisaliśmy już o nich, widzianych oczami dziecka: WAŁBRZYCH: LATO W PEŁNI, HYC DO BASENU (FOTO).

Chyba najstarsze wałbrzyskie kąpielisko było urządzone nad stawem (o nazwie Härtelteich) w pobliżu obecnej ul. Poleskiej. Do stawu wpływał potok Härtelgraben, mający swoje źródło na zboczu góry Niedźwiadki (powyżej ul. Słowiczej w Wałbrzychu). Dolinę potoku nazywano Härtelei, jej łagodnie opadający południowy stok – Härtellehne, a położoną na nim łąkę – Härtelwiese. Powstanie stawu związane było prawdopodobnie z sąsiednim majątkiem Härtelgut, który mógł wykorzystywać zgromadzoną w nim wodę do celów gospodarczych. Dzięki wzmiance w „Aus vergangenen Tagen Waldenburgs und seiner Umgebung” Adolfa Bergera wiemy o innej funkcji tego zbiornika – rekreacyjnej. Według autora staw ten cieszył się wielkim powodzeniem wśród wałbrzyszan, zwłaszcza wśród młodzieży. Latem jako miejsce kąpieli i pływania na prowizorycznych tratwach, a zimą (po zamarznięciu) jako lodowisko. Staw zasypano pod koniec XIX wieku w celu pozyskania terenu na potrzeby zakładu ogrodniczego (Härtelgärtnerei), ale jeszcze w 1907 roku częściowo w miejscu stawu znajdował się mniejszy prostokątny zbiornik o nieznanym przeznaczeniu (zapewne wykorzystywany przez ogrodnictwo).

Na młodszym planie (prawdopodobnie z lat 20. XX w.) nie ma już tego zbiornika a obok ogrodnictwa znajduje się kort tenisowy (Tennisplatz) i działka dra Erdmanna. Zakład ogrodniczy funkcjonował w tym miejscu do 1935 r. Późniejsza spotykana w dokumentach nazwa tego terenu to miejska szkółka ogrodnicza (Städtische Schulgarten). Po wojnie przez wiele lat funkcjonowała w tym miejscu baza transportowa wałbrzyskich wodociągów, obecnie jest tu skład opału.


Nie ma pewności, kiedy powstało kąpielisko w Dolnym Szczawnie (niem. Nieder Salzbrunn), prawdopodobnie na początku lat 30. ubiegłego wieku. Dużo wcześniej istniał w tym miejscu zbiornik wodny (widać go na przykład na planie z 1860 r.), być może jakiś staw gospodarczy, który po latach zaadaptowano do nowej funkcji. Według Waldenburger Heimatbote (gazeta wydawana w Niemczech przez dawnych mieszkańców regionu wałbrzyskiego) zarządcą kąpieliska i ratownikiem był niejaki Scharf (druga połowa lat 30.). Na archiwalnym zdjęciu ze zbiorów Muzeum Porcelany w Wałbrzychu widać, że kąpielisko było niezbyt duże. Wzdłuż wschodniego brzegu stał drewniany pomost z balustradą i schodami prowadzącymi do wody, była tam też niewielka plaża (piaszczysta lub żwirowa). Całość otaczał płot.

Kąpielisko funkcjonowało do lat 60/70. Później nieckę wykorzystywano w innych celach. Na portalu www.polska-org.pl można przeczytać, że na początku lat 80. w niecce stały maszyny budowlane (betoniarki, taśmociągi). Dlaczego basen zlikwidowano? Być może powodem było zanieczyszczenie wody lub planowana budowa nowego osiedla. Obecnie w miejscu zlikwidowanego kąpieliska jest część parkingu przed Lidlem i odcinek al. Podwale w dzielnicy Podzamcze.

Budowa kąpieliska na Podgórzu (niem. Dittersbach) była jednym z doraźnych środków walki z gruźlicą i innymi chorobami, podjętych przez gminę Podgórze (od 1934 dzielnica Wałbrzycha). Budowę rozpoczęto 1 marca 1926 r., a zakończono już 8 czerwca. W skład kąpieliska zlokalizowanego u stóp Zamkowej Góry, przy ul. Nowy Dom, wchodziły dwa baseny. Większy (dla umiejących pływać) miał wymiary 55 x 22 m, a jego głębokość sięgała od 1,40 do 3,60 m. Wyposażony był w skocznię i zjeżdżalnię. Mniejszy basen to był brodzik dla niepływających ze zjeżdżalnią. Powierzchnia obu basenów wynosiła 1340 m. kw., a pojemność 2000 m. sześciennych. Wymiana wody następowała co 7 dni. Do jej podgrzewania służyły 3 stawy znajdujące się powyżej.

Przy basenach znajdowały się przebieralnie. W 1927 roku poniżej większego basenu powstało miejsce do opalania (Licht- und Sonnenbad), składające się z 2 piaszczystych tarasów (jeden o powierzchni 500 m. kw., drugi – 700 m. kw.), na które prowadziły szerokie kamienne schody. Z kąpieliska można było korzystać od 15 maja do 15 września, za niewielką opłatą. Po II wojnie światowej kąpielisko nadal funkcjonowało. Jeszcze na początku lat 60. ubiegłego wieku był to basen Klubu Sportowego Chełmiec. Jak sobie przypomina jeden z użytkowników portalu www.polska-org.pl w latach 60. i 70. na dawnych tarasach do opalania funkcjonowało dzikie boisko o potocznej nazwie „Marakana”. Później obiekt zaczął popadać w ruinę. Dzisiaj można dostrzec w tym miejscu betonowe fragmenty dawnych niecek basenowych, które z roku na rok coraz bardziej zarastają roślinnością.

Najmłodszy wałbrzyski odkryty basen został wybudowany w 1966 roku w dzielnicy Rusinowa przy ul. Bystrzyckiej. Obiekt powstał w czynie społecznym młodzieży Technikum Budowlanego i Szkoły Rzemiosł Budowlanych, pod kierownictwem nauczycieli i przy wsparciu władz miejskich. Redaktor Trybuny Wałbrzyskiej tak o nim pisał w 1966 roku: „Dwa lata temu pomysł Z. Kozaka, ówczesnego nauczyciela wychowania fizycznego, mówiący o możliwości budowy basenu należał do śmiałych. Dobrze się więc stało, że zanim ujęto go w odpowiednie ramy organizacyjno-prawne, podjęto pierwsze, trudne roboty. Teren był co prawda rozległy i bardzo ładny, ale zalany wodą, nierówny, pofałdowany. Trzeba było wiele czasu i trudu poświęcić na osuszenie ziemi. Żmudne i nieprzyjemne to były roboty, wymagające sporego wysiłku fizycznego młodzieży.

Już ten błotnisty początek mógł skutecznie odstraszyć, a jednak... Inż. J. Michalski wspomina inne trudne chwile, kiedy to okazało się, że trzeba najpierw usunąć półtorametrową warstwę szlamu osiadłego tu z wody kopalnianej, a na to miejsce nawieźć grunt budowlany. Mocno doskwierały te roboty młodzieży. Nazywano je łopatologią. Grunt bowiem był grząski, nie można było zastosować żadnych urządzeń mechanicznych. W tej sytuacji największe usługi oddawała łopata. W miarę jak kształty basenu stawały się wyraźniejsze, rósł zapał i liczba chętnych do pracy. Na przykład, kiedy trzeba było betonować ślizg do wody, grupa młodzieży nie bacząc na deszcz i zakończony rok szkolny stanęła do pracy i wykonała zadanie”.

Wspomniany wyżej inż. Jerzy Michalski nie tylko społecznie sporządził dokumentację projektowo-kosztorysową basenu, ale również jako przewodniczący społecznego komitetu budowy basenu czuwał nad przebiegiem robót. W trakcie tej inwestycji powstał basen o wymiarach 50 x 25 m i głębokości od 0,90 do 1,25 m, z wgłębieniem pod skocznią sięgającym 3,5 m. Przy basenie stanęła skocznia o wysokości 3 m i dwie trampoliny liczące po 1,25 m wysokości. Planowano również budowę zjeżdżalni o wysokości 3,5 m. Łączny koszt budowy wyniósł 1,3 mln zł, ale dzięki pracy młodzieży w czynie społecznym, udział środków publicznych w inwestycji ograniczył się do zaledwie 300 tys. zł.



Na krótko przed otwarciem kąpieliska zastanawiano się jeszcze, jak rozwiązać problem sanitariatów. Rozważano dwie opcje – wykorzystanie toalet pobliskiej szkoły działającej w dawnym pałacu lub budowa nowych. Na stronie www.osir.walbrzych.pl można doszukać się informacji, że kąpielisko tworzą: dwie niecki basenowe (duża opisana powyżej i mniejsza, 12 x 8 m), plaże trawiaste, zjeżdżalnia wodna, piaszczyste boisko do piłki siatkowej, zaplecze socjalno-sanitarne, punkty gastronomiczne, stała opieka ratownicza. Bilet normalny kosztował 5,50 zł, a ulgowy 2,60 zł. Jest też komunikat napisany czerwoną czcionką „Czasowo wyłączony z eksploatacji”. Niestety, od kilku lat dawny basen popada w coraz większą ruinę i raczej nie ma żadnych szans na jego reaktywację.


O byłym basenie w Szczawnie-Zdroju trzeba wspomnieć, chociażby z tego powodu, że było to miejsce rekreacji, które latem było tłumnie oblegane przez mieszkańców Wałbrzycha, głównie Podzamcza i Piaskowej Góry. Do jego budowy wykorzystano gminny staw przy obecnej ul. Mickiewicza. Projekt architekta R. A. Küglera (wcześniej głównego mistrza budowlanego w uzdrowisku) przewidywał budowę niecki basenowej o wymiarach 50 x 40 m, z tarasowym kąpieliskiem słonecznym o powierzchni 800 m. kw., pokrytym piaskiem z Odry. Przy basenie wzniesiono przebieralnie. Planowano również budowę łaźni działających także poza sezonem letnim.

Kąpielisko uruchomiono w 1927 roku. Po II wojnie światowej obiekt przebudowano, w wyniku czego powstał basen o wymiarach ok. 80 x 41 m, podzielony na część płytką (do 1,35 m) i głęboką (od 1,45 do 1,85 m). Nieckę wykonano z betonu hydrotechnicznego. W 2009 roku basen sprzedano za kwotę 770 tys. zł. prywatnemu inwestorowi, chociaż kilka lat wcześniej, w 2004 roku, sporządzona została dokumentacja parku zabaw, który miał powstać w miejscu basenu. Nowy właściciel wystawił teren na sprzedaż za kwotę 3,85 mln zł. Wystąpił również z wnioskiem o zmianę granic strefy uzdrowiskowej, co otworzyłoby drogę do wybudowania w tym miejscu obiektu handlowego o powierzchni ponad 400 m. kw. Ale plan ten się nie powiódł.



W kolejnych latach obiekt niszczał. Najpierw rozebrano dawne przebieralnie, w 2018 roku wyburzono budynek administracyjny. W październiku 2019 roku spłonął drewniany budynek kasy. Dawną nieckę basenu zaczęto zasypywać gruzem z wyburzanych budynków. Był taki czas, gdy władze miasta prowadziły rozmowy z właścicielem, proponując zamianę terenu po byłym basenie za inny grunt. Ale rozmowy utknęły w martwym punkcie.


W Wałbrzychu był jeszcze jeden basen, na Nowym Mieście. Został opisany w tygodniku WieszCo nr 33 z 18.08.2020 roku. Gorąco zachęcam do lektury, wszystkie archiwalne numery dostępne są na stronie internetowej www.wieszco.pl/archiwum-numerow/.


I jeszcze: SZCZAWNO-SALZBRUNN: NIEZWYKŁY BASEN I TAJEMNICZE OBIEKTY (FOTO)


Piotr Frąszczak


Bibliografia:

1.Forschungen zur Geschichte des Waldenburger Berglandes Hartmann, Ostdeutsche Verlagsanstalt, Breslau 1932
2.Trybuna Wałbrzyska 1966
3.www.polska-org.pl (dostęp 01.09.2021)
4.www.osir.walbrzych.pl (dostęp 01.09.2021)


FOTO:


Kąpielisko na Podgórzu (Fot. www.polska-org.pl, 1928)



Basen na terenie dzisiejszego Podzamcza (Fot. Muzeum Porcelany w Wałbrzychu, lata 30.)



Basen w Rusinowej (Fot. Folder reklamowy UM w Wałbrzychu, zdjęcia A. Masłowski, A. Protasiuk, 1994)



Basen w Szczawnie-Zdroju (Fot. W. Mittmann, Neubauten im Waldenburger Industriegebiet, 1930)



Zdjęcia współczesne: Magdalena Sakowska

A pod Wałbrzychem:
WAŁBRZYCH: NIE MIELI KĄPIELISKA I SKRZYKNĘLI SIĘ, ABY COŚ ZROBIĆ (FOTO)

O basenie otwartym w Wałbrzychu pisaliśmy:

KORONAWIRUS WAŁBRZYCH: CO Z MIEJSKIMI FONTANNAMI I BASENEM?
WAŁBRZYCH: GDZIE TRZEBA ZROBIĆ BASEN ODKRYTY WEDŁUG SPECJALISTÓW?


Czytaj też:
BĘDZIE KĄPIELISKO Z AMFITEATREM U SĄSIADÓW (WIZUALIZACJE)
WAŁBRZYCH REGION: PO SĄSIEDZKU POWSTAJE BASEN ODKRYTY (WIZUALIZACJE)


Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl