Trzecia część cyklu o przeszłości wałbrzyskich kin. Poznajcie ich tajemnice i ciekawostki dotyczące Mieszka, Polonii i Apolla. Tekst ukazał się w tygodniku "WieszCo".

Książka telefoniczna, ale... nie ta w internecie lub w telefonie. Papierowa, opasła, gęsto zadrukowana księga zawierająca spis abonentów. Praktycznie wyszła z użycia, ale jeszcze kilkanaście lat temu była przedmiotem pożądania w wielu domach. Co może być w niej ciekawego? Okazuje się być świetnym źródłem informacji, szczególnie gdy ma „swoje lata”.


Stary Zdrój, ul. Armii Krajowej z kinem Korona (Fot. www.polska-org.pl, 1930)

Sięgając po „Pierwszy spis abonentów sieci telefonicznych” Dyrekcji Okręgu Poczt i Telegrafów we Wrocławiu na 1946 rok miałem nadzieję, że znajdę w nim wykaz działających wówczas kin. Bingo! Były trzy. Kino Apollo przy ul. Czerwonej Armii 42 na Starym Zdroju, kino Polonia przy ul. Słowackiego 4a w Śródmieściu i jeszcze jedno kino Polonia, ale przy ul. Traugutta 143 na Białym Kamieniu. W spisie telefonów Wrocławskiego Okręgu Poczt i Telegrafów na 1949 rok oprócz trzech wyżej wymienionych (z tym, że kino Polonia z Białego Kamienia miało już nową nazwę – Zorza) było jeszcze kino Bałtyk i Oaza. Natomiast w książce adresowej z 1929 roku wymieniono pięć kin. Trzy z nich opisałem w poprzednich odcinkach, tj. Bergland-Lichtspielhaus (inne nazwy to Lichtspiele Glückauf, Oaza), Capitol (Górnik) i Union (Reform-Theater, Lalka lub Przyjaźń). Dwa z nich przedstawię dzisiaj. To Kronen-Lichtspielhaus na Starym Zdroju i Schauburg w Śródmieściu. Plus kino Mieszko na Podgórzu.



Stary Zdrój (Kronen Lichtspielhaus – Apollo)

W budynku nr 42 przy obecnej ul. Armii Krajowej już pod koniec XIX wieku funkcjonowała gospoda (Gasthaus zur Krone). Jej właścicielami w różnych latach byli m.in. Carl Schick i Fritz Böhm. Z czasem gospoda stała się restauracją (Restaurant Krone), a część północną budynku przebudowano tworząc w niej kino Kronen-Lichtspielhaus. Jego właścicielem był Moritz Hänsel. Po II wojnie światowej kino rozpoczęło działalność pod nazwą Apollo. W artykule z 31 maja 1962 roku opublikowanym w Trybunie Wałbrzyskiej redakcja informowała, że 8 czerwca ma się odbyć premiera pierwszego w tym kinie filmu szerokoekranowego produkcji amerykańskiej „Młode lwy”. Miało to być szóste kino panoramiczne w Wałbrzychu. Na początku lat 90. było to jedno z trzech kin działających wówczas w mieście, obok kina Górnik i Zorza. W 1997 roku w Sudeckich Wiadomościach Gospodarczych ukazał się artykuł pt. „Wczoraj i dziś wałbrzyskich kin”, w którym autor pisał: „W 1995 roku wałbrzyskie kino Apollo znalazło się na liście kin o najwyższej frekwencji w Polsce opublikowanej przez miesięcznik branżowy Film Pro z wynikiem ok. 80 tys. widzów. W tym czasie większość krajowych kin (także Apollo) użytkowana była przez prywatne spółki w oparciu o umowę dzierżawy. Trudno było zatem od tych spółek wymagać, aby inwestowały środki finansowe w obiekty nie stanowiące ich własności. (...) Ówczesny stan obiektów kinowych miał bardzo duży wpływ na spadek frekwencji na seansach jaki nastąpił w 1996 roku”. Kino Apollo funkcjonuje do dzisiaj, chociaż chwilowo w wyniku decyzji administracji rządowej o zawieszeniu funkcjonowania kin i sieci kinowych (efekt zagrożenia wirusem SARS-CoV-2) jest nieczynne. Jego właścicielem jest Dolnośląskie Centrum Filmowe we Wrocławiu.


Duża nowa sala hotelu Försterhaus na Podgórzu, po wojnie – kino Mieszko (Fot. Durch Stadt und Kreis Waldenburg in Schlesien, 1928)

Śródmieście (Schauburg – Polonia)

Jednym z czterech wałbrzyskich kin zarządzanych pod koniec lat 20. ubiegłego wieku przez dyrekcję Wilii Schulz&Co. było kino Schauburg. Firma Schaubrg G.m.b.H mieściła się w budynku przy Schaelstraße 21 (obecnie Dmowskiego nr 2) natomiast do kina wchodziło się od strony ulicy Freiburgerstraße (obecnie Słowackiego nr 4a). Po II wojnie światowej kino (zwane również kinoteatrem) Polonia stało się ważnym miejscem na mapie Wałbrzycha, w którym nie tylko wyświetlano filmy ale również odbywały się różne spotkania i uroczystości czy grano koncerty. Podam kilka przykładów:

- pod patronatem Eugeniusza Szewczyka, pełnomocnika rządu na miasto Wałbrzych w dniu 13 czerwca 1945 roku odbył się pierwszy koncert, na który złożyły się: hymn Polski i Związku Radzieckiego oraz utwory Paderewskiego, Czajkowskiego, Chopina i Moniuszki,

- w dniu 1 lipca 1945 roku miała miejsce uroczysta akademia z okazji Święta Morza, w czasie której zaprezentowano referaty, deklamacje i pieśni,

- w sobotę 2 grudnia 1945 roku Eugeniusz Szewczyk wygłosił dla grupki polskiej inteligencji odczyt „Stosunki polityczne, społeczne i gospodarcze Państwa Polskiego”, w którym mówił o sprawach granic, rządzie, reformie rolnej, stosunkach do Związku Radzieckiego i wielu innych, takich jak ochrona zdrowia, uruchomienie fabryk, kultura i oświata, problemy aprowizacji,

- 12 maja 1946 roku (niedziela) o godz. 12.30 (z półgodzinnym opóźnieniem) rozpoczęło się uroczyste pierwsze posiedzenie Miejskiej Rady Narodowej, poprzedzone nabożeństwem w kościele parafialnym przy ul. Moniuszki, które celebrował ks. dziekan Grabowski.



Sala kina Polonia – pierwsze posiedzenie Miejskiej Rady Narodowej (Fot. Kronika Wałbrzycha, 12.05.1946)

Tak jak wspomniałem obiekt funkcjonował również jako kino. Jak podawała lokalna prasa w 1954 roku średnie zapełnienie widowni wynosiło 87%. W marcu 1959 roku kino zaczęło pracę na dwie zmiany. Redaktor Trybuny Wałbrzyskiej pisał, że: „większość mieszkańców naszego miasta zatrudniona jest w różnych porach dnia, co często uniemożliwia im obejrzenie atrakcyjnych filmów, dlatego też w Polonii seanse odbywać się będą już od godziny 10 rano. Kierownictwo kina w związku z tym starać się będzie o częstsze zmiany programu, a być może uda się nawet wyświetlać w ciągu jednego dnia dwa filmy”. W 1960 roku Trybuna Wałbrzyska informowała o zbliżającym się kapitalnym remoncie kina, w czasie którego planowano zainstalować ekran panoramiczny – drugi w mieście, po „Giedeku”. W 1971 roku redaktor tej gazety „wysmarował” krytyczny artykuł na temat trwającego już wiele lat remontu. W sierpniu 1977 roku Wałbrzyskie Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego poprosiło Józefa Wiłkomirskiego o objęcie stanowiska dyrektora i dyrygenta tutejszej orkiestry symfonicznej. W dniu 13 września 1977 roku Józef Wiłkomirski oglądał salę kina Polonia pod kątem jej adaptacji na potrzeby sali koncertowej. Oględziny wypadły pomyślnie. Ze znacznymi oporami Miejskie Biuro Projektów we Wrocławiu podjęło się zadania przygotowania dokumentacji prac adaptacyjnych sali kinoteatru na salę koncertową. Koncert inauguracyjny Filharmonii Wałbrzyskiej w zaadaptowanej sali byłego już kina Polonia odbył się 25 listopada 1978 roku (ze względu na ogromne zainteresowanie dzień później go powtórzono).


Koncert inauguracyjny Filharmonii Wałbrzyskiej w byłym kinie Polonia (Fot. KAW, Zygmunt Bogusz, 1978)


Podgórze (Mieszko)

W 1902 roku, w miejscu gospody Wilhelma Förstera (Gasthaus zum Försterhause) serwującej m.in. piwo z Namysłowa, powstała okazała kamienica (obecnie ul. Niepodległości 245). Nadal funkcjonował w niej lokal gastronomiczny o tej samej nazwie, z tym że dodatkowo oferował pokoje gościnne. Później gościniec przemianowano na hotel. Jego właściciel oprócz pokoi gościnnych i dobrej kuchni reklamował codzienne koncerty, a także ogrzewany garaż dla samochodów i własną stację paliw. W połowie lat 20. ubiegłego wieku przy hotelu powstała nowa, duża sala mogąca pomieścić 1000 osób, wyposażona w nowoczesny system wentylacji i przewietrzania oraz pełne oświetlenie elektryczne, a także dużą scenę z ruchomym horyzontem scenicznym. Po II wojnie światowej w budynku urządzono hotel robotniczy kopalni Mieszko (nazywany Cyganerią), a we wspomnianej dużej sali powstał Teatr Miejski im. A. Fredry (działał do 1947 roku). W listopadzie 1958 roku lokalna prasa grzmiała: „Co z kinem na Podgórzu?” Otóż z okazji zbliżającego się górniczego święta mieszkańcy Podgórza mieli otrzymać od kopalni Mieszko prezent. W sali dawnej Cyganerii miało zostać otwarte nowe kino. Chociaż dokumentacja była gotowa już w lipcu, brak ekipy budowlanej pokrzyżował te plany. Ostatecznie kino Mieszko rozpoczęło działalność, ale nieco później. Oprócz kina w budynku działał również klub (dom kultury) o tej samej nazwie. W latach 70. obiekt został przekazany PKP, które przemianowały klub Mieszko na Kolejarz (kino funkcjonowało nadal pod dotychczasową nazwą). Jak to się stało, że kilka lat później kino zamknięto? Światło na sprawę rzuca komentarz jednego z użytkowników portalu www.polska-org.pl, który napisał, że kino musiało upaść, gdyż aby odbył się seans musiało być minimum ośmiu widzów. Chętnych szukano na ulicy. Po likwidacji kina, prawdopodobnie w latach 80., sala powróciła do pierwotnego przeznaczenia. Kolejarze urządzali tu huczne zabawy sylwestrowe, a w soboty dyskoteki. Kilka lat temu sala kinowa została wyburzona.


Opr. Piotr Frąszczak


Polecamy też:
Wałbrzych: Przeszłość jak w starym kinie - pamiętacie GDK? (cz.2)
Wałbrzych: Podróż do przeszłości przez kino (FOTO ARCHIWALNE I FILM)

O losie  kin w naszym mieście i regionie...
Wałbrzych: Byłe kino Zorza - było podpalenie, czy zaprószenie?
Wałbrzych: Kino Zorza - zrzutka na wykup. Co na to właściciel?

Wałbrzych region: Wygasały kina... rocznica zamknięcia Gdyni [FOTO]

Co dalej z wałbrzyskim kinem Apollo?
Wałbrzych kino Apollo: Jest szansa na nowe życie i modernizację

KINO PIASKOWA GÓRA: CZY TEN ROK BĘDZIE PRZEŁOMOWY?
PIASKOWA GÓRA – BĘDZIE KINO PIASKOWNICA: JAKIE SĄ PLANY?
PIASKOWA GÓRA - JUŻ WIELKIE OTWARCIE I KINO KUPIONE (FOTO)
PIASKOWA GÓRA: WAŻĄ SIĘ LOSY KINA




Bibliografia:

1) Książka telefoniczna na rok 1946 i 1949;

2) Adreßbuch für die Stadt Waldenburg, 1929;

3) Wczoraj i dziś wałbrzyskich kin, Sudeckie Wiadomości Gospodarcze nr 12 (107), 1997;

4) www.kino-apollo.pl (dostęp 15.12.2020);

5) www.polska-org.pl (dostęp 15.12.2020);

6) Trybuna Wałbrzyska, 23.11.1958, 19.03.1959, 25.05.1960, 31.05.1962;

7) Malinowski M., Nie znamy nut ale zaśpiewamy, Wałbrzych 1996;

8) Malinowski M., Początek polskiego Wałbrzycha, WTK, Wałbrzych 1995;

9) Uroczystość Święta Morza, Tygodnik Polski nr 1, Wałbrzych (Śląsk Dolny), 01.07.1945;

10) Wiłkomirski J., Fragmenty pamiętnika, który - gdyby został napisany - brzmiałby właśnie tak, [w:] Kronika Wałbrzyska, WTK, PWN, Warszawa-Wrocław 1981.


Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl