Gdy dowiedzieliśmy się, że w prywatnym domu w centrum Wałbrzycha emerytowany górnik stworzył minimuzeum, pomyśleliśmy, że może jest tam kilkadziesiąt, no góra sto przedmiotów. Tymczasem na miejscu okazało się, że w kilku pomieszczeniach Zbigniew Jóźwiakowski zgromadził kilka… tysięcy górniczych eksponatów! Niesamowite. Choć bardzo się staraliśmy, trudno nam było ukryć zachwyt nad kolekcją. Artykuł z tygodnika "WieszCo".


Gdy podeszliśmy pod niepozorny budynek przy ul. Szpitalnej w Wałbrzychu, wciśnięty gdzieś między stację krwiodawstwa a szpital, wiedzieliśmy już, że czeka nas fascynująca podróż po górniczych pamiątkach. Pierwsze, co rzuca się w oczy to wózki, stojące w ogródku przed wejściem. Wyglądające jakby przed chwilą wyjechały z kopalni. Drzwi otworzył niepozorny mężczyzna. Uścisnęliśmy sobie dłonie. Nie dało się nie zauważyć szelmowskiego uśmiechu właściciela. Od doskonale wiedział, że za chwilę nas oczaruje, my jeszcze byliśmy niepewni, co zobaczymy.

A zobaczyliśmy prawdziwe skarby. Poukrywane w piwnicach oraz na dwóch poziomach strychu. Eksponaty doskonale zachowane, w ok. 90 proc. „na chodzie”. Wzięliśmy do ręki kompas sprzed 100 lat. Niesamowite, działa.

Emerytowany górnik zapalił żeliwną lampę z XVIII wieku. Oczywiście, że płomień wesoło zaskwierczał. To samo z aparatami tlenowymi, metanomierzami, teodolitami. Wszystkiego można dotknąć, powciskać, przekręcić i zadziała. Tam pełno było młotków, skórzanych poniemieckich hełmów, łopat, starych map, mundurów, przedwojennych dokumentów, kamiennych słupków pól górniczych oraz setek, nawet tysięcy innych przyrządów i urządzeń górniczych. Czego tam nie było?

– Brakuje mi tylko chyba lokomotywy, ale jakby tu ją przetransportować – rzucił żartem Zbigniew Jóźwiakowski. Fakt w tym miejscu jest dosłownie wszystko, co związane było z kopalniami i górnictwem. Nawet skamieliny wykopane kiedyś przez pracowników dołowych. Eksponaty są dokładnie opisane na kartkach papieru. Z której kopalni pochodzą, z jakiego oddziału, a nawet wskazane są pokłady. Nieprawdopodobne.

Właściciel kolekcji nie lubi mówić o tym, co stworzył, jako o muzeum, choć niejedno ma mniej pamiątek, niż on. Woli określać to miejsce Izbą Tradycji Górniczej. Zaczęło się przypadkowo. Kilkanaście lat temu, gdy przechodzący na emeryturę Zbigniew Jóźwiakowski wymyślił sobie, że w piwnicy stworzy salę bilardową. Wszystko było przygotowane, gdy zawitali do niego koledzy, przynosząc w prezencie stare lampy górnicze. Jakoś nie pasowały do wnętrza.

Wówczas w głowie byłego pracownika kopalni Victoria zakiełkowała myśl „a może, by tak zacząć zbierać eksponaty”. Kolekcja błyskawicznie zaczęła się powiększać, a znajomi i przyjaciele co rusz przynosili do domu naszego bohatera niesamowite rzeczy, wygrzebane gdzieś na strychu po dziadku górniku z Belgii czy Francji lub przybyszu z Borysławia. Nierzadko mające 100 i więcej lat. Dumą wałbrzyszanina jest kolekcja lamp górniczych. Jak sam o niej mówi – największa w Polsce, a być może też w Europie. Ma ich ponad 250. Z każdego chyba miejsca gdzie wydobywano węgiel i z wielu okresów. Nawet takie, które mają ok. 350 lat.


I te niesamowite kufle. Setki ceramicznych, fajansowych i szklanych naczyń, z których górnicy popijali piwo podczas tradycyjnych Barbórek. To wręcz nierealne, ale Zbigniew Jóźwiakowski ma wszystkie kufle, które kiedykolwiek wyprodukowano z okazji górniczego święta w Wałbrzychu. Ze wszystkich trzech kopalń! Jeden szczególnie jest cenny. Raczej niepozorny, z przypalanego szkła. Dlaczego taki wyjątkowy? Bo są tylko trzy takie na świecie. W USA, w domu u pewnego profesora z AGH i w piwnicy u wałbrzyszanina. Takich „białych kruków” w kolekcji emerytowanego górnika jest jeszcze kilka. Tylko górniczej ciuchci brakuje…



Tomasz Piasecki

Fot. (red)

FOTO:

Niesamowita kolekcja kufli, z których popijali wałbrzyscy górnicy



Żeliwna lampa, którą górnicy używali w XVIII wieku



Żeliwna lampa, którą górnicy używali w XVIII wieku



Czytaj też:
WAŁBRZYCH: TAKA TO JULIA, BYŁA GRUBA, JEST STARA (FOTO)
WAŁBRZYCH: LISIA SZTOLNIA W MINIATURZE CZEKA NA TURYSTÓW (FOTO)
LISIA SZTOLNIA DO ZWIEDZANIA?
Stara Kopalnia: Tej części nie zwiedzicie. Zobaczcie [ZDJĘCIA]
Zwiedzaj Wałbrzych z mapą szlaków dziedzictwa górniczego
WAŁBRZYCH: HISTORIA PEWNYCH ZAMUROWANYCH DRZWI (FOTO)
WAŁBRZYCH: PONURY LOS DAWNYCH ZABYTKÓW TECHNIKI (FOTO)
WAŁBRZYCH: POZNAJCIE SZYB TERESA, ODRESTAUROWANY I Z WIDOKIEM (FOTO)
WAŁBRZYCH STARA KOPALNIA: 5. URODZINY, 600 000 GOŚCI I PLANY (FOTO)

Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl