27 czerwca 2019 roku do Muzeum Porcelany w Wałbrzychu trafiło wyjątkowe dzieło - dwutomowa kronika autorstwa Hugona von Czettritza wydana w latach 1907-1911. To bezcenne źródło wiedzy o rodzinie von Czettritz, a także Wałbrzychu i okolicznych ziemiach, które przez kilka wieków były we władaniu tego rodu. Zobaczcie zdjęcia dzieła, poznajcie jego autora.

Gratka dla regionalistów

- Dzięki nowemu nabytkowi nasz Dział Historii Miasta i Regionu wzbogacił się o cenne źródło wiedzy. To unikalne wydawnictwo trafiło do nas dzięki dotacji celowej Gminy Wałbrzych i zaangażowaniu Sylwii Bielawskiej, wiceprezydent miasta. Dzieło kosztowało 1800 euro, jest kompletne i w bardzo dobrym stanie - mówi Jacek Drejer, dyrektor Muzeum Porcelany w Wałbrzychu.
Rynek białych kruków wśród regionaliów od lat obserwuje Jarosław Graniczny, kustosz Działu Historii Miasta i Regionu wałbrzyskiego muzeum. W końcu, w ostatnich tygodniach nie przegapił szansy - trafiła się bowiem okazja zdobycia dla Wałbrzycha jednego z nich berlińskim antykwariacie - Antiquariat Stefan Wulf.



Chodzi o dwutomowe opracowanie "Historii rodu Czettritz und Neuhaus" wydane: tom pierwszy w 1907, a drugi w 1911 roku w niewielkim nakładzie.
- Jest to obszerna kronika Czettritzów, rodu który w latach 1434 - 1738, czyli przez 300 lat z krótkimi przerwami, był właścicielem Wałbrzycha. Została ona napisana przez jednego z członków tego rodu - Hugo von Czettritz z linii z Chełmca koło Jawora. Opracowanie to ma bardzo dużą wartość merytoryczną, jest prawdziwą kopalnią wiedzy na temat tego rodu - wyjaśnia Jarosław Graniczny. Dodaje, że w XIX wieku pisanie kronik rodowych przez ich członków było bardzo popularne, jednak rzadko przygotowane opracowania były wartościowe. Tym razem jest inaczej. - Ta kronika na tle podobnych tego typu wydawnictw jest jedną z najlepszych. Jest poparta bogatym materiałem źródłowym. Cały drugi tom to są regesty dokumentów, z których autor korzystał przy tworzeniu pierwszego tomu. Często są to źródła już dziś nieistniejące - zaznacza kustosz Działu Historii Miasta i Regionu Muzeum Porcelany.



Skrupulatny badacz...

Hugo von Czettritz, pułkownik w stanie spoczynku, zabrał się do poszukiwań swoich korzeni skrupulatnie i wykonał ogromną pracę zbierając dokumentację na temat swojej rodziny począwszy od czasów legendarnych i koligacjach z piastowskimi książętami po początek wieku XX. Zgromadził wiele dokumentów i opracował na ich podstawie wyjątkowe dzieło, w którym starał się zachować obiektywizm badacza wskazując m.in., które opowieści o pierwocinach rycerskiego rodu, i które osoby to legenda, a co z dawnych opracowań ma znamiona prawdopodobieństwa.

Niestety autor nie doczekał wydania "Historii rodu..." ponieważ zmarł 2 listopada 1907 roku we Frankfurcie nad Odrą, a o wydanie pierwszego tomu oraz przygotowanie do druku tomu drugiego zadbał jego brat Conrad, pastor z Otmuchowa. - Autor kroniki do ostatnich swoich dni przedstawiał losy poszczególnych członków swojego rodu - mówi wałbrzyski muzealnik. O fakcie tym, jak i o śmierci autora we wstępie do I tomu książki informuje jego brat, który opatrzył to wydanie dodatkowym wstępem z 22 listopada 1907 roku. Autor kompletowanie materiałów zakończył na przełomie 1906 i 1907 roku - z 24 grudnia 1906 roku pochodzi jego wstęp do pierwszego tomu. 




...i dzieło jego życia

Księgi I i II tomu wyglądają imponująco, ich format jest trochę większy od A4, mają twarde oprawy, złocone brzegi, są opatrzone barwnymi wkładkami z herbami. Tom I opisowy liczy 736 stron oraz cztery tablice genealogiczne - złożone i dopięte na końcu wielkoformatowe karty. Tom II - złożony z wyciągów dokumentów - ma 527 stron. - Do czwartku, 27 czerwca kompletne wydanie "Historii rodu Czettritz und Neuhaus" w Polsce posiadała jedynie Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, pierwszy tom znajduje się też w Bibliotece Narodowej w Warszawie i ma go nasza Biblioteka pod Atlantami, jednak w tej ostatniej brakuje stron. Dwa tomy posiadają też dwie placówki archiwalne w Berlinie i jedna w Marburgu - wylicza nasz rozmówca. Zwraca też uwagę na to, że dzieło zakupione przez miasto dla muzeum, mimo że ma już ponad sto lat, jest w zaskakująco dobrym stanie. Jest lepiej zachowane niż wydanie wrocławskie, kto wie czy nie jest najlepiej zachowanym znanym egzemplarzem. - Dzieło jest kompletne i w stanie idealnym. Wygląda jakby przez wiek było poza obiegiem bibliotekarskim. Ma odbarwione przez słońce grzbiety, ale nie widać na nim niemal wcale śladów użytkowania - zaznacza Graniczny.  Wygląda na to, że książki te przez wiek przeleżały na półkach jakiejś prywatnej biblioteki, a następnie trafiły do antykwariatu. Może nawet nikt przed przyjazdem do Wałbrzycha ich nie czytał...



Muzeum Porcelany zapowiada, że naukowcy będą mogli korzystać tego wyjątkowego wałbrzyskiego nabytku na potrzeby swoich publikacji. Jest też szansa na to by w porozumieniu z ośrodkiem wrocławskim dokonać ucyfrowienia teko rzadkiego egzemplarza, by wiedza o Wałbrzychu i jego dziejach była dostępna na całym świecie... wystarczy jedno kliknięcie.


Elżbieta Węgrzyn