W ramach akcji udostępniania bezpośrednio na portalu artykułów, które ukazały się w bieżącym numerze tygodnika "WieszCo", prezentujemy czwartą część historii wałbrzyskiej dzielnicy Gaj. Dziś więcej o szpitalu.

Szpital dziecięcy na Gaju… To miejsce znane wśród wałbrzyszan, którzy będąc dziećmi leczyli tam różne choroby. Dla wielu było to traumatyczne przeżycie, bo jeszcze 20-30 lat temu pobyt dziecka w szpitalu oznaczał rozłąkę z rodzicami. Opiekunowie nie mogli towarzyszyć swoim pociechom w trakcie leczenia szpitalnego, co dzisiaj jest już właściwie normą. Czy historia tego miejsca z dziecięcych „koszmarów” może być warta opisania? Oceńcie sami.


Szpital powiatowy przed rozbudową z ok. 1910 roku (Fot. www.polska-org.pl)

Jako pierwszy w tym miejscu wzniesiono szpital powiatowy (Kreiskrankenhaus). Uważa się, że budynek powstał na początku XX wieku, chociaż w lokalnej prasie znalazłem jedną wzmiankę, że wybudowano go już w 1895 r. Na pewno istniał przed 1907, bo jest przedstawiony na planie z tego roku. Miejsce wybrano nieprzypadkowo – około 2 km od miasta, otoczone wzgórzami i lasem, w pięknej scenerii. Na pewno miło wracało się tu do zdrowia.

W 1923 roku przeprowadzono modernizację szpitala. Z długiej na 80 m elewacji frontowej, zwróconej w kierunku wschodnim (na dawny park miejski), zniknęła charakterystyczna wieżyczka, ponadto budynek podniesiono o jedną kondygnację. Według opisu z 1925 roku w budynku znajdowały się następujące pomieszczenia:

w piwnicy: kuchnia, kotłownia centralnego ogrzewania, łaźnia z urządzeniami do hydroterapii, pralnia, magiel i różne pomieszczenia użytkowe;

na parterze: rejestracja, gabinet do konsultacji lekarskich i laboratorium, a także przede wszystkim część żeńska (skrzydło północne dla pacjentek, które dotknęły choroby wewnętrzne i weneryczne, skrzydło południowe – oddział chirurgii i ginekologii);

na I piętrze: oddziały przeznaczone dla mężczyzn, a także sala operacyjna, pracownia rentgenowska i naświetleń, sale rehabilitacyjne oraz izolatka dla cierpiących na choroby weneryczne;

na II piętrze: mieszkania lekarzy i pielęgniarek,

na poddaszu: magazynki.

Załogę lecznicy stanowiło wtedy czterech lekarzy (w tym lekarz naczelny), pielęgniarka obsługująca aparaturę rentgenowską, technik laboratoryjny, siostry Czerwonego Krzyża i pielęgniarze. Liczba łóżek wynosiła wówczas 110. W monografii Wałbrzycha z 1925 roku radca sanitarny dr Kracauer informował, że obok szpitala powiatowego trwa budowa kliniki ginekologiczno-położniczej (Entbindungsheim) ze szpitalem dla niemowląt i dzieci. Zakończenie budowy miało nastąpić 1 października 1925 roku i zapewne tak się stało.


Szpital powiatowy po rozbudowie z ok. 1930 roku (Fot. www.polska-org.pl).


Jak wiadomo z planu datowanego na dzień 18 lipca 1927 roku przedstawione wyżej dwa budynki szpitalne (Kreiskrankenhaus i Entbindungsheim) miały być zaledwie zalążkiem planowanego rozległego kompleksu szpitalnego. W ich pobliżu miały powstać kolejne obiekty. Tego planu nie zrealizowano, ale w późniejszych latach powstały inne budynki towarzyszące szpitalowi. Pewne światło na sprawę rzuca opis nieruchomości sporządzony w 2018 roku w związku z przetargiem na sprzedaż obiektu. Są tam nieścisłości dotyczące dat powstania opisanych powyżej dwóch budynków szpitalnych, dlatego należy podchodzić do nich z pewnym dystansem. Według tego opracowania w 1935 roku powstał budynek mieszczący prosektorium, warsztaty i magazyny, a także budynek tlenowni, a około 1935 roku powstał budynek poradni neurologicznej (później apteka). Jak wiadomo z monografii Wałbrzycha z 1925 roku przy szpitalu miał powstać ogród rozciągający się od położonej na południe kostnicy i prosektorium do znajdujących się na północy budynków gospodarczych i pralni. Przy zachodniej granicy ogrodu miały stanąć masywne baraki, w których zamierzano hospitalizować pacjentów z ostrymi chorobami zakaźnymi (w części północnej) i chorych na gruźlicę (w części południowej).

W latach 1945-1948 działał tu rosyjski szpital wojskowy. Następnie po przeprowadzeniu prac adaptacyjnych uruchomiono szpital na 120 łóżek położniczo-ginekologicznych przeniesionych ze Szpitala Spółki Brackiej (nr 2) i zlikwidowanego oddziału ginekologiczno-położniczego dra Czyżewicza przy ul. Matejki 5. Już w 1952 roku lecznicę usamodzielniono i nadano jej nazwę „Szpital nr 3”. W tym samym czasie w budynkach szpitalnych przeprowadzono szerokie prace remontowe przystosowując duże sale i drugie piętro do wymagań hospitalizacji chorób zakaźnych, a sam szpital podzielono na trzy oddziały: I – błoniczy, II – płoniczy, III – pozostałych infekcji.

Jesienią 1964 roku wdrożono w życie koncepcję utworzenia w tym miejscu jednego dużego szpitala dziecięcego. Po przeprowadzeniu niezbędnych remontów, przeniesiono tu ze Szpitala nr 2 oddział dziecięcy, zwiększając w ten sposób ilość łóżek o 100 (łącznie osiągnięto ilość 225, co było najwyższym poziomem ilości dostępnych łóżek szpitalnych). Należy jednak wspomnieć, że adaptacja szła bardzo opornie, o czym informowała lokalna prasa. W opublikowanym 15 lutego 1962 roku w Trybunie Wałbrzyskiej artykule pt. „W przyszłym roku ruszy ogólny szpital dziecięcy w Gaju?” autor pisał, że” „długa i niezbyt budująca jest historia dużego obiektu szpitalnego, przy ul. Moniuszki 112 połączonego podziemnym tunelem z dziecięcym szpitalem zakaźnym w dzielnicy Gaj. (...) Pierwotnie projektowano tu zlokalizowanie szpitala przeciwgruźliczego potem zaś – w związku z rosnącymi potrzebami – postanowiono zorganizować tu oddział dziecięcy. W dotychczasowych pomieszczeniach oddziału wewnętrznego przy ul. Szmidta urządzony zostanie oddział położniczy, co rozwiąże ciasnotę w jedynym obecnie oddziale położniczym w szpitalu nr 1. Sprawa budynku na Gaju ucichła jednak na dalsze lata „położona” argumentem wyziewów przemysłowych, jakie tam sięgają, aktualnymi jeszcze szkodami górniczymi itd. itd. Tenże sam argument przytoczył warszawski Geoprojekt i architekt wojewódzki w 1958 r., jednakże podobne zapylenie istnieje na terenie całego miasta, toteż wydział zdrowia uparcie podtrzymywał swoje żądania. Poparła je w maju 1958 roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, wyrażając zgodę na odremontowanie budynku z przeznaczeniem na oddział chorób dziecięcych. W tymże roku po uzyskaniu pozytywnych orzeczeń Okręgowego Urzędu Górniczego (8.VIII.1958) i Wojewódzkiej Rady Narodowej (25.IX.1958) przeprowadzono remonty dachów zabezpieczając budynek przed dalszym zniszczeniem. To był – przypominamy – rok 1958. Lat czterech trzeba było, by mając pozytywne opinie najważniejszych czynników – iście wałbrzyskie tempo – w styczniu anno domini 1962 przystąpić do kapitalnego remontu i adaptacji pomieszczeń na przyszły, stułóżkowy oddział dziecięcy. No, bo w lutym 1960 zastępca architekta wojewódzkiego inż. Władysław Łaban opracował projekt wstępny. Do końca roku uzupełniono kompletną dokumentację techniczną z wszelkimi ubocznymi, wymaganymi dokumentami. Minęło wiele dalszych miesięcy zanim uzyskano odpowiednie kredyty. 1.700 tys. uzyskano na wałbrzyski szpital ze Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju, ale wówczas zaczął się następny szkopuł: brak wykonawcy”.


Klinika ginekologiczno-położnicza z 1925 roku (Fot. www.polska-org.pl)


Dwukrotnie ogłaszane w prasie przetargi nie zostały rozstrzygnięte. Dopiero w listopadzie 1961 roku roboty remontowe zobowiązało się wykonać Miejskie Przedsiębiorstwo Remontowo-Budowlane. Prace rozpoczęły się 13 stycznia 1962 roku. W dniu 2 lutego 1962 roku zespół, w skład którego weszli kierownik oddziału Ochrony Macierzyństwa i Zdrowia Dziecka, dyrektor Szpitala nr 3, ordynator oddziału dziecięcego przy ul. Szmidta oraz inspektor nadzoru, przedyskutował szczegółowo dokumentację techniczną (piętro po piętrze, pomieszczenie po pomieszczeniu) nanosząc poprawki, których celem było stworzenie maksymalnie nowoczesnych warunków dla przyszłego szpitala dziecięcego.

Dalsze losy szpitala opisuje Kronika Wałbrzyska z 1991 roku: „zorganizowano na nowo bądź zmodyfikowano pracę następujących oddziałów: patologii noworodka i niemowlęcego, dzieci starszych, obserwacyjno-zakaźnego, pneumonologiczno-alergologicznego, intensywnej opieki medycznej oraz neurologicznego. (...) Liczba badań laboratoryjnych wzrosła z 127234 w 1980 r. do 322334 w roku 1988. (...) W 1985 r. przeprowadzono 921 badań USG, a w 1988 r. 6166. Badań EEG w latach 1986-1988 wykonano 3323. Tworząc nowe oddziały i pracownie, kierowano się zasadą, że bazę uzyskuje się dzięki modernizacji, a działalność rozpoczyna się przy użyciu sprzętu i aparatury polskiej produkcji, stopniowo uzupełniając wyposażenie w sprzęt lepszej klasy”.

W nieustalonym czasie na terenie szpitala wybudowano niewielki podziemny schron w formie korytarza szerokiego na ok. 1,5 metra, „łamiącego” się kilka razy pod niewielkim kątem. Schron posiadał dwa wejścia zabezpieczone drzwiami gazoszczelnymi oraz jedną komorę z filtrami połączoną z czerpnią powietrza na powierzchni. Obecnie jest zdewastowany. Na południe od schronu rozpoczęto budowę hotelu szpitalnego. Zaniechano ją na poziomie parteru, w stanie surowym otwartym.

W 1990 roku oddano do użytku nowy pawilon diagnostyczny z zapleczem usługowo-technicznym. Pod koniec lat 90., po wprowadzeniu programu naprawczego, zmniejszono liczbę łóżek najpierw do 150, następnie do 120, likwidując przy okazji wiele poradni. W lipcu 2003 roku szpital przeniesiono do wyremontowanego budynku przy ul. Batorego 4 w Wałbrzychu, redukując przy tym liczbę łóżek do 83. Od tego roku szpital nie jest użytkowany. Przez wiele lat ogłaszano przetargi na sprzedaż obiektu, bezskutecznie. Dopiero w 2018 roku były szpital zakupiła spółka z Kielc. Jakie będą jego dalsze losy? Czas pokaże.

Opr. Piotr Frąszczak

Bibliografia:

1.Stein E., “Das Buch der Stadt Waldenburg in Schlesien”, Deutscher Kommunal Verlag G.m.b.H. , Berlin-Friedenau 1925;

2.www.zdrowie.walbrzych.pl/szpital-mid (dostęp 22.07.2020);

3.www.bip.zdrowie.walbrzych.pl (dostęp 22.07.2020) ;

4.Kronika Wałbrzyska, 1991;

5.Trybuna Wałbrzycha, 15.02.1962.

Artykuł ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie pdf na stronie www.wieszco.pl