Podczas kilku jesiennych sobót na zwiedzających trasy przy II Liceum w Wałbrzychu czekali oprowadzający. Sprawdziliśmy, jak duże było zainteresowanie tym tajemniczym obiektem, a także kiedy pojawią się kolejne sposobności do wejścia do wnętrza Parkowej Góry.

Magnetyzm kompleksu

Trasę turystyczną uroczyście otwarto 11 listopada 2010, ale w ostatnich latach sposobności do jej zwiedzania było coraz mniej. Latem 2019 roku dyrekcja szkoły i ludzie zaangażowani w ponowne uruchomienie tej atrakcji Wałbrzycha dopięli swego i zaprosili na sobotnie oraz świąteczne przedpołudnia z tajemniczym wałbrzyskim kompleksem pod Parkową Górą. Okazało się, ze popularność tej mało znanej wałbrzyskiej atrakcji nie maleje. - W sumie w czterech terminach w październiku i listopadzie obiekt zwiedziło ok. 300 osób. Najwięcej chętnych do tej nietypowej wycieczki zgłosiło się 11 listopada. Szacujemy, że około 40 procent odwiedzających było spoza Wałbrzycha, głównie kuracjusze lokalnych uzdrowisk - wyjaśnia Sławomir Podlaszewski, jeden z trzech oprowadzających po trasie turystycznej usytuowanej przy Al. Wyzwolenia, na terenie II Liceum Ogólnokształcącego w Wałbrzychu.



Pan Sławomir razem z Tomaszem Jurkiem i Piotrem Sikorą poświęcili swój wolny sobotni czas i wcielili się w role przewodników. Podczas zwiedzania służyli zwiedzającym swoją wiedzą i wieloletnim doświadczeniem zarówno w zakresie eksploracji, jak i zgłębiania tajemnic lokalnej historii. Zwiedzanie jednej grupy trwa zwykle 30 - 40 minut. - Jednym z plusów oprowadzania po sztolni było możliwość poznania ciekawych ludzi, którzy zdecydują się na taką wycieczkę. Wiele pytań odwiedzających się powtarzało, jednak zdarzyła się osoba, która posiadała oryginalne plany tych i innych podziemi. Dwa razy odwiedził nas gość, który twierdził że wchodził do niedostępnej dla zwiedzających części kompleksu za wodociągami. Mówił, że ta część wyglądała na prawie skończoną. Plany zaś temu przeczą - wspomina Podlaszewski.
W przerwach pomiędzy oprowadzaniem grup panowie mogli się dokładniej przyjrzeć kryjącym tajemnice starym murom kompleksu ukrytego pod Parkową Górą.
 


Kiedy kolejne otwarcie trasy?


- Zainteresowanie trasą było większe niż zakładaliśmy, zdarzały się dni, w których zgłaszało się nawet 90 osób. Działania wspierających nas pasjonatów lokalnej historii mają bardzo pozytywny oddźwięk. Współpraca z panami Sławkiem Podlaszewskim, Tomaszem Jurkiem i Piotrem Sikorą układa się bardzo dobrze - mówi Robert Wróbel, dyrektor II LO. 



Szkoła już dziś zapowiada, że nie chce rezygnować z udostępniania korytarzy, jeśli tylko będą chętni do zwiedzania. Jest też kilka pomysłów na to, by kompleks zaprezentować większej grupie odwiedzających. Dla szkoły tego rodzaju obiekt to dość kłopotliwe dziedzictwo, zwłaszcza że pojawia się pokusa, by kontynuować prace nad odgruzowywaniem i zabezpieczaniem dalszych fragmentów sztolni. Dzisiejsi odwiedzający mają dostęp do "czubka góry lodowej", czyli niewielkiego fragmentu podziemi.



- Nie ukrywam, że chcielibyśmy udostępnić większy fragment kompleksu, poszerzyć trasę, bo jest taka możliwość, ale nasze działania uwarunkowane są przepisami i możliwościami finansowymi. Bez wsparcia eksperckiego, koniecznych zgód i wsparci finansowego obiekt będziemy mogli udostępniać w obecnej formie w kolejnych sobotnich przedpołudniowych terminach wiosną. Kolejna sposobność do zwiedzania pojawi się prawdopodobnie już w marcu - zapowiada Wróbel.

Więcej o kompleksie - Sztolnie Capitol: Wałbrzyskie podziemia pod Parkową Górą [ZDJĘCIA]


Elżbieta Węgrzyn
fot. i plan - użyczone przez S. Podlaszewski