Już wkrótce nie lada gratka dla miłośników historii i zabytków Szczawna-Zdroju. Dostaną do ręki kompendium, z którym będzie można odbywać długie wędrówki po mieście, szukając małych zabytków, dzieł sztuki i okolicznościowych napisów. Trzysta stron!


Jest nowe wydawnictwo o Szczawnie-Zdroju.
Towarzystwo Miłośników Szczawna-Zdroju stanęło do otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych z zakresu kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, ogłoszonego w styczniu przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, wygrało i otrzymało dofinansowanie ze środków budżetu województwa.

- Do zadania z kategorii: "Wydawnictwa, publikacje" zgłoszonych zostało 17 wniosków z całego województwa, a beneficjentami zostały tylko cztery podmioty. W ocenie merytorycznej, w punktach: zawartość merytoryczna, budżet, efekty, charakter i zasięg
oddziaływania, potencjał realizacyjny - wniosek stowarzyszenia otrzymał maksymalną ilość punktów - najwyższą spośród wszystkich ofert przesłanych do konkursu - mówi Iwona Czech, prezes towarzystwa i wicedyrektor szczawieńskiego "Ceramika".



Zadanie polegało na opracowaniu, wydrukowaniu i opublikowaniu albumu pod tytułem: „Szczawno-Zdrój – pomniki, rzeźby plenerowe, tablice pamiątkowe, malowidła, mozaiki, fontanny, szczawieńskie ulice
dawniej i dziś”. Otrzymało też dofinansowanie ze środków Uzdrowiskowej Gminy Miejskiej Szczawno-Zdrój. Album będzie pierwszą w historii Szczawna-Zdroju publikacją, w której dokonany zostanie rejestr trwałych znaków kultury w postaci m.in. rzeźb, pomników, tablic pamiątkowych, polichromii, mozaik w przestrzeni publicznej miasta. Rezultaty powstania albumu to wzbogacenie wiedzy o historii Szczawna-Zdroju i znakach kultury w przestrzeni publicznej.

- To pierwsza taka publikacja, dowiemy się czegoś nowego o obiektach, których dotąd nie było w przestrzeni miejskiej, nie wiedzieliśmy o nich, a Towarzystwo odkrywa wciąż nowe. Tablic, malowideł, rzeźb plenerowych jest w Szczawnie bardzo dużo, to historia miasta zaklęta w kamieniu, znaki pamięci. Samych tablic mamy kilkadziesiąt. Te, które istnieją, są w albumie, ale są i takie, których nie ma lub zmieniły swoje przeznaczenie, jak mauzoleum w Parku Szwedzkim ku czci poległych podczas I wojny światowej - mówi autorka.



Album „Szczawno-Zdrój – pomniki, rzeźby plenerowe, tablice...” jest pozycją oczekiwaną jako dokument rejestrujący dzieje miasta, ze względu na usystematyzowanie, skatalogowanie oraz opis
obiektów szczawieńskich, które istnieją lub istniały w przestrzeni publicznej miasta. Niektórych już nie ma, ale umieszczenie informacji na ich temat w albumie mówi o uwarunkowaniach, tendencjach i dążeniach kulturowych towarzyszących miastu na przestrzeni trzech stuleci. Ale nowa publikacja nie jest suchą encyklopedią.

- Są też historie - opowieść o galerii rzeźb plenerowych Marii Bor czy o słynnym psie. Każdy pobieżnie zna jego historię, ale ja dotarłam do kronik w języku niemieckim, które nigdy nie były publikowane - moim znajomym jest niemiecki dziennikarz. Powojenne dzieje psa urywały się, nie wiemy, dlaczego oryginał nie mógł zostać, dlaczego sporządzono replikę? Udało mi się zdobyć te informacje od dawnego dyrektora Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu. Pojechałam tam, żeby mu zrobić zdjęcie, mam też relację Augusta Zemplina, twórcy uzdrowiska w Szczawnie-Zdroju, który kupił rzeźbę od pewnego generała, ten pies był przy nagrobku jego rodziny. Ród ten miał trzy psy w swoim herbie - mówi Iwona Czech. Pisaliśmy o niej: RZEŹBA PSA W SZCZAWNIE-ZDROJU ODNOWIONA (FOTO).



W publikacji znajdziemy także rozdział dotyczący nazw ulic w Szczawnie-Zdroju i ich zmian. Jak mówi Iwona Czech, nazwy zmieniały się po 2-3 razy. Książka ma charakter naukowy, są tam liczne przypisy, także do źródeł niemieckich. Cenne jest na przykład 10-stronicowe kalendarium Parku Zdrojowego - 10 stron samych dat z krótkim opisem, z którego dowiadujemy się na przykład, że w 1895 roku było tu trzęsienie ziemi i jak na to zareagowali mieszkańcy. Czasem zapomniany pomnik, czy miejsce po nim udaje się przywrócić zbiorowej świadomości. Tak było z dawnym pomnikiem w Parku Zdrojowym, który widniał na zakupionej przez panią Iwonę starej mapie Szczawna.



- Rozgarnęłam chaszcze i okazało się, że zarośnięty głaz jest tam do dziś. Była prośba burmistrza o przywrócenie tego miejsca, znalazłam, co tam było napisane na owalnej plakiecie i odtworzyliśmy. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym pomniku, nikt tego nie ujawnił. Jest on poświęcony nadwornemu lekarzowi Hochbergów i Schaffgotschów. To on, Caspar Schwenckfeldt, określił właściwości wody "Mieszko" i jej dobroczynny wpływ, a później odkryto kolejne wody. Ta sama data - 1599 - która widnieje na sgraffito w pijalni wód, pojawiła się i tutaj. Staraniem Towarzystwa przy Alei Zemplina pojawiła się tablica, a głaz można oglądać na wysokości muszli koncertowej - mówi regionalistka.

Celem publikacji albumu jest ochrona dziedzictwa kulturowego Dolnego Śląska, ocalenie od bezpowrotnej straty informacji na temat znaków kultury, a także unikatowych zdjęć pozyskanych od świadków wydarzeń, imprez, uroczystości sprzed kilkudziesięciu lat. Wiedza z wieku XIX i początku XX pochodzi z publikacji niemieckich konfrontowanych z innymi źródłami i opinią miejscowych regionalistów.



- Kolejnym celem jest pozostawienie wiedzy na temat historii miasta młodemu pokoleniu, zainspirowanie go do poszukiwań i t
worzenia dalszego ciągu rejestrowanych dziejów najbliższego otoczenia i zmian w nim zachodzących. Innym celem jest zaakcentowanie ważnej roli, jaką odgrywają mieszkańcy miasta zaangażowani przy tworzeniu albumu. Pozyskane do publikacji zdjęcia pochodzą nierzadko z domowych albumów i stanowią cenną rodzinną pamiątkę. Zadanie to jednoczy zatem we wspólnym działaniu w intencji tworzenia trwałości i ciągłości kultury pięknego i bogatego historycznie Szczawna-Zdroju - podsumowuje Iwona Czech.

Album został oddany do druku pod koniec kwietnia, w drugiej połowie maja przewidywany jest wieczór autorski w Teatrze Zdrojowym, podczas którego Iwona Czech opowiadać będzie o publikacji.



Opr. MS
Foto użyczone: Iwona Czech