W tym roku mija 800-lecie Szczawna-Zdroju. Coraz więcej wiadomo o jego historii, a dzięki grupie regionalistów z pasją wiemy też o takich obiektach, których już dawno nie ma, mało kto o nich wie, a ich ulokowanie i przeznaczenie było dość zaskakujące. Zobaczcie sami.



Zapraszamy do zwiedzania Szczawna-Zdroju z regionalistami dodającymi zdjęcia i komentarze na portalu polska-org.pl. Oni pokazali te trzy obiekty - jeden natury medycznej, drugi rekreacyjno-sportowej, a trzeci rolniczo-hodlowlanej - na archiwalnych zdjęciach w czasach ich świetności i ustalili, co to takiego, my w terenie poszukaliśmy ich pozostałości.




Też mieli zarazy


Wiemy, że w roku pandemii, czyli 2020, w Szczawnie-Zdroju przekształcono w izolatoria dwa sanatoria uzdrowiska, wiosną "Azalię", a jesienią "Pioniera". Ale według odkrycia zaprezentowanego przez użytkowniczkę portalu o pseudonimie Anja17, Szczawno-Zdrój miało ponad wiek temu budynek specjalnie wybudowany w tym celu i mieszczący się daleko od centrum Salzbrunn:

W przewodniku „Führer durch Bad Salzbrunn …“ (opracował J. Urban) z lat około 1899-1900 znajduje się na stronie 19 w odcinku zatytułowanym „[Higiena]” następujący tekst:  Auf der Rothen Höhe unweit von der Adelsbacher Strasse ist ein Isolierhaus für Infektionskranke nach System Döcker für 20 Personen erbaut, und vorzüglich von der fürstl. Verwaltung eingerichtet worden. Na Czerwonym Wzgórzu niedaleko ulicy Stróżańskiej zostało wybudowane izolatorium dla zakaźnie chorych według systemu Döckera dla 20 osób, oraz wybornie wyposażone przez książęcy zarząd. (wynotował Andreas Jarzombek).




Na zdjęciu dodanym przez użytkownika Moose z początku XX wieku widać, gdzie się ten budynek znajdował - to ten mały obiekt w tle za dzisiejszą kamienicą Mickiewicza 42 i dworcem kolejowym. To okolice dzisiejszego Parku Ułanów Nadwiślańskich, przy zagajniku po drugiej stronie szosy. Jeśli chodzi o zdjęcie, łyse to Salzbrunn trochę... tylko w rejonie dzisiejszego Pomnika Legii Polsko-Włoskiej nieco zarośli. A dziś:



Odwiedziliśmy to miejsce, niestety po izolatorium nie ma już śladu. Być może pozostałości zostały zniwelowane pod znajdującą się w tym miejscu działkę rekreacyjną. W lesie można znaleźć gruz, ale raczej to pamiątka po innych, późniejszych budowach w innych miejscach - archaicznie wyglądają tylko te rury, ale one zapewne też zostały tu przywiezione, i to po wojnie:



W zagajniku można dostrzec fragmenty betonowej konstrukcji, ale że przebiega nad nim linia wysokiego napięcia, są to raczej pozostałości podstawy drewnianego słupa energetycznego. Śladów fundamentów większego obiektu nie widać.



W lesie widać jednak wyrównaną krawędź gruntu, być może pamiątkę po dawnych zabudowaniach.



A pacjenci musieli mieć z okien ładny widok, choć ani Podzamcza, ani Piaskowej Góry jeszcze nie było.


Basen... słoneczny. Wstęp - płatny...

Kolejne tajemnicze miejsce, tym razem poświęcone zupełnie innym celom, bo rozrywce i rekreacji sportowej, trochę wprawia w zaskoczenie. Pisze użytkownik Moose:

W osłoniętym miejscu nad cichym strumieniem, z dala od ruchliwych dróg z uzdrowiska do idyllicznej "szwajcarki" w Dworze Idy utworzono w 1911 r. miejsce tereny rekreacyjne do kąpieli słonecznych. Miejsce wyposażono w przebieralnie oraz urządzenia do ćwiczeń terenowych i gimnastycznych - skocznie, sztangi, hantle, jak również w leżaki, stoły i materace. Nad prawidłowym zażywaniem słonecznych kąpieli czuwała obsługa, tak by nie doprowadzić do szkód w zdrowiu. Wstęp był płatny - kosztował w 1913 r. 30 fenigów za pojedyncze wejście, karta na cały sezon kosztowała 12 marek. (opis za przedwojennymi folderami uzdrowiska).

"Basen słoneczny" z płatnym wstępem - to może zaskoczyć, ale rozumiemy, że był tam też dziś odpowiednik naszych siłowni plenerowych, taki mały ośrodek sportowo-rekreacyjny. Najbardziej interesującą postacią jest ratownik słoneczny, czuwający nad tym, żebyśmy za długo na leżaku nie leżeli... musiał mieć dobrą pamięć, albo robić notatki... To zdjęcie dodane przez użytkownika Tony (rzeczywiście wygląda jak miejsce dla ratownika):



Udaliśmy się na wskazane miejsce na nieużytkach za ulicą Wita Stwosza.



Rzeczywiście, teren przy strumieniu jest płaski i widać tu ślady po większych obiektach, resztki budowli i drogi, ale wszystko już zarosło drzewami.




Beczące kosiarki z dzwoneczkami...

Przechadzający się po lesie powyżej Parku Zdrojowego, w okolicach ulic Sułkowskiego i Bema natykają się na pozostałości dużej budowli. Nie, nie był to ani mniejszy Belweder, ani inny Pawilon Księżniczek, ani jakaś wyburzona wieża księżnej innej niż Anna. Była tu rezydencja... sudeckiego odpowiednika bacy i juhasów. Opis użytkownika Moose:

Owczarnia na południowym stoku Wzgórza Gedymina. Utrzymywanie w Szczawnie stada owiec wynikało z konieczności strzyżenia tras tutejszego pola golfowego, do czego te chodzące kosiarki świetnie się nadawały. Podobna praktyka jest dziś stosowana np. na Przełęczy Jugowickiej, na stoku narciarskim na zboczu Rymarza.

Jak widać na zdjęciu dodanym przez użytkowniczkę Danutę B., obiekt, który powstał jakieś sto lat temu, prezentował się okazale w latach 30-tych "w lesie sosnowym":



A tu owieczki podczas wykonywania służbowych obowiązków (zbiory SBK Trapp & Moose) wśród dżentelmenów grających w golfa (lata 1925-1945):



Ślady tej akurat budowli są dobrze widoczne w terenie między ul. Sułkowskiego na Białym Kamieniu a szlakiem spacerowym i zielonym szlakiem rowerowym na Wzgórze Gedymina.



Podobno przez lata młodzież z pobliskich domów wykorzystywała pozostałość sporej budowli jako... boisko do piłki nożnej.



Miłośnikom historii z polska-org.pl dziękujemy za utrwalenie dla nas niezwykłych szczawieńskich obiektów (pod nazwami Owczarnia (dawna), Tereny rekreacyjne - kąpielisko słoneczne oraz Izolatka dla zakaźnie chorych - Szczawno-Zdrój).



Czytaj też:
SZCZAWNO-ZDRÓJ: 800-LECIE Z PIERNIKAMI I PLATFORMĄ WIDOKOWĄ (FOTO)
SZCZAWNO-ZDRÓJ: POWSTANIE ZUPEŁNIE NOWY PARK (FOTO)
SZCZAWNO-ZDRÓJ: TAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ NOWA WIEŻA (WIZUALIZACJE)

Tekst i współczesne zdjęcia: Magdalena Sakowska