O oporze, tuż po mszy świętej poświęconej pamięci Żołnierzy Wyklętych, 1 marca w CKK Witold, opowiadali sami żołnierze, ppłk Bogdan Zdrojewski oraz mjr Józef Oleksiewicz.

Żywa lekcja historii

Gdy wydawało się, że w obliczu nowego, komunistycznego okupanta wszelki opór jest po prostu niemożliwy, że Polakom nie pozostaje nic innego, jak porzucenie nadziei i podporządkowanie się komunistycznemu naciskowi, wówczas na arenę dziejów wkroczyli Niezłomni, Wyklęci. Polska zerwała się do boju i rozpoczęło się wielkie, ogólnonarodowe powstanie.
Przez struktury organizacji niepodległościowych walczących z komuną w latach 1944–1963 mogło przewinąć się nawet pół miliona ludzi. Było to więc zjawisko o skali olbrzymiej. Symbol oporu Polaków wobec nowego zniewolenia. O tym oporze, tuż po mszy świętej poświęconej właśnie pamięci Żołnierzy Wyklętych, 1 marca w CKK Witold, opowiadali sami żołnierze, ppłk Bogdan Zdrojewski oraz mjr Józef Oleksiewicz.



Opowiadali o cenie, jaką płacili, bólu, jaki zaznali, życiu, jakie poświęcili… To właśnie im, zaproszeni goście złożyli hołd i kwiaty pod pomnikiem Św. Barbary: Starosta Powiatu Wałbrzyskiego Krzysztof Kwiatkowski, Wicestarosta Iwona Frankowska, Zastępca Burmistrza Boguszowa – Gorc Sebastian Drapała, Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu Krzysztof Lewandowski, Zastępca Wójta Gminy Czarny Bór Dorota Skibska, kibice Górnika Wałbrzych oraz sami Żołnierze Wyklęci.





Poczet sztandarowy wystawiła Straż Miejska z Boguszowa – Gorc oraz Harcerze z 111 Boguszowskiej Drużyny Żółto-Niebieskich. Obchodom towarzyszyła niezwykła wystawa Józefa Obacza, prezentująca 55 portretów Żołnierzy Wyklętych oraz wystawa prac nagrodzonych w konkursie przeprowadzonym w Szkołach PSP nr 5, PSP nr 6 oraz ZSP nr 1.



Dzisiaj my, Polacy rozumiemy jaki sens miał czyn Żołnierzy Niezłomnych. Chylimy czoła przed Ich poświęceniem dla Ojczyzny, patriotyzmem, ofiarami jakie ponieśli. Czcimy Ich pamięć i wiemy, że Im zawdzięczamy dziś naszą wolność.




W jakiej sytuacji przyszło im żyć?

Rok 1945 był dla mieszkańców Europy Zachodniej rokiem zwycięstwa. Dobiegła końca II wojna światowa i III Rzesza obróciła się w gruzy. Zniknęły gestapo, SS, SD i inne sadystyczne organizacje spod znaku swastyki. Euforia była tak wielka, że nie dostrzegano – iż dla wschodniej części kontynentu ten sam rok 1945 był rokiem klęski. Po sześciu latach wojny, która Europę Wschodnią dotknęła dużo bardziej niż Zachodnią, jedna okupacja została zamieniona na drugą. Zniknęło gestapo, ale pojawiło się NKWD. Zniknęło SS, ale pojawiła się Armia Czerwona, zniknęło SD, ale pojawił się Smiersz. Hitlera zastąpił Stalin.

W Polsce nowy okupant z marszu przystąpił do brutalnej pacyfikacji. Przy całkowitej obojętności zachodnich sojuszników Polacy zostali wzięci w sowieckie kleszcze. Znowu na wschód pojechały wagony bydlęce wypełnione polskimi patriotami. Dławiono wszelkie przejawy wolnej myśli. Na potrzeby nowego okupanta zaadaptowano obozy w Auschwitz i w Majdanku. Na zamku w Lublinie wykonywano wyroki śmierci na żołnierzach Armii Krajowej. W rejonie Augustowa bolszewicy przeprowadzili wielką obławę, w wyniku której zamordowanych zostało co najmniej 600 osób.

Jednocześnie komuniści zlikwidowali ostatnie pozory pluralizmu. W 1947 r. sfałszowali wybory i zmusili do ucieczki próbującego się z nimi porozumieć Stanisława Mikołajczyka. Kierowane przez niego PSL zostało rozbite. Wcześniej aresztowani i uprowadzeni do Moskwy zostali przywódcy Polski Podziemnej. Połowa Rzeczypospolitej – ze Lwowem i z Wilnem na czele – została oderwana od Polski i włączona do Związku Sowieckiego.

Wiele upłynęło czasu, nim 3 lutego 2011 roku Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu dnia 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


tekst i fot. UM Boguszów-Gorce