To już pewne, wyniki testów genetycznych wykazały, że wałbrzyscy nauczyciele są zdrowi. Pierwsze cztery placówki edukacyjne będą czekać na dzieci już od środy. Które to szkoły?

Które szkoły pierwsze?

- Mamy już wszystkie wyniki - 68 testów genetycznych wykonanych pracownikom szkół, których testy przesiewowe wskazały, okazały się negatywne. Czekamy jeszcze na wyniki testów dwóch nauczycieli, którym wykonano testy genetyczne po ostatniej partii przeprowadzonych testów przesiewowych - mówi Edward Szewczak, rzecznik prasowy wałbrzyskiego Ratusza.
Po tych badaniach jest pewność, że wałbrzyskie szkoły są wolne od koronawirusa i można do nich bezpiecznie wprowadzić dzieci. - Będziemy uruchamiać je sukcesywnie po cztery począwszy od środy. Przed otwarciem budynki przejdą drobiazgową dezynfekcję - dodaje Szewczak.
Pierwsze cztery placówki czekające na uczniów klas I - III to: PSP nr 5 z Podgórza, ZSP nr 1 z Sobięcina, ZSP nr 5 ze Śródmieścia i ZSP nr 6 z Podzamcza.


O badaniach przesiewowych wałbrzyskich nauczycieli pisaliśmy 1 czerwca:


W ubiegłym tygodniu Gmina Wałbrzych w przygotowaniu do uruchomienia szkół podstawowych przebadała testami przesiewowymi na koronawirusa 900 pracowników 13 placówek edukacyjnych, dziś badania przechodzą pedagodzy oraz personel z trzech ostatnich miejskich szkół. Są wstępne wyniki.

Miasto przygotowuje się do uruchomienia szkół podstawowych. W trosce o zdrowie dzieci i pracowników szkół zdecydowano się na przebadanie personelu podstawówek. - Do soboty testy przesiewowe przeszło 900 osób - nauczycieli i pozostałych pracowników z 13 szkół podstawowych na terenie miasta. Dziś badani są pracownicy trzech ostatnich szkół - około 200 osób z PSP nr 2, nr 15 i nr 37 - mówi Edward Szewczak, rzecznik wałbrzyskiego Ratusza.

Testy na przesiewowe wykonywane przez miasto to tzw. testy kasetkowe pod kątem przeciwciał powstających po kontakcie z wirusem, badanie zaś odbywa się poprzez pobranie niewielkiej ilości krwi. - Testy wykazały do tej pory 68 wskazań pozytywnych. Osoby te od razu zostały objęte testami PCR na obecność koronawirusa. Czekamy na wyniki tych testów wymazowych. 19 pierwszych testów dało wyniki ujemne - dodaje przedstawiciel UM w Wałbrzychu.
Testy kasetkowe nie potwierdzają ani nie wykluczają zakażenia koronawirusem. Dodatni wynik tego badania może świadczyć o przebyciu zakażenia w przeszłości lub toczącej się infekcji. Wynik ujemny zaś nie wyklucza zakażenia wirusem SARS-CoV-2, jednak wskazuje, że w krwi badanej osoby nie ma jeszcze przeciwciał przeciwko temu zarazkowi. Badania molekularne metodą real time RT-PCR przygotowuje się poprzez pobranie wymazu z gardła lub nosogardzieli. One pozwalają na stwierdzenie obecności wirusa w organizmie.

Nauczyciele, u których pojawi się wynik pozytywny badań wymazowych do wyleczenia nie wrócą do pracy, pozostali będą mogli wrócić do otwieranych szkół. Po zakończeniu badań przesiewowych miasto planuje - przy zachowaniu środków ostrożności - uruchomić klasy I - III w miejscach podstawówkach. - Zakładamy, że jeszcze w tym tygodniu duża część szkół będzie czynna jeszcze w tym tygodniu - zaznacza Szewczak.

Przeprowadzenie testów przesiewowych będzie kosztowało miasto ok. 40 tys. zł.


Przypominamy, że gmina zakupiła testy i badania przesiewowe przeprowadzono w odniesieniu do pracowników żłobków i przedszkoli, MOPS, miejskich DPS-ów, a także szkół.


O padaniach przesiewowych pisaliśmy:

Wałbrzyskie szkoły zamknięte do odwołania. Nowe ognisko zachorowań?
Wałbrzych: Pierwsze żłobki i przedszkola już działają [ZDJĘCIA]


Elżbieta Węgrzyn