Dzieci same ugasiły pożar, udzieliły pomocy rannej rowerzystce, opanowały sytuację ze znalezionymi na łące niewybuchami i przeprowadziły ewakuację osób z miejsca, gdzie mogła się znajdować groźna substancja. Poniżej więcej szczegółów.


Prawdziwy poligon ćwiczeń dla dzieci biorących udział w letnich zajęciach OSK Podzamcze przygotował inspektor straży miejskiej Edward Świątkowski. Niczym jednak nie zdołał zaskoczyć dwudziestki młodych ludzi, którzy wszystkie operacje przeprowadzili błyskawicznie. Mimo, że przedstawione sytuacje wyglądały bardzo groźnie. Były nawet prawdziwe granaty. Oczywiście ćwiczeniowe.

Dzieci zostały podzielone na zespoły i każdy wykonywał inne zadanie - a na początek trzeba było posortować śmieci pozostawione przez jakichś chuliganów dookoła ławki, co młodzieży edukowanej w OSK zajęło może minutę.



Przy zadaniu z niewybuchem dzieci dowiedziały się, że należy wybrać przywódcę akcji, a potem się go słuchać i że bardzo ważne jest precyzyjne podanie danych podczas dzwonienia na numer alarmowy 112 - łatwo jest podać adres na Podzamczu, trudniej zlokalizować miejsce w Parku Książańskim, trzeba najpierw ustalić, czy w pobliżu znajduje się jakiś rzucający się w oczy obiekt. I że - podobnie było w wypadku beczek z niezidentyfikowaną substancją - trzeba zaznaczyć teren i pilnować, żeby nikt się do znaleziska nie zbliżał, ale samemu też nie wolno się zbliżać.



Sporo zabawy było z dwiema starymi hydronetkami - oczywiście, dzieci dowiedziały się, że pożaru nie będą gasić same, póki nie będą większe, ale na razie mogły potrenować obsługę gaśnic i przekonać się naocznie, że sprzęt bywa czasem zawodny.



Największy entuzjazm wzbudził jednak keczup. Podczas inscenizacji wypadku drogowego, gdzie trzeba było założyć prosty opatrunek.



- W sumie w działaniach edukacyjnych prowadzonych w wakacje przez wałbrzyską straż miejską weźmie udział blisko setka dzieci. Część ćwiczeń już się odbyła, przed nami jeszcze dwa spotkania, 16 sierpnia o godz. 12.00 na stadionie przy ul. Kusocińskiego, a potem jeszcze raz w OSK. Wcześniej były zajęcia teoretyczne, teraz czas na zabawę, która pozostawi coś po sobie - mówi Edward Świątkowski.

A na koniec był poczęstunek, wręczenie imiennych certyfikatów i prezenty od straży miejskiej - wielofunkcyjne gwizdki, które zawierają latarkę, lusterko do badania oka, szkło powiększające, kompas i nie tylko. Dokumentacja zachwytu:



- W naszych zajęciach bierze udział 60-80 dzieci dziennie, wiek od 8 do 14 lat. Przeciętna ilość uczestników w lipcu 2017 wynosiła 46 dzieci dziennie, w tym roku w lipcu było już 64. Dziś część bierze udział w symulacji niebezpiecznych sytuacji, pozostałe wykonują prace plastyczne na konkurs "Kolorowe osiedle" z okazji jubileuszu naszej spółdzielni, a potem wszyscy idą do Parku Książańskiego obserwować przyrodę. Jutro dzieci mają dzień żółty, to prawdziwa rewelacja, był już czerwony i zielony, jutro też idziemy do hipermarketu budowlanego robić budki dla ptaków - wylicza kierownik OSK Podzamcze Włodzimierz Palusko.

Czytaj też:
PODZAMCZE: DZIECI LATEM SIĘ NIE NUDZĄ (FOTO)

Tekst i foto: Magdalena Sakowska