1 września po wakacjach wróciła do szkół wałbrzyska młodzież. Nauczyciele pilnie śledzą doniesienia na temat zmian w oświacie i edukacji planowanych na najbliższe lata, ale największą bolączką tego roku szkolnego w wielu miastach jest zmniejszenie się liczby dzieci w szkołach. To dostrzegalne również w Wałbrzychu.

Niż demograficzny w Wałbrzychu
W czerwcu 2016 roku wakacje zaczęło 12 222 wałbrzyskich uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych i zerówek. Zaś 1 września w wałbrzyskich szkołach publicznych nowy rok szkolny 2016/2017 rozpoczęło 10 368 uczniów. Jeśli do tej grupy doliczyć dzieci z zerówek wciąż różnica w liczebności jest ogromna - to 980 uczniów mniej niż przed rokiem! Niż demograficzny rzucił się cieniem na zatrudnieniu w gminnych szkołach, a częściowym remedium na niego oraz brak obowiązku wysyłania do szkoły 6-latków był akcent położony na miejskie przedszkola.

Jak zatrzymać dzieci w szkołach?
Zatrzymanie najmłodszych dzieci w gminnych przedszkolach pomaga w dążeniu do utrzymania poziomu zatrudnienia oraz dotacji otrzymywanej na szkoły. Dlatego też przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 17  im. Marii Konopnickiej przy ul. 1 Maja w dzielnicy Sobięcin i przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 30 im. Armii Krajowej położonej przy ul. Tytusa Chałubińskiego w dzielnicy Stary Zdrój otwarto nowe przedszkola samorządowe, a szkoły zmieniono odpowiednio w Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 i Zespół Szkolno-Przedszkolnym nr 3.
Zespół Szkolno-Przedszkolny istnieje też na ul. Królewieckiej w dzielnicy Gaj - ZSP nr 2, a na Starym Zdroju, przy ul. 11 Listopada, działa też Gminny Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2.
- Przystosowanie pomieszczeń na potrzeby przedszkola trwało cały  ubiegły rok szkolny, większość prac wykonaliśmy własną pracą i wysiłkiem. Trzeba jednak było m.in. przebudować też pomieszczenie i powiększyć je kosztem jadalni, a także wyposażyć nowe oddziały przedszkolne - mówi Marta Przyślewicz – Chruszcz, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3. Prace kosztowały ok. 200 tys. zł, w wyposażeniu przedszkola pomogli też lokalni radni.  W nowym przedszkolu są obecnie cztery oddziały dla 6, 5, 4 i 3-latków. Łącznie uczęszcza do niego 98 dzieci, w tym - do grupy 3-latków- troje 2,5 rocznych dzieci.

6-latki do szkół
Dodatkowo, wałbrzyskie szkoły namawiały rodziców do wysłania do klas pierwszych 6-latków. W naszym kraju do pierwszych klas w tym roku trafiło 18% 6-latków, w Wałbrzychu rodzice zdecydowali się na ten krok statystycznie częściej, bo do szkół w tym roku szkolnym trafiło ich 27%. W miastach widać zmniejszające się zainteresowanie rodziców możliwością wysłania do szkoły 6-letnich pociech. Dla porównania w Warszawie 6-latków do szkół poszło  32%, w Gdańsku 24% (choć w poprzednim roku było ich 72%), w Lublinie 15,55 (w ubiegłym oku 70%), a w Poznaniu w ubiegłym i obecnym roku do szkół trafiło 63% 6-latków.

Rok niepewności
Obecny rok szkolny jest dla szkół mało komfortowy, nawet jeśli zniesiono sprawdzian 6-klasistów i godziny karciane, to w pokojach nauczycielskich i gabinetach dyrektorów czuć niepewność. Planowane wygaszanie gimnazjów jest wciąż niedoprecyzowane, nie wiadomo jak wpłynie ono na zespoły szkół, w których skład wchodzi gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna. - Najbliższe tygodnie przyniosą rozstrzygnięcia w postaci nowych przepisów prawnych. Nasze miasto ma uporządkowaną sieć szkół i poradziliśmy sobie z wdrożeniem wszystkich poprzednich reform, poradzimy sobie teraz - zapewnia Zygmunt Nowaczyk, zastępca prezydenta Wałbrzycha.

Przeczytaj też: WAŁBRZYSCY NAUCZYCIELE TRAFIĄ NA BRUK

TEKST I FOT. Elżbieta Węgrzyn