Po szpitalach i instytucjach medycznych front walki z pandemią przenosi się do Powiatowych Urzędów Pracy, które wydłużają godziny pracy. Jak w Wałbrzychu i powiecie wygląda obecny stan bezrobocia, ile złożono wniosków w ramach tarczy antywirusowej, czy są oferty zatrudnienia? I które zakłady zwalniają grupowo?


Urząd zalany wnioskami o pomoc

Jak wynika z medialnych doniesień, urzędy pracy w całym kraju zostały zasypane wnioskami o pomoc i wnioskami o rejestrację osób bezrobotnych. Podobnie jest w Powiatowym Urzędzie Pracy w Wałbrzychu.

- Od 2 kwietnia spłynęło do nas już ponad 5000 wniosków dotyczących mikropożyczek i innych form pomocy dla przedsiębiorców w ramach tak zwanej tarczy antykryzysowej. Trzeba dodać, że to dla nas całkiem nowe zadanie, musieliśmy przeszkolić pracowników. Tylko w dniach 22-23 kwietnia otrzymaliśmy 2000 wniosków drogą elektroniczną. Na realizację wniosku czeka się obecnie około 2 tygodni - mówi Marzena Radochońska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu.


Liczba bezrobotnych rośnie


Niestety jest też coraz więcej wniosków od osób bezrobotnych. Są już dane za kwiecień i po bardzo optymistycznym okresie - w marcu stopa bezrobocia w Wałbrzychu wynosiła 5,1%, a w powiecie 13,1%, w mieście było 2167 bezrobotnych, a w powiecie 1662, mniej niż w lutym i styczniu - w kwietniu liczba zarejestrowanych bezrobotnych w Wałbrzychu osiągnęła 2246, a w powiecie 1715.

- To mocny wzrost, a przecież powinniśmy mieć już spadek związany z początkiem prac sezonowych - wygląda to niepokojąco. Już w pierwszych dniach maja mamy sporo rejestracji, z każdym dniem przybywa bezrobotnych. Rejestrowali się dotąd przez internet, jednak nie wszyscy mają profil zaufany i dla pozostałych stworzyliśmy specjalne pakiety dokumentów, które są wydawane przez okno urzędu, a po wypełnieniu można je wrzucać do skrzynki podawczej przy drzwiach. Tylko wczoraj zarejestrowało się w ten sposób 10 osób, ale przez internet też się bardzo dużo zgłasza. Jest kilka banków, które mogą uwierzytelnić profil zaufany i z tego też bezrobotni korzystają. Jeśli widzimy, że są problemy z załącznikami, kontaktujemy się telefonicznie - relacjonuje dyrektor.

Dla porównania w kwietniu 2019 ilość bezrobotnych wynosiła już tylko 2284 dla miasta, podczas gdy w marcu - 2490 i 1655 dla powiatu, a w marcu 2019 - 1768. A to przecież dopiero początek trudnej sytuacji na rynku pracy. Wałbrzyski PUP, który w ostatnich latach miał mniej zadań, bo na rynku pracy było całkiem nieźle, znowu pracuje pełną parą, jak 10 lat temu.


Nadgodziny urzędników i profil bezrobotnych

- Nie zatrudniamy dodatkowych osób, ale dostaliśmy środki na nadgodziny, przepracowaliśmy 1 i 2 maja, będziemy też pracować w sobotę 9 maja - to najlepszy czas, bo wtedy nie dzwonią telefony. Radzimy sobie z naszymi kadrami, przeorganizowaliśmy urząd i prawie połowa pracowników została oddelegowana do działań związanych z tarczą antykryzysową. Codziennie wprowadzamy jakieś nowe udogodnienia. Pracujemy kontaktując się ze sobą głównie przez e-mail i telefon, bo nie chcemy w takiej sytuacji sparaliżować urzędu, gdyby okazało się, że ktoś z pracowników jest zakażony -
mówi Marzena Radochońska.

Jeśli chodzi o charakterystykę osób zgłaszających się do rejestracji, to pojawiło się wiele osób młodych, niektóre z nich jeszcze nie pracowały, jest też grupa mikroprzedsiębiorców, którzy zawiesili działalność, są pracownicy, którym nie przedłużono umów-zleceń i którym pokończyły się kontrakty, są zwolnieni za porozumieniem stron - i jest też spora grupa osób, które przyjechały z zagranicy i wcześniej PUP nie miał z nimi kontaktu. Niektóre rejestrują się przede wszystkim po to, aby mieć ubezpieczenie, ale większość ma zamiar szukać pracy. Jednak nie ma jej obecnie zbyt wiele.


Oferty pracy i zwolnienia grupowe

- Jeśli chodzi o liczbę ofert pracy, to nie da się obecnej porównać z tą sprzed pandemii, kiedy pojawiało się ich kilkadziesiąt dziennie, a teraz jest ich bardzo mało, choć coś się już pokazuje - mówi dyrektor. Od wczoraj, 6 maja, dwie wałbrzyskie firmy szukają księgowego i montażysty, a Zakłady Porcelany "Karolina" Jaworzyny Śląskiej operatora urządzeń produkcyjnych. We wtorek 5 maja pojawiły się oferty pracy dla nauczyciela wychowania fizycznego z młodzieżowego ośrodka wychowawczego w Wałbrzychu i dla pracownika biurowego z fundacji. Przed długim weekendem poszukiwano jeszcze kierowcy i zarazem montażysty mebli, stolarza, myjkowego i modelarza.

W mieście nasilają się obawy przed zwolnieniami grupowymi w zakładach. Jednak, jak nas poinformowano, oficjalnie zgłosił taki zamiar dopiero jeden.

- To fabryka porcelany "Krzysztof", stamtąd mamy oficjalną informację, że około 140 osób zostanie zwolnionych grupowo z miesięcznym, dwumiesięcznym lub trzymiesięcznym wypowiedzeniem, wręczono je na koniec kwietnia. Do innych trudno mi się odnieść, słyszałam medialne doniesienia, ale nikt inny się do nas nie zwrócił, ani z firm, ani ze spółek miejskich, a pracodawca ma obowiązek zgłosić do nas zamiar zwolnienia grupowego, więc może się przygotowują - mówi Marzena Radochońska.

W sprawie legendarnej wałbrzyskiej porcelany "Krzysztof" otrzymaliśmy głos Czytelnika:


Będzie to bardzo duża strata

Jestem pasjonatem porcelany i bardzo ubolewam nad zaistniałą sytuacją. Od wielu znajomych dochodzą mnie niepokojące informacje na temat fabryki porcelany Krzysztof. W ubiegłą środę większa część załogi otrzymała wypowiedzenia. Jeżeli fabryka padnie, będzie to bardzo duża strata nie tylko ekonomiczna dla i tak niezbyt bogatego miasta, ale również historyczna i sentymentalna. Fabryka porcelany Krzysztof, będąca obiektem unikatowym w samym centrum Wałbrzycha, jest najstarszym zakładem w tym mieście. Ostatnią zachowaną fabryką z niegdyś wielkiego zagłębia porcelanowego. Po porcelanie Wałbrzych i porcelanie Książ zostały już tylko gruzy. Dodatkowo według danych historycznych jest to najstarsza fabryka produkująca porcelanę w obecnej Polsce. Zaczęła produkcję białego złota kilka lat wcześniej niż ćmielowskie zakłady. 

Dużo w ostatnich czasach mówiło się o przeniesieniu zakładu na specjalną strefę ekonomiczną i przeznaczeniu terenu pod zabudowę mieszkalną. Jednak w obecnej sytuacji, fabryce grozi kompletny upadek co widać już po zwolnieniach. Będzie to przekreślenie prawie 200-letniej, bogatej historii.
Wielka szkoda, że w takiej beznadziejnej sytuacji państwo chroni tylko wybranych i nie widzi kłopotu średnich polskich firm bez zagranicznego wsparcia. Fabryk porcelany nie jest dużo w Polsce i nadal podnoszą się po kryzysie związanym z zalewaniem chińskiej, nisko jakościowej porcelany do Europy. Ostatnio można było słyszeć w mediach o kłopotach Zakładów Porcelany Stołowej Karolina w Jaworzynie Śląskiej czy zamknięciu zakładów w Chodzieży należących do Polskiej Grupy Porcelanowej. Porcelana nie jest towarem pierwszej potrzeby i w dobie pandemii i nadchodzącego kryzysu konsumenci nie będą zainteresowani dodatkowymi zakupami. Większość odbiorców jest również pozamykana nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. Bez odpowiedniego wsparcia ze strony rządzących, o upadku polskich perełek będzie w najbliższym czasie bardzo głośno, ponieważ nie mieszczą się w żadnych ramach tarcz antykryzysowych.

Biorąc pod uwagę plany zagospodarowania przestrzennego miasta i plany włodarzy co do terenu po fabryce, nikt za kilka lat nie będzie pamiętał, że w Wałbrzychu była ta unikatowa fabryka porcelany w Polsce. Tak jak to miało miejsce w przypadku porcelany Wałbrzych na Starym Zdroju słynącej z wprowadzania nowych technologii w produkcji porcelany (pierwsze piece tunelowe do wypału porcelany) oraz największego i najnowocześniejszego na czasy powstania zakładu porcelany Książ. Teren po fabryce Krzysztof na pewno będzie idealnym terenem pod zabudowania mieszkalne co jest bardzo przykrym faktem, ponieważ fabryka ma nawet większy potencjał turystyczny od Starej Kopalni, jako pomnik i pamiątka po białym złocie w Wałbrzychu oraz uzupełnienie do wspomnianej Starej Kopalni oraz Muzeum Porcelany i przeciwwaga dla zamku Książ. 


Co w spółkach miejskich?


Zaniepokojenie budzi zatrudnienie w spółkach miejskich w Wałbrzychu, zwłaszcza pogłoski o zwolnieniach grupowych w Aqua-Zdroju. Obecnie nie działa basen, hotel, hala i stadion przy kompleksie, w ograniczonym zakresie działa restauracja. - Zakładamy że Aqua Zdrój jako jedyna spółka miejska będzie dotknięta kryzysem pandemicznym, ale wróci do swojej aktywności późną jesienią - zaznaczał w swoim wystąpieniu z 6 maja prezydent Roman Szełemej. Spółka potwierdza, że planowane są redukcje nawet 80% załogi, jednak dotychczas nie zgłoszono tej kwestii do PUP, ale też części pracownikom będzie zaproponowane zatrudnienie w urzędzie miejskim oraz innych spółkach gminy. Zwolnienia nie dotkną, lub też dotyczą w stopniu minimalnym instytucji kultury Gminy Wałbrzych.   


O upadku wałbrzyskiej produkcji porcelany pisaliśmy:
WAŁBRZYCH: O NASZYM MIEŚCIE W KSIĄŻCE O POLSKIEJ PORCELANIE
RUINY WAŁBRZYSKICH FABRYK PORCELANY I WYSTAWA W KRAKOWIE

Porcelana "Krzysztof":
PORCELANA "KRZYSZTOF": PORANNY POŻAR W ZAKŁADZIE
WAŁBRZYCH: PORCELANA "KRZYSZTOF" W SIECI BIEDRONKA
Wałbrzych: Porcelana Krzysztof polskim ambasadorem w Kopenhadze
Stworzone w Wałbrzychu, prezentowane na London Design Festival 2017

Porcelana "Wałbrzych":
PORCELANA WAŁBRZYCH - CO POZOSTAŁO PO WYBURZENIU?
WYBURZANIE BYŁEJ FABRYKI PORCELANY WAŁBRZYCH (ZDJĘCIA)
PORCELANA WAŁBRZYCH - JEDNO MORZE GRUZÓW (FOTO)

WAŁBRZYCH: CZTERY POŻARY PORCELANY WAŁBRZYCH
Hotel Sudety i Porcelana Wałbrzych - co dalej z nimi?
RUINY PORCELANY WAŁBRZYCH - DLA MIASTA KŁOPOT I KOSZTY?
Ruiny Porcelany Wałbrzych: Akcja poszukiwawcza zakończona [FOTO]

Porcelana "Książ":
PORCELANA KSIĄŻ - JEJ WZLOT TRWAŁ DWA LATA