Od dłuższego czasu "dzieje" się coś w hipermarkecie Tesco położonym wprawdzie w Szczawnie-Zdroju, ale chętnie odwiedzanym przez mieszkańców pobliskich dzielnic Wałbrzycha. Dowiedzieliśmy się, o co chodzi.


Mniej z roku na rok

Ze stanem brytyjskiej sieci sklepów w Polsce ostatnio nie jest dobrze. Trzy lata temu w szczawieńskim hipermarkecie były zwolnienia i zamknięto sprzedaż internetową: TYSIĄCE DO ZWOLNIENIA W SIECI TESCO. Dwa lata temu został zamknięty jeden z trzech wałbrzyskich sklepów, na Piaskowej Górze: TESCO DO ZAMKNIĘCIA. BĘDĄ ZWOLNIENIA GRUPOWE.
Natomiast w styczniu 2019 roku firma poinformowała o planach zwolnień grupowych - chodziło o 1300 osób i likwidację 32 sklepów w całej Polsce. Był wśród nich market w Świebodzicach: 32 SKLEPY TESCO DO ZAMKNIĘCIA. CO Z TYMI W NASZYM REGIONIE? Obiekt do dziś stoi pusty.


W maju wskazano cztery sklepy typu hipermarket i jedno centrum dystrybucji do zamknięcia - w Nowym Sączu, Rudzie Śląskiej, Starogardzie Gdańskim, Olsztynie i Poznaniu. W lipcu Tesco sprzedało pięć dużych sklepów - we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie, Lublinie i Gdańsku (przejmie je sieć Kaufland) i zlikwidowało placówki w Gocławiu, Bydgoszczy, Gdyni, Sosnowcu i Gorzowie Wielkopolskim. 1 sierpnia pojawiła się kolejna lista hipermarketów przeznaczonych do likwidacji - w Rzeszowie, Żarach, Gliwicach i Tychach. Do zwolnienia przeznaczono 1932 pracowników oraz 231 osób ze stanowisk kierowniczych. Mają oni stracić pracę do końca października. Od 1 lipca pracownicy sieci są w sporze zbiorowym z pracodawcą, który odmówił im podwyżek, tłumacząc ich brak kondycją finansową firmy. Kolejną przyczyną sporu stały się zwolnienia grupowe.

Uważamy wręcz, że zwalniając tak liczną grupę pracowników, Tesco działa nie tylko na szkodę Pracowników, ale również na szkodę Tesco Polska.
Od dawna brakuję rąk do pracy, puste półki to nie tylko wyprzedaż towarów, ale również brak pracowników, którzy na co dzień wykładaliby towar na półki sklepowe. Brakuje także pracowników przy bezpośredniej obsłudze klienta tj. kasjerów oraz pracowników na stoiskach lady, ryby, mięso, sery. Biorąc pod uwagę zarówno dobro Pracowników, jak i dobro Firmy, nie ma zgody "Solidarności" na zwalnianie tak licznej grupy Pracowników, tym bardziej, że naszym zdaniem nie ma żadnego uzasadnienia dla zwolnień Pracowników podstawowych w supermarketach i hipermarketach kompaktowych - informowali w ostatnich tygodniach przedstawiciele NSZZ "Solidarność" Tesco Polska.


A co u nas?

Od kilku tygodni klienci szczawieńskiego sklepu widząc przenoszenie i wyprzedaż towaru zastanawiają się, czy nie znajdzie się on na kolejnej liście do likwidacji. Na razie nie, ale znalazł się na innej liście.

- W całym kraju zmniejsza się powierzchnię hipermarketów i przekształca się je w sklepy typu supermarket. Tak właśnie stało się w ostatnich tygodniach w sklepach w Szczawnie-Zdroju i Świdnicy - zmniejszono ich powierzchnię z 5000 do 4000 metrów kwadratowych. Na razie nie mamy informacji, że grozi im zamknięcie, pracodawca niczego nam nie przekazał, nie ma też tutaj informacji o zwolnieniach. W tych dwóch sklepach pozostają te stoiska, które były, także odzieżowe, a 1000 metrów zostało wydzielone i może zostanie wydzierżawione - wyjaśnia Beata Michajluk, sekretarz NSZZ "Solidarność" Tesco Polska, odpowiadająca za region dolnośląski. Na razie na listach do zamknięcia nie ma też mniejszego sklepu na Podzamczu.
Sytuacja jednak nie jest różowa...

...i nie wiadomo, co będzie w najbliższych miesiącach.

- Jak nam powiedział Martin Behan, dyrektor zarządzający siecią w Polsce, Tesco szuka rynków zbycia i będzie sprzedawało obiekty, jeśli znajdą się nabywcy, ale z powodu tajemnicy handlowej nie powiedziano nam, których dotyczą rozmowy. Pracodawca musi poinformować związki zawodowe na 30 dni przed zamknięciem i mamy 21 dni na konsultacje związku, po czym zostaje ogłoszone porozumienie albo regulamin zwolnień. Te zwolnienia obecnie obejmują hipermarkety, nie małe sklepy typu CHM i SM. Skracane są też godziny pracy sklepów. Kolejne nasze spotkanie z Martinem Behanem jest przewidziane na 17 października i wtedy może się dowiemy o kolejnych zmianach. Staramy się walczyć o to, o co możemy - mówi przedstawicielka związku. Podobno sieć stawia na mniejsze sklepy, bo przynoszą większe zyski. Ale może być i tak, że Tesco w obliczu Brexitu w najbliższych latach całkowicie opuści Polskę.

Zamknięcie kolejnych czterech sklepów Tesco zmniejszy ich łączną liczbę w Polsce do 343. Dla porównania w 2015 r. było ich około 450. Natomiast liczba zatrudnionych pracowników wynosi obecnie około 16 000, a było ich ponad 30 000.


Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn