Milowy krok w drodze do oczyszczania planety. W środę Parlament Europejski zatwierdził zakaz sprzedaży wyrobów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Nowe prawo wejdzie w życie w 2021, a to oznacza, że za dwa lata ze sklepów znikną m.in. talerze, sztućce, słomki czy patyczki do uszu.

Jednak nie tylko o sprzedaż chodzi. Serwis Prasowy Parlamentu Europejskiego informuje, że 90% zebranych i przetworzonych plastikowych butelek zniknie ze sklepowych półek jeszcze przed 2029 r. Bardziej rygorystycznie prawo podejdzie też do osób zanieczyszczających, które będą płacić za swoją działalność zagrażającą środowisku.

Wstępne porozumienie zawarto w trakcie sesji plenarnej w Strasburgu w minioną środę, 27 marca. Projekt dyrektywy między Parlamentem i Radą UE poparło 560 posłów, 35 było przeciw, a 28 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem do 2021 roku zakazem sprzedaży zostaną objęte

• Sztućce (widelce, noże, łyżki i pałeczki)
• Talerzyki i inne naczynia
• Słomki do napojów
• Patyczki do uszu
• Rączki do balonów
• Tworzywa sztuczne ulegające oksydegradacji i pojemniki do żywności oraz styropianowe kubeczki

Jednorazowymi produktami zachłysnęliśmy się kilka dekad temu. Lata ich bytności na rynku pokazały, że to, co miało nam ułatwić życie stało się jego zagrożeniem. Według Komisji Europejskiej ponad 80% odpadów w morzach stanowią tworzywa sztuczne. Produkty objęte nowymi przepisami stanowią 70% wszystkich odpadów morskich. Tworzywa sztuczne gromadzą się w morzach, oceanach i na plażach, w UE i na świecie, z powodu powolnego tempa ich rozkładu. Pozostałości tworzyw sztucznych znajdowane są w organizmach morskich takich jak żółwie, foki, wieloryby i ptaki, także w organizmach ryb i skorupiaków, a zatem w łańcuchu pokarmowym człowieka. - Przepisy te zmniejszą rachunki za szkody dla środowiska o 22 mld euro, czyli o szacunkowy koszt zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi, jaki ponieślibyśmy w Europie do 2030 r. – powiedziała posłanka sprawozdawczyni, Frédérique Ries (ALDE, Belgia). - Unia ma teraz wreszcie model rozwiązań prawnych, którego należy bronić i który trzeba promować na poziomie międzynarodowym, biorąc pod uwagę globalny charakter problemu zanieczyszczenia mórz przez tworzywa sztuczne. Jest to niezbędne dla naszej planety.

Nowe docelowe normy dla recyklingu i większa odpowiedzialność producentów

Obok zakazu sprzedaży wyrobów z tworzyw sztucznych zaczną obowiązywać nowe normy recyklingu. A to oznacza, że państwa członkowskie będą miały czas do 2029 r. na osiągniecie poziomu 90 % recyklingu plastikowych butelek. Nowe butelki będą też musiały być wytwarzane przynajmniej w 25% z materiału pochodzącego z recyklingu przed 2025 r. Do 2030 r odsetek ten powinien sięgnąć 30 %.

Porozumienie rozszerza również stosowanie zasady "zanieczyszczający płaci". Dotyczy ona w szczególności producentów wyrobów tytoniowych (filtry stosowane w papierosach zawierają octan celulozy, który nie ulega biodegradacji). Będzie też miała zastosowanie do sieci rybackich wykonywanych z tworzyw sztucznych, aby producenci, a nie rybacy, ponosili koszty zbierania sieci utraconych na morzu.

Informacja o negatywnym wpływie produktu na środowisko naturalne powinna być zdaniem posłów obowiązkowo umieszczana na etykietach, aby uświadomić użytkownikom negatywne skutki wyrzucania gdzie indziej niż do kosza niedopałków papierosów z filtrami, plastikowych kubków, nawilżanych chusteczek czy serwetek higienicznych.

AW, Serwis Prasowy Parlamentu Europejskiego , fot. PE