Powoli dobiega końca w naszym mieście era wydawania zwolnień lekarskich na papierze w przypadku większych firm. Po 30 listopada już ich nie będzie - tylko na specjalne życzenie.


Jak przekonać lekarzy?

Od 1 grudnia 2017 r. zakład na portalu PUE ZUS udostępnił lekarzom możliwość podpisywania elektronicznych zwolnień lekarskich bezpłatnym certyfikatem wydawanym przez ZUS. Wdrożenie nowej metody autoryzacji elektronicznych zwolnień lekarskich zostało poprzedzone konsultacjami m.in. ze środowiskiem lekarskim oraz przeprowadzonymi wspólnie z lekarzami testami nowego rozwiązania.

W tej chwili wałbrzyski ZUS zakłada profile zaufane lekarzom, większość z nich ma je już posiadać do 30 czerwca. Celem jest założenie go wszystkim lekarzom i przekonanie ich - a na początku nowe rozwiązanie wzbudziło duży opór w środowisku lekarskim - że wystawienie takiego zwolnienia trwa kilka sekund. Zakład planuje też szeroką kampanię społeczną wśród płatników, którzy również muszą się przystosować do nowego systemu, a także wśród potencjalnych pacjentów.

- W lutym i marcu narzekano, że system jest niewydolny, że zakłady długo czekają na zwolnienia. ZUS stara się, żeby to naprawić i żeby wszystkie docierały na czas. W maju uruchomiliśmy czasową usługę na salach obsługi klienta, doradca do spraw elektronicznych zwolnień lekarskich czeka na lekarzy. Zauważyliśmy, że jeśli lekarz zacznie wystawiać zwolnienia elektroniczne, to nie chce już wracać do papierowych. A dzięki nowemu rozwiązaniu ZUS ma możliwość szybkiej kontroli zasadności zwolnienia - mówi dyrektor wałbrzyskiego oddziału ZUS Beata Dyko.

We Wrocławiu zwolnienia w sieci stanowią ponad 48 proc. ogółu wystawionych, w Wałbrzychu ponad 27,89 proc. a Legnicy prawie 19,74 proc. wystawionych przez lekarzy zwolnień trafia do ZUS drogą elektroniczną.



Trochę statystyki

DANE OGÓLNOPOLSKIE: E-ZLA W LICZBACH (WEDŁUG STANU NA 10 maja 2018 R.)

145,7 tys. - liczba lekarzy i lekarzy felczerów uprawnionych do wystawiania zaświadczeń lekarskich
82,1 tys. - liczba lekarzy i lekarzy felczerów posiadających na portalu PUE ZUS profil informacyjny lekarza
27,8 tys. – liczba lekarzy wystawiających e-ZLA na PUE ZUS (co stanowi 19,08 % lekarzy upoważnionych do wystawiania zwolnień)
3,21 mln - liczba zaświadczeń lekarskich wystawionych w formie elektronicznej e-ZLA (od stycznia 2016 r. do 30 kwietnia 2018 r.)
201,4 tys. - liczba zaświadczeń lekarskich wystawionych w formie elektronicznej w aplikacjach gabinetowych (od września 2016 r. do 30 kwietnia 2018 r.)
54,14mln - liczba zaświadczeń lekarskich wystawionych w formie papierowej  (od stycznia 2016 r. do 30 kwietnia 2018 r.).
W kwietniu 2018 r. 24,71% zwolnień zostało wystawionych elektronicznie.

Bezpłatne certyfikaty ZUS uprawniające lekarza do podpisania zwolnienia w sieci:
36,5 tys. - liczba pobranych certyfikatów ZUS
636 tys. - liczba e-ZLA podpisanych certyfikatem w tym:
519,8 tys. e-ZLA wystawionych przez portal PUE ZUS
116,2 tys. e-ZLA wystawionych za pośrednictwem aplikacji gabinetowych
PŁATNICY SKŁADEK (PRACODAWCY) DO KTÓRYCH MOŻNA WYSYŁAĆ ZWOLNIENIA DROGĄ ELEKTRONICZNĄ

1, 88 mln - liczba płatników którzy posiadają profil informacyjny na PUE ZUS
- około 73 % płatników, którzy mieli obowiązek posiadania profilu na PUE ZUS wywiązało się z tego obowiązku,
- około 38 % płatników, którzy nie mieli obowiązku posiadania profilu na PUE ma taki profil.
 
ILE ZWOLNIEŃ WYSTAWIAJĄ CO MIESIĄC LEKARZE?
97 proc. lekarzy wystawia średnio miesięcznie nie więcej niż 100 zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy.
43 proc. lekarzy wystawiających zwolnienia lekarskie, wystawia nie więcej niż 5 miesięcznie.
2 proc. lekarzy wystawia średnio między 100 a 150 zwolnień miesięcznie,
1 proc. powyżej 150 zwolnień.


ZUS wskazuje na zalety nowego rozwiązania:

Elektronicznego zwolnienia lekarz nie musi dostarczać do ZUS oraz przechowywać drugiej kopii. Nie musi także pobierać w placówkach ZUS bloczków zwolnień papierowych. Wystawianie elektronicznego zwolnienia jest również możliwe przez urządzenia mobilne, np. podczas wizyty domowej lekarza u pacjenta.
W razie problemu z dostępem do internetu lekarz wystawi pacjentowi zwolnienie na formularzu wydrukowanym z systemu, opatrzonym podpisem i swoją pieczątką. Takie papierowe zwolnienie pacjent jednak musi dostarczyć pracodawcy albo do ZUS. Natomiast na lekarzu ciąży obowiązek wprowadzenia tego zwolnienia do systemu w ciągu trzech dni.
Wystawianie e-ZLA trwa krócej niż wypisywanie papierowego zwolnienia. Lekarz uzyskuje bowiem dostęp do danych pacjenta, jego pracodawców (płatników składek) oraz członków jego rodziny - jeśli zwolnienie będzie wystawiane w celu opieki nad nimi. Gdy lekarz wpisze numer PESEL pacjenta, to pozostałe dane identyfikacyjne zostaną automatycznie uzupełnione przez system. Z kolei np. adres pacjenta czy dane płatnika lekarz będzie wybierał z wyświetlonej listy. Poza tym system weryfikuje datę początku okresu niezdolności z zasadami wystawiania zwolnień określonymi w przepisach oraz z ostatnim wystawionym zwolnieniem. Podpowiada również kod literowy A i D oraz numer statystyczny choroby (np. po wpisaniu fragmentu jej nazwy). Możliwy jest podgląd zaświadczeń lekarskich wystawionych wcześniej dla pacjenta, w tym w wyniku kontroli przez lekarza orzecznika ZUS.
System przypomina także lekarzowi o możliwości skierowania pacjenta na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej ZUS. Obecnie sporo miejsc pozostaje niewykorzystanych, bo lekarze nie korzystają z możliwości wysłania pacjenta na rehabilitację płaconą przez ZUS. W przypadku pozytywnej decyzji lekarza o skierowaniu na rehabilitację system otworzy formularz odpowiedniego wniosku i wprowadzi automatycznie dane pacjenta. Lekarz będzie mógł od razu wystawić wniosek o rehabilitację i przesłać go w formie elektronicznej do ZUS w celu wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika ZUS.
Te wszystkie ułatwienia nie oznaczają, że ostatecznie pożegnaliśmy się ze zwolnieniami papierowymi. Te, bowiem lekarze mogą wystawiać jeszcze do końca listopada. Dlatego dzisiaj pacjent może otrzymać od lekarza zarówno zwolnienie wystawione według dotychczasowych zasad - na papierowym formularzu (ZUS ZLA) albo w formie elektronicznej (e-ZLA). Zwolnienia papierowe znikną 1 grudnia 2018 r. Od tego momentu będą wystawiane wyłącznie zwolnienia elektroniczne. Dzisiaj, gdy lekarz wystawi e-ZLA, pacjent – pracownik nie musi – tak jak to jest w przypadku papierowych zwolnień – dostarczać druku swojemu pracodawcy gdyż e-ZLA jest elektroniczne przesyłane do zakładu pracy i równocześnie do systemu ZUS. Z tego powodu pracownik nie musi też pilnować terminu siedmiu dni, jaki jest przewidziany na dostarczenie tradycyjnego zwolnienia. Nie grożą mu, więc konsekwencje w postaci obniżenia o 25 proc. zasiłku chorobowego czy opiekuńczego z powodu przekroczenia tego terminu.

Dla kogo to obowiązek?
System elektronicznych zwolnień jest dużym ułatwieniem dla pracodawców. Warunek jest jeden – muszą mieć założony swój profil na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Taki profil obowiązkowo muszą mieć pracodawcy – płatnicy, którzy zatrudniają więcej niż 5 osób. Inni mogą to zrobić dobrowolnie a, jak przekonują pracownicy ZUS-u, naprawdę warto. Na PUE jest specjalne miejsce, w którym widoczne są elektroniczne zwolnienia wysłane do zakładu pracy.

I, co też ważne, pracodawca, także drogą elektroniczną, może wystąpić do ZUS z wnioskiem o kontrolę prawidłowości wystawienia zwolnienia. Jeśli pracodawca nie posiada profilu na PUE, wtedy pracownik, któremu lekarz wystawił e-ZLA musi dostarczyć pracodawcy jego papierowy wydruk. Wydruki są również wydawane przez lekarzy zawsze wtedy, gdy pacjent o nie poprosi, bo np. będzie chciał mieć potwierdzenie wystawienia zwolnienia.

Opr. MS
Foto: Magdalena Sakowska