Rok temu w regionie wałbrzyskim szalała grypa, a lokalne szpitale ograniczały liczbę odwiedzających chorych, by zapobiec rozprzestrzenianiu się grypy na oddziałach. Sprawdziliśmy, czy i w tym roku u internistów ustawiają się kolejki.

Okazuje się, że w tym roku - przynajmniej na razie - grypa odpuściła, a przynajmniej nie jest tak uciążliwa jak w poprzednim sezonie, kiedy przez chorowanie dzieci i nauczycieli sparaliżowane były szkoły, a przez kolejki do lekarzy pierwszego kontaktu przychodnie i lokalne lecznice. Wedle danych Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku, w tym sezonie zachorowań, do początku lutego 2018 roku zanotowano około 2,9 tys. zachorowań, tymczasem w analogicznym okresie ubiegłego roku zanotowano niemal dwukrotnie wyższy poziom zachorowań około grypowych. Było ich do początku lutego 2017 - 5,4 tys.   

W naszym kraju wg Głównego Inspektoratu Sanitarnego sezon wzmożonych zachorowań na grypę trwa od października do kwietnia następnego roku, przy czym szczyt zachorowań przypada między styczniem a marcem. Rejestruje się wtedy od kilkuset do kilku milionów zachorowań na grypę i choroby grypopodobne.

Polecamy: GRYPA SZALEJE W REGIONIE
KOLEJNE SZCZEPIENIE OBOWIĄZKOWE

Więcej w kategorii -
ZDROWIE

Elżbieta Węgrzyn