W naszym regionie może wyrosnąć następca Adama Małysza i Kamila Stocha, a wszystko dzięki skoczni, która powstanie w centrum miasta.... a dokładnie w centrum Kamiennej Góry.


 - Ze skoczniami narciarskimi jestem związany od 1977 roku. Budowałem skocznię w Lubawce, a jak zacząłem pracę w Kamiennej Górze dostrzegłem potrzebę takiego "obiekciku" - wyjaśnia Zenon Król, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury Fizycznej w Kamiennej Górze.
Skocznia ma powstać na skarpie obok trybun na stadionie miejskim przy ul. Słowackiego w Kamiennej Górze. Istnieje tam naturalna skarpa, na potrzeby skoczni konieczne będzie dobudowanie niezbędnego rozbiegu. Ma być to obiekt ćwiczebny na potrzeby nauki lokalnej młodzieży. Skocznia ma mieć wysokość do 15 metrów, jej utrzymanie będzie prostsze dzięki bliskości innych obiektów sportowych.
Do jej przygotowania użyty ma zostać igelit pozyskany z Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Około 150 m kw. igelitu trafiło już do Kamiennej Góry wprost z Tatr. - Mamy pomysł, mamy igelit, pół roboty już jest zrobione, bo profil zeskoku jest już gotowy. Będzie to doskonała zabawa dla dzieci - dodaje Król. Nie wiadomo, jaki zakres prac uda się wykonać jeszcze w tym roku. MCKF zaznacza, że pagórek będzie mógł przed otwarciem skoczni służyć za ślizgawkę.



Pomysłodawcy zdają sobie sprawę z tego, że powstanie skoczni jest dopiero pierwszym ogniwem w batalii o własnych skoczków. - Najgorszą sprawą będzie pozyskanie pieniędzy na sprzęt, bo żeby wyposażyć dzisiaj jednego młodego zawodnika, to trzeba na wstępie ok. 6 tys. na sprzęt. Mamy jednak nadzieję, że w Kamiennej Górze urodzi się drugi Małysz - dodaje Król i nie ukrywa, że liczy na to, że mała skocznia jest tylko początkiem, a miasto postawi kiedyś również na duży obiekt. Działacz liczy na to, że uda mu się realizacja tego planu w 2018 roku. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, pierwsze skoki będą mogły tu być oddane wiosną 2018 roku, tego też roku będzie szansa na pierwsze zawody. 

W okresie przedwojennym w Kamiennej Górze istniała skocznia narciarska, takich obiektów było więcej w regionie. Obecnie skocznia w Lubawce - Krucza Skała w Lubawce - ma homologację, a lokalne zimowe kurorty postawiły na narciarstwo biegowe i zjazdowe.


oprac. Elżbieta Węgrzyn
zdjęcie główne - ilustracyjne
fot. w tekście - użyczone