Ostatnia doba obfitowała w zgłoszenia dotyczące pomocy wałbrzyskim seniorom. Strażacy zostali wczoraj wezwani do 79-latki na Piaskowej Górze oraz 65-latka na Białym Kamieniu. Niestety, na pomoc dla mężczyzny okazało się za późno.

- Wczoraj, 11 października, o godz. 11.11 sąsiedzi 79-latki z ul. Norwida zgłosili nam, że starsza pani nie otwiera drzwi, ale nawołuje o pomoc. Natomiast o godz. 17.43 otrzymaliśmy zgłoszenie z ulicy Sudeckiej. Policja prosiła nas o pomoc w otwarciu mieszkania 65-latka - mówi Robert Strojny z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Mieszkance Piaskowej Góry strażakom udało się pomóc. Po otwarciu drzwi znaleźli starszą panią na podłodze. Ratownicy udzielili jej pomocy i wsparcia psychicznego, kobietą zajęli się ratownicy z Pogotowia Ratunkowego. Niestety w przypadku mieszkańca Białego Kamienia po otwarciu drzwi lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon mężczyzny. W każdym z tych przypadków interweniował jeden zastęp straży - 3 ratowników.
Pamiętajmy, że dzięki  szybkiej pomocy sąsiadów i mundurowych niejednokrotnie ratowane jest życie mieszkańców naszego regionu.


Czasami służbom udaje się pomóc seniorom i uniknąć tragedii:
WOŁANIE O POMOC W ŚRODKU NOCY
ZAMKNĘŁA SIĘ W DOMU I ZGUBIŁA KLUCZE
JEDEN MĘŻCZYZNA NIE ŻYJE, DRUGI URATOWANY
PLAGA ZASŁABNIĘĆ

ODESZŁA W FOTELU. MĄŻ BYŁ ZA ŚCIANĄ

Czasem niestety pomoc przychodzi zbyt późno
ŚMIERĆ NA UL. NIEPODLEGŁOŚCI
BOGUSZÓW-GORCE: ŚMIERĆ NA UL. 1 MAJA
ŚMIERĆ NA UL. GÓRNEJ
ŚMIERĆ NA PIŁSUDSKIEGO
ZAMKNĘŁA DRZWI I ODESZŁA W CISZY

ŚMIERĆ W DZIEĆMOROWICACH
ŚMIERĆ NA PIASKOWEJ GÓRZE



Elżbieta Węgrzyn