Ostrzegamy Czytelników, że przy drodze łączącej Wałbrzych z Jedliną-Zdrojem, Podlesiem i Olszyńcem, a wychodzącej ze skrzyżowania ulic Noworudzkiej, Kamienieckiej i Głuszyckiej bardzo rozrósł się barszcz Sosnowskiego, roślina niebezpieczna szczególnie przy ciepłej pogodzie. Młode rośliny pojawiły się w dużej ilości na poboczu, tuż przy jezdni, a także w rowach.

Tu jest najgroźniej

Droga powiatowa nr 3360D, łącząca Wałbrzych, Jedlinę-Zdrój i Olszyniec jest popularnym miejscem spacerów, biegania i wycieczek rowerowych. Tym groźniejsza jest obecność barszczu, który pod wpływem promieni słonecznych i wysokiej temperatury zaczyna wydzielać szkodliwe olejki eteryczne. Te olejki mogą poważnie zaszkodzić osobom, które tylko przemieszczały się obok stanowisk barszczu, nawet nie zbliżając się do roślin.


Roślina została w zeszłym roku usunięta z poboczy drogi, ale ponieważ jest bardzo trudna do zwalczenia, rozmnożyła się i w tej chwili praktycznie skolonizowała pobocza od ostatnich zabudowań Wałbrzycha po dolinkę strumienia, gdzie jest jej wyjątkowo dużo, pojedyncze rośliny pojawiają się też na kilkusetmetrowym odcinku za dolinką, w kierunku na Olszyniec i Jedlinę-Zdrój. Można nie zwrócić uwagi na małe okazy barszczu rosnące tuż przy asfalcie, bo nie mają jeszcze okazałych kwiatostanów, a mimo to dotknięcie tej rośliny gołą, czy nawet osłoniętą skarpetą nogą może w kilka godzin później spowodować powstanie jątrzących się przez wiele dni bąbli.

Jak się dowiedzieliśmy, jest szansa na to, że barszcze wkrótce znikną. Do tego czasu należy tam zachować bezwzględną ostrożność.

- Ta droga jest drogą powiatową i jej pobocza są wykaszane co roku przez zarządcę drogi. Gmina Walim kieruje monity do prywatnych właścicieli gruntów po obu stronach drogi, gdzie występuje barszcz Sosnowskiego. Już powinni zniszczyć te rośliny wraz z korzeniami, zrobili tak w zeszłym roku i mamy nadzieję, że wkrótce je usuną, co już zostało zrobione między innymi w Jugowicach - mówi Adriana Zygadło z wydziału ochrony środowiska gminy Walim.


 
Gdzie się zwrócić?

W poprzednich latach sygnały o barszczu dochodziły m.in. z okolic Walimia i Mokrzeszowa, a do poparzeń barszczem doszło m.in. w Boguszowie-Gorcach, gdzie roślina wyrosła przy ul. Szkolnej i poparzyła bawiące się na skwerze dziecko. Na barszcz zwrócono uwagę i zaczęto go masowo tępić po śmiertelnym wypadku 67-letniej mieszkanki Jeleniej Góry w czerwcu 2015 roku. Kobieta poparzyła sobie barszczem rękę, a w wyniku swoich chorób była bardziej podatna na działanie toksyn.

Pojedyncze okazy barszczu pojawiały się także w granicach administracyjnych Wałbrzycha, m.in. w otoczeniu wiaduktu przy ul. Moniuszki.

Co może zrobić jego mieszkaniec, jeśli na niego natrafi?

- Jeśli ktoś podejrzewa, że na jego nieruchomości, działce, posesji rośnie tzw. barszcz Sosnowskiego, należy niezwłocznie powiadomić Straż Miejską, która uda się we wskazane miejsce i dokona oględzin oraz oceny sytuacji. Jeśli zajdzie konieczność, powiadomi odpowiednie służby miejskie celem usunięcia roślin - wyjaśnia Arkadiusz Grudzień, rzecznik wałbrzyskiego urzędu miejskiego.

- Patrol ogląda wskazane miejsce, strażnicy fotografują rośliny i przekazują materiały do Biura Ochrony Środowiska, Gospodarki Wodnej, Rolnictwa i Leśnictwa w Urzędzie miejskim - wyjaśnia Kazimierz Nowak, komendant straży miejskiej w Wałbrzychu. - Jak tylko eksperci na podstawie zdjęć lub oględzin stwierdzą, że to istotnie jest barszcz, a nie jeden z wielu chwastów z rodziny selerowatych, niebezpieczna roślina jest usuwana. 



Jeśli zobaczymy taką roślinę...

Barszcz Sosnowskiego można pomylić z wyrośniętym koprem, ale jest od niego o wiele wyższy i osiąga nawet 4 metry wysokości. Chwast ma zieloną bruzdowaną łodygą, która w dolnej części jest pokryta fioletowymi plamkami. Jego liście są duże i szerokie, ich średnica dochodzi do 150 cm, mają zaostrzone końcówki, a kwiaty zebrane w gęste i duże białe baldachy.

Kwitnąc wygląda tak:



Barszcz jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, czyli od czerwca do września, kiedy w Polsce panuje wysoka temperatura powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry II i III stopnia. Naukowcy odkryli w liściach tej rośliny dodatkowo toksyny rakotwórcze. W przypadku poparzenia zalecana jest szybka wizyta na pogotowiu lub u lekarza pierwszego kontaktu.



Czytaj też:
BARSZCZ SOSNOWSKIEGO CIĄGLE GROŹNY W REGIONIE WAŁBRZYSKIM (FOTO)

Magdalena Sakowska, Elżbieta Węgrzyn

Foto: Magdalena Sakowska
foto rozkwitniętej rośliny użyczone przez czytelnika