Mieszkanka Gorc nie mogła dostać się do 2-letniego dziecka, a seniorka z Piaskowej Góry została uwięziona na balkonie. Oto dwa przykłady działania przeciągów z 13 czerwca. Poszkodowanym pomogli strażacy z PSP i z OSP Gorce.

Przeciąg spłatał figla starszej mieszkance Piaskowej Góry i Boguszowa-Gorc.
- O 11.29 pani z ul. Kochanowskiego w Gorcach poinformowała straż, że nie może wrócić do domu, gdzie bez opieki pozostawiła na chwilę 2-letnią córkę, a drzwi do mieszkania się zatrzasnęły - mówi Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Na miejscu zdarzenia pierwsi byli strażacy z OSP Gorce. Ratownicy przy użyciu drabiny weszli do mieszkania przez uchylone okno i otworzyli drzwi od środka. Dziecku nic się nie stało, nie wymagało pomocy medycznej. Zajęła się nim mająca tego dnia pecha opiekunka.

Drugie zdarzenie dotyczyło seniorki.
- Około godz. 16 mieszkanka jednego z budynków na ul. Makuszyńskiego wyszła na balkon i nie mogła wrócić do mieszkania. Przeciąg zatrzasnął jej drzwi i uwięził na balkonie - wyjaśnia oficer prasowy. Starsza pani nie mogła też bezpiecznie zejść z balkonu, mimo że mieszka na parterze. Strażacy po drabince weszli na balkon i pomogli kobiecie otworzyć drzwi oraz dostać się do mieszkania. Wystarczyło mocniej popchnąć.

Inne przypadki zatrzaśnięć i przytrzaśnięć
KTOŚ ZAPARKOWAŁ NA MOJEJ STOPIE

KTO ZAMKNĄŁ MĘŻCZYZNĘ W BAGAŻNIKU?
ZATRZASNĄŁ SIĘ W NIEOGRZEWANEJ TOALECIE
PRZEWRÓCIŁ SIĘ RAZEM Z TOALETĄ

ZATRZASNĘŁA DRZWI, 2-LETNIA WNUCZKA ZOSTAŁA SAMA
SZYBKA AKCJA Z ZATRZAŚNIĘTYM W AUCIE 2-LATKIEM
ROZBIŁA SZYBĘ W AUCIE BY RATOWAĆ WNUKA
NA RATUNEK PRZEZ OKNA

fot. ilustracyjne
Elżbieta Węgrzyn