Od kilku już lat czekamy na nowe centrum przesiadkowe przy ul. Lubelskiej. Miało ono powstać jeszcze w roku 2013, a tymczasem na pustym polu poniżej ul. Wysockiego wciąż rośnie nawłoć i inne chwasty. Zwłoka spowodowana jest tym, że o budowie decydują aż trzy podmioty: samorząd Wałbrzycha, Polskie Koleje Państwowe S. A. i prywatna spółka Octava, która chciała tam wybudować Galerię Magnolia. Jak zapowiadają władze Wałbrzycha, wreszcie jest przełom w sprawie.

Czas mija, na miejscu dawnego dworca PKS od dawna stoi już hipermarket, autobusy dalekobieżne i prywatna komunikacja podmiejska zatrzymują się na przystankach komunikacji miejskiej przy ul. Sikorskiego, czasem według dość dziwnego klucza (autobus do Nowej Rudy od strony Teatru Dramatycznego, a autobus do Kłodzka, godzinę po nim, od strony Galerii Victoria), a pasażerowie z bagażami wędrują po okolicy w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia, miejsca, gdzie można się ogrzać albo prozaicznej toalety. Grono wałbrzyszan zapytanych przez kogoś: "Gdzie tu jest dworzec autobusowy?" stale rośnie. Wszyscy czekają.

 

- Wałbrzych Śródmieście będzie nowym przystankiem, który ma powstać w ramach inwestycji realizowanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Stacja będzie położona niespełna 2 km od Wałbrzycha Miasto, w kierunku stacji Wałbrzych Fabryczny. W ubiegłym roku zakończono prace projektowe dla tej inwestycji. Prace budowlane planowane są na lata 2017-2018. Inicjatorem tego projektu są władze samorządowe. Przystanek miałby wchodzić w skład nowego zintegrowanego centrum komunikacyjnego w Wałbrzychu – mówi Aleksandra Grzelak z wydziału prasowego Polskich Kolei Państwowych S. A.

 
Przystanek kolejowy, który ma być zarazem wałbrzyskim dworcem autobusowym i małym centrum handlowym, utknął na etapie zbierania potrzebnych zezwoleń. Jakiś czas temu okazało się bowiem, że kąt nachylenia szyn ze względu na duże różnice wysokości może uniemożliwiać zatrzymywanie się tam pociągów. Przez pewien czas wszystko wisiało na włosku, bo było wiadomo, że firma nie wybuduje swojego obiektu, jeśli nie będzie tam stacji i pasażerów, potencjalnych klientów.

 

- Jest już raport z Instytutu Kolejnictwa z pozytywną opinią. Wysłaliśmy go już do wrocławskiego oddziału PKP S.A. i zakładamy, że niedługo trafi on do wojewody, który wyda pozwolenie na budowę, żeby prace mogły ruszyć jeszcze w tym roku. Przewidziano na nie w budżecie 1 mln zł, trzeba teraz zacząć, bo pieniądze przepadną. Ale wreszcie możemy powiedzieć „już jest”, a nie mówimy „czy będzie”. Teraz powinno już pójść z góry – mówi prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

 

A zatem może już latem 2018 roku pasażerowie będą wysiadać z pociągu poniżej ronda na Wysockiego, żeby wsiąść w autobus dalekobieżny, podmiejski czy taksówkę, albo pieszo przejść do Śródmieścia, po drodze robiąc zakupy. Na pytanie o to, gdzie jest dworzec autobusowy, może nie będziemy już odpowiadać: "W przyszłości", a autobusy do Nowej Rudy i Kłodzka spotkają się na jednym stanowisku.


Czytaj też: LINIA KOLEJOWA NR 285 WKRÓTCE DO REMONTU

                         KOLEJ PRZYSPIESZA I INWESTUJE W REGIONIE WAŁBRZYSKIM

                         KOLEJ ROBI W REGIONIE WAŁBRZYSKIM


Tekst i foto: Magdalena Sakowska