Ustawa dekomunizacyjna nakazała rozbiórkę pomników upamiętniających ustrój totalitarny. 22 marca rozebrano pomnik w Kuźnicach Świdnickich, dzielnicy Boguszowa-Gorc. Przerobiony poniemiecki monument nie ostał się mimo ciekawego znaleziska pod jego tablicą. Czy podobny los czeka kolejne pomniki?

Pomnik i tablica

- Przedstawiliśmy do IPN-u wykaz naszych miejskich pomników i wskazano nam konieczność rozbiórki pomnika z ul. Żeromskiego oraz tablicy pamiątkowej z kamienicy przy ul. Strażackiej 36. Kwestię tablicy przekazaliśmy zarządcy budynku, a termin rozbiórki pomnika mieliśmy do końca marca. Wykonaliśmy to, czego wymagała od nas ustawa i poza IPN-em konsultowaliśmy się jeszcze z Generalnym Konserwatorem Zabytków. Stwierdził on, że rozbiórka obiektów spełniających wymogi ustawy nie wymaga zgód od konserwatora - wyjaśnia Paweł Sosialuk, zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc. Kuźnicki pomnik nie był szczególnie piękny ani zadbany, ale mieszkańcy przywykli do jego widoku. Zastanawiali się, czy można go przekształcić.  
- Ustawa dekomunizacyjna mówiła jasno, że pomnik przy ul. Żeromskiego musi być rozebrany. Zastanawialiśmy się, czy nie można byłoby go przerobić, zmienić nazwę i tablicę, ale ustawa nie przewiduje takiej możliwości - mówi Daniel Geming, radny i mieszkaniec dzielnicy Kuźnice.



Skwer z historią i tajemniczy napis

Pomnik na skwerze przy ul. Żeromskiego powstał na bazie i z materiału stojącego tu wcześniej monumentu wzniesionego ku czci mieszkańców, którzy polegli w pierwszej wojnie światowej. Prosty kamienny pomnik ofiar wojny powstał w drugiej połowie lat 20. XX wieku, a w latach 50. został on przerobiony na Pomnik ku czci bohaterów Armii Czerwonej. Na tablicy pamiątkowej z datą 22 lipca 1951 roku zawarto napis: "Wieczna chwała bohaterom Armii Radzieckiej poległym w walce z faszyzmem o wyzwolenie Polski Ludowej". Niespodziewanie to właśnie to, pod nią się kryło mogło pomnik staruszka uratować. - Tabliczkę tę zdemontowano w ostatnich miesiącach podczas drobnych prac remontowych na skwerku i odkryto pod nią wyryty ręcznie napis wcześniejszy: "Za naszą i waszą wolność". Myślę, że nie wzbudzał on niczyjej niechęci - dodaje Geming. Spodni napis na monumencie nie uratował go. Komuniści poprzerabiali poniemieckie pomniki, dziś przerabianie jest wykluczone - nakazywane jest ich rozebranie.



Gminna ekipa rozmontowała pomnik 22 marca, skwer na ul. Żeromskiego świeci pustkami. - Mamy pomysł, by skwer w Kuźnicach zagospodarować, nie chcemy by wszystko przepadło. Kamienie z pomnika wywieziono na składowisko, można je jakoś wykorzystać - to część naszej historii - wyjaśnia mieszkaniec Kuźnic.


Co z innymi pomnikami?

W Boguszowie-Gorcach na ul. Kusocińskiego stoi też inny przetworzony poniemiecki pomnik. Pomnik ofiar I wojny światowej na Górze Parkowej w Boguszowie-Gorcach wzniesiono w drugiej połowie lat 20. XX w. Była to duża i z daleka widoczna budowla z centralnie usytuowaną kolumną i tablicami, na których wyryto nazwiska poległych w walce. Wśród nich były też nazwiska polskie. Po wojnie znaczną jego część zdemontowano, tablice z nazwiskami jeszcze niedawno można było odnaleźć w okolicznych lasach.



W roku 1964 wykorzystano pozostałości fundamentu pomnika i wzniesiono w jego miejscu nowy nieduży monument - poświęcony poległym w walce o wolność i demokrację. Na starym obelisku wyryto napis: "Poległym o wolność i demokrację - społeczeństwo Boguszowa - w XX-lecie PRL - 9.V.1964".
Do czasów współczesnych zachowały się jego niewielkie fragmenty, monument popadł w zapomnienie. - Mamy opinię, że pomnik ten nie podlega ustawie i nie trzeba go rozbierać. IPN wykazał, że trzeba go odnowić i gmina zgodnie z tą sugestią zamierza to zrobić - wyjaśnia Sosialuk.




Elżbieta Węgrzyn

fot. Archiwalne pomników - Elżbieta Węgrzyn
zdjęcie współczesne użyczone