Tydzień temu na ul. Blankowej miał miejsce nocny pożar - całkowicie spłonęło mieszkanie na 9-tym piętrze. Jak powiadamia straż miejska, akcję strażacką bardzo utrudniły zaparkowane na drogach pożarowych samochody, a gdyby dziś też wybuchł tam pożar, znowu wóz bojowy na sygnale musiałby się przeciskać między osobówkami.



Na miejsce tamtej nocy z 29 na 30 listopada błyskawicznie przybyły cztery zastępy straży, w tym specjalistyczny wóz z drabiną, która pozwala prowadzić akcję ratowniczo-gaśniczą nawet na najwyższych kondygnacjach. Strażacy szybko ugasili pożar, który ograniczył się do jednego mieszkania. Jak podkreślają strażnicy miejscy, wszystko wyglądałoby wzorcowo, gdyby nie jeden drobny szczegół. Wozy strażackie miały poważne problemy w dotarciu do miejsca zdarzenia, w związku z nieprawidłowo parkującymi pojazdami.

- Dojechać to jedno, ale ustawić potężną drabinę to już zupełnie co innego. Pojazd musi wysunąć na znaczną odległość podpory, aby rozłożona drabina mogła swobodnie operować na dużej wysokości. Z poważnymi problemami strażakom udało się w końcu przygotować sprzęt do akcji. Do tragedii nie doszło. Czy zawsze szczęście będzie sprzyjać mieszkańcom Podzamcza? Aby nie liczyć tylko na szczęśliwy traf, funkcjonariusze naszej jednostki od wielu miesięcy działają w rejonach, gdzie wyznaczono drogi pożarowe. Niestety, pomimo setek pouczeń i mandatów karnych, kierowcy nadal zastawiają dojazdy dla służb ratowniczych, stwarzając realne zagrożenie dla mieszkańców - mówią strażnicy miejscy i trudno odmówić im racji.



Tydzień po pożarze strażnicy odkryli podczas patrolu, że droga pożarowa przy ulicy Blankowej 13 znowu była niedrożna. Parkowały tam trzy pojazdy, które w przypadku jakiegoś nieszczęścia skutecznie uniemożliwiałyby dojazd jednostek ratowniczych. I to nie jest jedyne miejsce, gdzie występują takie problemy. W ostatni weekend w rejonie ulicy Fortecznej 2-20 nieprawidłowo parkowało ponad 30 samochodów.



- Nasuwa się pytanie, czy problemy z miejscami parkingowymi usprawiedliwiają zachowania, które mogą przyczynić się do czyjejś śmierci? - pytają retorycznie mundurowi. Obecnie straż miejska zintensyfikowała działania prewencyjne w rejonach dróg pożarowych, natomiast w przyszłości rozważana będzie również możliwość usuwania pojazdów na koszt właściciela na parkingi strzeżone. Straż zapowiada ściślejszą współpracę z policją i dyscyplinowanie parkujących.

O pożarze więcej tutaj:
WAŁBRZYCH: POŻAR NA PODZAMCZU, PŁONĄCA TRAKCJA I GAZ

Opr. MS
Foto użyczone: Straż Miejska w Wałbrzychu