Czy naszym ogrodom działkowym zagraża tak zwana specustawa mieszkaniowa? Zarządy ogrodów działkowych w Wałbrzychu i regionie wyrażają swoje zaniepokojenie.


Czego się obawiają?

W ostatnich dniach marca posiedzenie Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców zostało zdominowane przez głośny od niedawna temat związany z projektem tzw. specustawy mieszkaniowej. Członkowie KZ PZD dokonali oceny powyższego projektu, a następnie przyjęli opinię opracowaną przez prawników związku. Została ona przekazana wraz ze stanowiskiem zarządu "w sprawie projektu ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących" do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

- Zarówno opinia, jak i Stanowisko Krajowego Zarządu PZD wskazują, jak duże zagrożenie dla rodzinnych ogrodów działkowych i działkowców będzie miało przyjęcie projektu ustawy w obecnej wersji. Dlatego też Związek, reprezentujący milionową grupę działkowców, musiał wyrazić swój sprzeciw co do zapisów zawartych w powyższym projekcie, który godzi w interesy działkowców, ogrodów działkowych i całego Związku - czytamy na stronach Polskiego Związku Działkowców.

W swojej opinii działkowcy wyrażają obawę, że podczas realizacji programu "Mieszkanie Plus" (domy w ramach tego programu powstają obecnie także na Podzamczu) mogą być zagrożone ogródki działkowe, krótko mówiąc, że będą zabierane pod tereny budowy. Przedstawiciele PZD zwracają też uwagę na to, że nowe domy po "uproszczeniu procedur prawnych" będzie budował nie tylko rząd czy samorząd dla ludzi o niższych dochodach, ale także deweloperzy skorzystają na tej ustawie.


Łakomy kąsek

Działkowcy piszą o "uproszczeniu wydawania decyzji w sprawie inwestycji, krótkich terminach i karach administracyjnych". Obawiają się, że deweloperzy będą na terenach ogródków realizować swoje komercyjne inwestycje bez względu na zapisy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, a nowa specustawa zwiąże ręce działkowcom, kiedy będą usiłowali bronić swoich ogrodów przed likwidacją. Obawiają się nadużyć i spekulacji cennymi terenami działek.

W piśmie do ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego czytamy, że ogródki działkowe w Polsce zajmują przestrzeń ponad 40 500 ha, a wobec części z nich związek do tej pory nie uzyskał potwierdzenia tytułu prawnego. Interesy działkowiczów chroni wyłącznie ustawa z 13 grudnia 2013 roku, która została pominięta w nowej ustawie. A ta z kolei, zdaniem działkowców, pozwala ignorować miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego nie tylko przy budowie nowych mieszkań, ale także przy planowaniu infrastruktury technicznej, takiej jak linie energetyczne czy wodociągi "nawet wbrew woli podmiotów, do których należą te grunty". Co może wpłynąć także na wysokość wypłacanych w takich przypadkach odszkodowań.

- Biorąc powyższe pod uwagę, jak i kierując się wcześniejszymi doświadczeniami PZD z inwestorami, w tym zwłaszcza deweloperami, dla których od zawsze tereny ROD stanowiły "łakomy kąsek", mamy uzasadnione obawy, że w świetle przedstawionych przepisów projektu ustawy przyszłość ogrodów działkowych i prawa działkowców są w poważnym niebezpieczeństwie - wyjaśniają w liście do ministra działkowcy, prosząc go o uwzględnienie swojej opinii podczas dalszych prac nad ustawą.


Oto pełna treść oświadczeń zarządu ROD "Podzamcze" i Okręgowego Zarządu Sudeckiego PZD w Szczawnie-Zdroju:





Opr. MS
Foto: Elżbieta Węgrzyn