Służby miejskie były postawione w stan najwyższej gotowości za sprawą 72-letniej wałbrzyszanki, która w niedzielę rano poszła na cmentarz przy ul. Żeromskiego w Wałbrzychu, jednak tam nie trafiła i nie wróciła do domu. Jej mąż zgłosił sprawę Policji, a ta wraz z GOPR-em rozpoczęła poszukiwania.

Kobieta około godziny 8:30 wyszła z domu przy ul. Gajcego w Wałbrzychu i udała się autobusem na cmentarz przy ul. Żeromskiego. Tam jednak nie dojechała. Policja podczas rozmowy telefonicznej z kobietą ustaliła, iż czuje się bardzo źle i nie jest w stanie opisać miejsca, w którym się znajduje. Mundurowi zrozumieli, że ważna jest każda minuta, dlatego poprosili o pomoc goprowców dysponujących quadami oraz psem tropiącym.
 

Poszukiwania prowadzone były w rejonie dzielnic Stary Zdrój i Biały Kamień. Mundurowi przeczesywali krok po kroku m.in. łąki oraz kompleks leśny pomiędzy ul. Ludową, Żeromskiego oraz Starachowicką.

W końcu około godziny 19:00 pies Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego podjął trop. Udało się. Przytomna, ale osłabiona i odwodniona wałbrzyszanka została odnaleziona przez ratowników, którzy udzielili kobiecie pierwszej pomocy medycznej. Następnie wezwany na miejsce zdarzenia Zespół Ratownictwa Medycznego przewiózł kobietę do szpitala na badania.

Inni zaginieni w ostatnich tygodniach:
Wyszedł z domu i nie wrócił - czy ktoś go widział?
Policja poszukuje zaginionego 42-latka
Od dwóch tygodni nie daje znaku życia. Czy ktoś go widział?
Policja: Zaginęła wałbrzyszanka. Widzieliście ją?

oprac. ELW
KMP Wałbrzych