W serwisie informacyjnym Agropolska.pl ukazał się artykuł Katarzyny Wolanin na temat akcji liczenia polskich wilków - prowadzone są one przez naukowców z różnych ośrodków, teraz rozpoczyna się akcja scentralizowana. Co ciekawe, nie ma w artykule wzmianki na temat wilków, które w ubiegłym roku pokazały się w naszej części Sudetów. Nie ma ich też na sporządzanej przez krakowski zespół naukowy z PAN mapie występowania wilków w kraju. Nasza wataha jest... nieoficjalna? A za to - mamy niedźwiedzie?


Tworzą mapę populacji wilka
Artykuł i mapa zmieniają stare przekonania. Jak czytamy w nim:
Wilki żyją w Bieszczadach - to chyba powszechna wiedza. Jeszcze kilkanaście lat temu faktycznie występowały wyłącznie w Bieszczadach, Puszczach Białowieskiej i Boreckiej. Mniej powszechna dotyczy tego, że tak naprawdę przedstawiciele tego gatunku w ciągu ostatnich kilkunastu lat zasiedlili niemal wszystkie regiony kraju. Skąd taka ekspansja?

W latach 70-tych w Polsce uważano wilka za szkodnika i dość mocno go tępiono, co spowodowało, że w latach 90-tych ten gatunek zaczął u nas zanikać. Wtedy, w 1998 roku ówczesny minister ochrony środowiska, Jan Szyszko, wpisał wilka na listę zwierząt objętych ochroną gatunkową. W następnych latach jego populacja odbudowała się do około tysiąca osobników. Wędrując po kraju w poszukiwaniu nowych siedlisk te kojarzone dotąd z Bieszczadami i "Ścianą Wschodnią" zwierzęta "skolonizowały" północno-zachodnią Polskę, nie interesując się szczególnie centrum i południowym zachodem.


Fot. wilka w z fotopułapki w Nadleśnictwie Wałbrzych

Jak czytamy w artykule, jedną z największych inicjatyw jest koordynowany przez zespół prof. Henryka Okarmy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie Atlas Ssaków Polski. To internetowa mapa Polski, na której każdy może zaznaczyć, gdzie spotkał przedstawicieli poszczególnych gatunków ssaków. Wprowadzona przez internautę informacja jest potem sprawdzana, weryfikowana i potwierdzana przez pracowników IOP. Dotąd zaznaczono 1177 spostrzeżeń dotyczących wilka.



Cicho o naszych wilkach
Mapa może zaskoczyć mieszkańców naszego regionu, którzy w ostatnim roku słyszeli o wilkach i wilczych tropach zaobserwowanych między innymi w okolicach Golińska, Łomnicy, Lubawki i po czeskiej stronie. Nikt nie zgłosił też wilków, które pojawiły się niedawno w Karkonoszach, na mapie odnajdujemy tylko obserwacje z południa Kotliny Kłodzkiej i pojedynczą z nadleśnictwa Jawor. Wilki za to według mapy bytują masowo na północ od A4.



Najwyraźniej nikt zaobserwowanych u nas wilków jeszcze nie zgłosił zespołowi naukowemu administrującemu mapą. Były przecież u nas i w Czechach obserwacje potwierdzone przez fotopułapki, a także przez myśliwych, którzy nie są laikami i potrafią bezbłędnie odróżnić wilka od psa. Są też inne metody badania populacji wilków, dobre rezultaty przynosi badanie ich odchodów, nie płoszy i nie denerwuje zwierząt, a obecne metody analizy pozwalają na zdobycie w ten sposób mnóstwa informacji. Są i jeszcze inne sposoby - zespół dr Wojciecha Śmietany, także z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, do liczenia wilków w Bieszczadzkim Parku Narodowym stosuje metodę usypiania wybranych osobników i wszczepiania im nadajników telemetrycznych. Kolejna metoda to badanie śladów. Jeszcze inna, nowatorska - nadawanie głosów wilków i liczenie odpowiedzi.

Jak czytamy w artykule: najnowszym projektem, mającym wreszcie skoordynować działania różnych grup, jest zainicjowany przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska program liczenia wilków.
Na wykonawcę tych prac wybrano firmę Krameko, której eksperci, z pomocą pracowników Lasów Państwowych, mają zbierać wszystkie rozproszone dane z tropów napotkanych zwierząt. Jej zadaniem będzie następnie weryfikacja i centralizacja danych. W dalszych etapach program ma być rozszerzony o badania genetyczne. Być może właśnie te scentralizowane badania pozwolą na ustalenie, ile wilków żyje w Górach Kamiennych i w innych okolicznych górach, czy bywają tu często i czy dalej wychowują tu potomstwo.

Niedźwiedzie
Przez cały rok o podwałbrzyskich wilkach było cicho, pojawiły się za to doniesienia o szakalach złocistych (było podejrzenie, że takie zwierzę mogło się przemieścić przez nasze miasto: WAŁBRZYCH: TAJEMNICZE ZWIERZĘ - WIDZIAŁEŚ JE?), a ostatnio informacje o... niedźwiedziach. Jeden z nich miał się pojawić w Lądku-Zdroju, a drugi miał jakoby spacerować po poboczu drogi w okolicach Burkatowa pod Świdnicą. Brzmi to trochę jak żart, i zwykle żartem bywa. A jednak, jak wspomniana wyżej mapa naukowców z PAN-u przynosi zaskakujące informacje o misiach, od których w regionie Wałbrzycha miałoby być wręcz tłoczno. Spośród 139 obserwacji w całym kraju aż 4 dotyczą okolic między Rybnicą Leśną a Kuźnicami, Krzeszówkiem a Gorzeszowem, Bartnicą a Ludwikowicami Kłodzkimi oraz rejonu zbiornika Bukówka:



A zatem - czy ktoś podczas niedawnych spacerów widział może w którymś stawie taki obrazek?



Jeśli tak, to można wysłać informację na podany przy mapie powyżej adres zespołu naukowego.

Więcej o wilkach w naszym regionie:
grudzień 2016 - WAŁBRZYCH REGION / GOLIŃSK: MYŚLIWI OKO W OKO Z WILKAMI
wrzesień 2016 - WILCZA RODZINA DOBRZE SIĘ CZUJE W NASZYCH LASACH [FILM]
sierpień 2016 - TO PEWNE! WILKI ZAMIESZKAŁY W OKOLICY WAŁBRZYCHA [ZDJĘCIA]

Opr. MS
Foto użyczone: Instytut Ochrony Przyrody PAN Kraków, Nadleśnictwo Wałbrzych,
niedźwiedź: ilustracyjne - Pixabay, Wikipedia