W Wałbrzychu trwa IV Kongres Rewitalizacji Miast i XIV Kongres Miast Polskich. Z tego powodu do Starej Kopalni przyjechali minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, wiceminister ministerstwa rozwoju Jerzy Kwieciński oraz podsekretarze stanu obu ministerstw, Tomasz Żuchowski i Paweł Chorąży. Mówili między innymi o środkach, jakie w najbliższym czasie zostaną przeznaczone na rewitalizację miast i o nowym kodeksie urbanistyczno-budowlanym.


Do Wałbrzycha przyjechało ponad 500 przedstawicieli miast z całej Polski, żeby zastanawiać się nad tym, jakimi drogami powinna iść rewitalizacja miast, żeby nie skończyło się to tylko na jednorazowym wydaniu środków na budowy czy remonty.


O rewitalizacji

- Przygotowaliśmy oprzyrządowanie w postaci norm prawnych: powstał projekt kodeksu urbanistyczno-budowlanego, dokument, który obejmuje między innymi obszar prawa budowlanego i planowania przestrzennego. On zawiera w sobie wszystkie spec-ustawy i będzie miał wpływ na zmiany w prawie geodezyjnym, kartograficznym i innych. Dzięki temu chcemy zmniejszyć inwestorski tor przeszkód – zapowiadał minister Andrzej Adamczyk.

 
Minister zapowiedział też, że chce wyodrębnić ciekawe inicjatywy i projekty rewitalizacyjne, zasługujące na rozpowszechnianie na terenie całego kraju jako wzory i modele do naśladowania. Ma temu służyć konkurs dla przedstawicieli samorządów, którzy wystartują ze swoimi projektami. Wśród nich będzie prawdopodobnie nasze miasto. Czas na składanie wniosków jest do 31 marca.

 
O pieniądzach, dworcach i kulturze

Jerzy Kwieciński zapowiadał zwrócenie większej uwagi na miasta średnie i małe, ponieważ dotychczasowy typ rewitalizacji zanadto był jego zdaniem skoncentrowany na wielkich ośrodkach.

 - Wysiłki rozwojowe muszą być kierowane także do takich miast jak Wałbrzych i Świdnica. Na te wysiłki zamierzamy przeznaczyć 22 miliardy złotych w nowej perspektywie unijnej, potężne pieniądze. Przygotowujemy specjalny program dla małych i średnich miast, wzbogacony o nowe formy partnerstwa i chcemy na ten cel przeznaczyć na początek 200 mln zł. Będą też nowe inicjatywy: program wsparcia dla 200 wybranych polskich dworców, które wymagają rewitalizacji nie polegającej tylko na remoncie, lecz na nadaniu im nowych funkcji związanych z życiem społecznym, handlem i innych. Mieliśmy nawet prośbę, by dworzec, który już nie był potrzebny jako port przesiadkowy, służył miejscowej straży pożarnej za siedzibę – mówił wiceminister.

 
Ma być też więcej środków z ministerstwa kultury na przedsięwzięcia lokalne i regionalne.

 
- W tej chwili identyfikujemy je w regionach i zakładamy, że w każdym z nich będzie 10-15 projektów, które zostaną rozpatrzone a potem dofinansowane ze środków unijnych – zapowiadał Jerzy Kwieciński.

 
O naszym mieście

Wałbrzych na pewno będzie się ubiegał o środki na dalszą rewitalizację.

 
- Oceniam, że potrzebujemy co najmniej 300-400 milionów, żeby ukończyć rozpoczętą rewitalizację miasta w perspektywie następnych 10 lat. Na pewno będzie to jakieś 90 mln zł rocznie. I myślę, że miasto dostanie te pieniądze, bo jak się okazało, nie pieniądze są problemem, lecz to, że nie ma pracowników. Stanęliśmy niedawno do przetargu na budowę nowych domów i tam, gdzie zakładaliśmy, że może się zgłosić 20 firm, zgłosiło się zaledwie dwie. To największy problem rewitalizacji Wałbrzycha. Projekt dotyczący dworców jest dla mnie nowością, jeśli będzie taka szansa, oczywiście przedstawimy do tego projektu nasz dworzec Wałbrzych Główny – komentuje prezydent Roman Szełemej.

 Ministrowie zapowiedzieli powstanie portalu Krajowe Centrum Rewitalizacji (rewitalizacja.gov.pl).


Tekst i foto: Magdalena Sakowska