Konkurs Walentynkowy 2018 i Nowy Konkurs Walentynkowy 2018 Wałbrzych dla Was i Świdnica dla Was dobiegły końca. Pora na ogłoszenie wyników.

Za nami solidna dawka rywalizacji i emocji. O 20 cennych nagród dla par walczyło łącznie prawie 200 par z Wałbrzycha i Świdnicy. Pary zgłoszone do pierwszego konkursu mogły bawić się dalej w nowej zabawie i odpowiedzieć na pytanie:

Dlaczego dla mnie i mojej Drugiej Połówki Walentynki są wyjątkowym dniem?  


Oto lista uhonorowanych, którzy obecnie kolejno wybierają sobie nagrody spośród tych, które dla Was przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami. Przypominamy o konieczności skontaktowania się z nami w celu uzgodnienia rodzaju nagrody i szczegółów dotyczących jej odbioru.

Dziękujemy Wam za szczere i ciekawe listy. Nie mamy już najmniejszych wątpliwości co do tego, że Walentynki są dla Was ważne.

Oto wyróżnione pary i ich wyjaśnienia.

1. Gabriela i Janusz – Świdnica

Opowiemy wam historię naszej miłości, która rodziła się powoli ale wybuchła nagle. Miłości, która musiała przetrwać wiele lat na odległość i z której bardzo dużo osób by zrezygnowało po krótkim czasie. JA – mieszkaniec powiatu świdnickiego, ONA – góralka z Żywiecczyzny. Jak się poznaliśmy? Przez SMS. Jeden, jedyny SMS, który ja, jako jeszcze można powiedzieć nastolatek wysłałem do czatu jednej z nieistniejących już sieci telefonicznych w 2007 roku. Na tym czacie poznałem tylko jedną i jak się okazało później jedyną dziewczynę. Po długo trwających rozmowach sms-owych, później telefonicznych padła w końcu decyzja o spotkaniu. Gabrysia, główna bohaterka, szykowała się akurat na zbliżającą się studniówkę i do szczęścia brakowało jej tylko partnera. Oczywiście został nim Janusz, czyli ja. Pierwszy raz jadąc w prawdziwe góry, tyle kilometrów, do obcych ludzi, nie wiedząc co mnie czeka… Ktoś by stwierdził „po co to komu”? A jednak warto było trochę się postresować w podróży, by poznać Gabrysię. Już od pierwszego spotkania na dworcu zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy się znali wiele lat. Nie było ani jednej chwili w milczeniu, w skrępowaniu. Było wspaniale. Wyjeżdżałem już zakochany po uszy. Jednak w tym samym momencie nastąpiły obawy. Jak można tak na odległość? Prawie każdy by odpowiedział, że to nie realne. Owszem, realne. Gdy człowiek kocha bardzo mocno możliwe jest wszystko. Spotykaliśmy się kiedy tylko mogliśmy a nie było to łatwe. Ja pracowałem, ona studiowała. Ale zawsze spotykaliśmy się w tym jednym dniu – 14 lutego. Choćby nie wiadomo co, musieliśmy obchodzić razem Walentynki. Udawało nam się to za każdym razem. Zawsze wtedy sobie przyrzekaliśmy, że w następnym roku będziemy już blisko siebie a nie na odległość. I tak przyrzekaliśmy sobie… 9 lat. Dziś jesteśmy 4 miesiące po ślubie. Te Walentynki spędzamy jako małżeństwo, razem na zawsze. Obydwoje śmiejemy się, że za taką „daleką” miłość, przez tyle lat należy nam się jakiś „medal”, bo nie znam nikogo takiego, kto kochał by tak mocno jak my siebie, by utrzymać taką miłość. Dlatego dzień Św. Walentego jest dla nas tak ważny, bo jest dla nas symbolem walki o nas samych i dowodem na to, że dwoje kochających się ludzi może skracać każde dystanse.



2. Inez i Tomasz – Wałbrzych
Poniżej przepis wyjaśniający dlaczego ten dzień jest wyjątkowy ale nie najważniejszy☺
Do miksera wrzucie każdy od siebie:
Po 1 litrze szczerości,
250 ml radości,
250 ml odpowiedzialności
250 g poczucia humoru,
300 ml namiętności,
kostka cierpliwości,
szklankę wolności,
6 czubatych łyżek zaufania
na koniec tylko szczyptę zazdrości.
Wszystko dokładnie zmiksujcie na najwyższych obrotach, do uzyskania jednolitej masy. Masę potrzeba piec, w baaardzo gorącej temperaturze przez 365 dni w roku ☺ Pamiętajcie, aby przygotowana miłość wystarczyła na kolejne lata, przepis trzeba powtarzać nie tylko 14 lutego, lecz w dzień codzienny, gdy życie sprawia nam trochę psoty :-)
Miłość wtedy nabiera najlepszego smaku, gdy w różne chwile, słodkie, czy gorzkie przychodzi nam ją wspólnie degustować.
Smacznego :-)



3. Patrycja i Szymon – Świdnica
Już w szkole podstawowej w dniu zakochanych wysyłaliśmy innym kartki miłosne. Ja i moja Druga Połówka choć do szkoły już nie chodzimy mamy w sobie coś z dzieci. Z okazji walentynek robimy i piszemy dla siebie nawzajem wyjątkowe kartki i listy miłosne. A będąc w temacie, często też słyszy się pojęcie: w walentynki "walę tynki" i w tym roku też sprawdzi się to w naszym przypadku :D Tegoroczne walentynki (walę tynki) spędzimy w nowym mieszkaniu wykańczając ściany i sufity. Wśród młotków, wiertarek i tumanów kurzu otworzymy wino i zjemy zamówioną kolację. To będzie idealnym połączeniem, które sprawi że 14 luty będzie naszym wyjątkowym i niepowtarzalnym dniem zakochanych. Najważniejsze w walentynki jak i w każdy inny dzień jest to, aby być przy sobie, rozmawiać i wspólnie spędzać miło czas!



4. Agnieszka i Grzegorz – Świdnica
Hej witajcie i poznajcie naszą Walentynkową historię. Co prawda po przeczytaniu jej możecie uznać, że jesteśmy "inni", ale cóż...my nigdy nie myśleliśmy o sobie inaczej ;) Walentynki przekładamy w naszą Noc Kupały. Nie ma co ukrywać, że najkrótsza i najgorętsza noc w roku o wiele bardziej sprzyja miłosnym uniesieniom niż środek zimy. W końcu nic nie rozbudza bardziej naszej cielesności niż całonocne poszukiwanie kwiatu paproci, przy którym bardzo łatwo jest z roztargnienia zagubić gdzieś wianek. Kąpiel w świetle księżyca, radosne skoki przez płonące ognisko – to wszystko tworzy atmosferę odpowiednią do tego, by rozkoszować się smakiem miłości. A z drugiej strony patrząc, z czego miałabym sobie zarobić wianek w lutym? Z patyków? I wyobraźcie sobie jakby mi pewna cześć ciała, (w sumie to nie jedna) :) odmarzła gdybym szukała kwiatu paproci w śniegu. Kiedyś byłam takiego samego zdania jak niektórzy hejterzy Walentynek. Naigrywałam się z faktu, że św. Walenty to patron ludzi chorych, zwłaszcza tych cierpiących na padaczkę bądź zaburzenia psychiczne. Cóż, zmieniłam zdanie w momencie poznania mojej drugiej połówki. Bo kto choć raz doświadczył miłości, ten zapewne choć przez chwilę zdążył podzielać mój pogląd, że zakochanie powinno zostać wpisane na listę zaburzeń psychicznych WHO.



5. Marta i Marcin – Świdnica
Okazywanie sobie uczucia to nie jest sprawa prosta. Trzeba być prawdziwym wirtuozem, aby sprawić, ze ktoś kogo się kocha, czuł się wyjątkowo i wspaniale. Czuł się przy Tobie bezpiecznie i pewnie. Bardzo łatwo jest powiedzieć Kocham Cię! Ale jest naprawdę nie lada wyzwaniem to okazać. Ja jestem szczęśliwym mężem swoje żony już ponad 2 lata. A Walentynki to kolejny dzień w roku, aby się tą miłością dzielić. Kocham Cię Kochanie Moje.



6. Sylwia i Dawid – Świdnica
Uważam, że warto powiedzieć sobie: kocham Cię. Świat pędzi na przód, a czas biegnie nieubłaganie. My jednak jesteśmy ze sobą razem. W dniu 14 lutego musimy choć na chwilę zatrzymać się, pobyć razem. Nawet, jeśli miałoby to być wspólne odkurzenie mieszkania, czy jakakolwiek czynność domowa. Najważniejsze, by zrobić coś razem tego dnia, przypomnieć sobie moment zakochania, kiedy ważny był każdy najdrobniejszy gest wyrażający akceptację drugiej osoby.



7. Ania i Jacek – Świdnica
14 luty jest dla nas baaaardzo wyjątkowym dniem, a dlaczego? 12 lutego 2002 roku spotkałam kolegę na dyskotece. Zaproponował mi spotkanie 13 lutego na " żelaznym moście"- zgodziłam się. Pełna obaw, że to żart, poszłam, nie było go ????. Postanowiłam napisać sms, " dlaczego Cię nie było? Czekałam. Odpowiedział " myślałem, że żartujesz. Może jutro?" Zgodziłam się. Spotkaliśmy się na "żelaznym moście", poszliśmy na kolację, nie świadomi, że to 14 luty❤. Od 16 lat jesteśmy razem, od 10 lat szczęśliwym małżeństwem, szczęśliwymi rodzicami 2 dzieci. Dzień 14 luty jest dla naszej rodziny najważniejszym dniem w roku, bo gdyby nie on...




8. Dominika i Mateusz – Wałbrzych
Nasza historia zaczęła się dokładnie dwa lata temu, właśnie 14 lutego. Tego magicznego dnia oboje byliśmy jeszcze singlami. Samotnie – bez drugiej półki, spędzaliśmy „święto zakochanych”. Każdy u siebie, w pokoju, w wynajmowanym mieszkaniu studenckim. Ze względu na rozpowszechnione social media, każde z nas posiadało profil na Instagramie i często na nim przebywało. Zaczęłam przeglądać profile znajomych i również profil M. Na jednym ze zdjęć był z bardzo ładną blondynką - dałam serduszko. Dzień był ponury, ani śladu śniegu, ani promyczka słońca. Typowa pogoda do popołudniowego leniuchowania. Zrobiłam kubek gorącej herbaty i nakryłam się kocem. Zasnęłam. Po przebudzeniu spojrzałam na telefon, aby sprawdzić która godzina. Na telefonie miałam powiadomienie z insta – M chcę Ciebie obserwować -wydawało mi się, że już mnie obserwuje - oczywiście zaakceptowałam i odłożyłam komórkę.
Jednak mój zaspany jeszcze mózg zarejestrował, że coś poszło nie tak. Nie mylił się. Prośba o obserwacje znikła i ani nie została zaakceptowana ani odrzucana... po chwili namysłu.. nieśmiało.. z lekką obawą, że zrobię z siebie idiotkę.. napisałam do niego..
D: Przez przypadek chyba odrzuciłam...
M: Już myślałem, że po złości.
D: Chyba znowu coś się nie udało… - napisałam gdy ponowił próbę obserwowania
I tak od słowa do słowa zaczęliśmy miłą konwersację na insta. Po jakiś 2 godzinach pisania, postanowiliśmy przerzucić się na fejsa i tak do końca dnia pisaliśmy. A więc Walentynki nie były takie samotne.
Na drugi dzień widzieliśmy się na zajęciach. Widywaliśmy się prawie codziennie na korytarzach uczelni. W końcu wybraliśmy się na kawę, potem do kina, miły obiad  i tak zaczęliśmy się spotykać.
Obecnie od ponad roku mieszkamy już razem w Wałbrzychu. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zakochani w sobie.
Natomiast zagadkowy problem z Instagramem w Walentynki nie wyjaśnił się do tej pory ;)



9. Halina i Ryszard – Świdnica.
W tym roku walentynki są dla nas szczególnie wyjątkowe ponieważ obchodzimy 50-tą rocznicę ślubu:)



10. Kasia i Stefan – Wałbrzych.
SIEDZENIE OBOK CIEBIE I NIE ROBIENIE ABSOLUTNIE NICZEGO, JEST ABSOLUTNIE WSZYSTKIM DLA MNIE:) to takie nasze związkowe motto które nas cały czas dobrze prowadzi.


Za nami również pierwszy Konkurs Walentynkowy 2018. Pary zwycięskie są na etapie wyboru nagród i uzgodnień dotyczących ich odbioru. Tych zwycięzców, którzy jeszcze tego nie zrobili, prosimy o skontaktowanie się z nami i dopełnienie formalności.


Oto wyniki pierwszego Konkursu Walentynkowego 2018:

1. Natalia i Artur - Wałbrzych
2. Natalia i Eryk - Wałbrzych
3.Katarzyna i Tomasz - Wałbrzych
4. Beata i Damian - Wałbrzych
5. Izabela i Krzysztof - Wałbrzych



6. Nikola i Mateusz - Wałbrzych
7. Paulina i Patryk - Wałbrzych
8. Ola i Marcin - Świdnica
9. Aleksandra i Paweł
10. Kasia i Arek

Listy dostępnych nagród do wyboru znajdziecie w informacjach o naszych konkursach
Nowy Konkurs Walentynkowy 2018 - z cennymi nagrodami!
Konkurs Walentynkowy 2018


Dziękujemy Wam za uczestnictwo w konkursach. Życzymy wspaniałych Walentynek i cudownych chwil we dwoje.

Redakcja Wałbrzych dla Was i Świdnica dla Was


oprac. ELW

Grafika - Ryszard Burdek