Niedawno pisaliśmy o ogromnych połaciach barszczu Sosnowskiego u granic Wałbrzycha w przy drodze powiatowej w kierunku na Jedlinę-Zdrój. Niestety, niewiele tam się zmieniło, barszcz zniknął z pobocza, za to kwitnie bujnie na przydrożnych skarpach i na łąkach. Ale w tym roku niebezpieczna roślina pojawiała się też w różnych miejscach Wałbrzycha, choć tu jest na bieżąco niszczona po zgłoszeniach mieszkańców.

Jak mówią strażnicy miejscy, takich zgłoszeń było tej wiosny sporo, ale dotyczyły one głównie roślin młodych, bo mieszkańcy nauczyli się je już rozpoznawać we wczesnym stadium rozwoju. Na przykład przy ul. Mieszka I barszcz wyrósł ni z tego, ni z owego na środku podwórza, między budynkami.

- Interwencje były, nawet wczesną wiosną, z okolic Podzamcza, barszcz pojawił się też przy ul. Uczniowskiej, w okolicach zjazdu w stronę Pogorzały, został już usunięty. Każde zgłoszenie sprawdzamy i robimy dokumentację fotograficzną, na miejsce jedzie też z nami pracownik wydziału ochrony środowiska urzędu miasta. Gros tych roślin pojawia się na terenach gminy i wtedy usuwają je pracownicy ZDKiUM. Jeśli teren jest prywatny, interweniujemy u jego właściciela. Nie ma co ukrywać, tych roślin jest coraz więcej, kilka zgłoszeń tej wiosny już było – mówi komendant straży miejskiej w Wałbrzychu, Kazimierz Nowak.

Jak mówi komendant, w ostatnich dniach straż miejska dostaje liczne powiadomienia od wałbrzyszan przejeżdżających przez wspominane wyżej okolice skrzyżowania Noworudzkiej i Kamienieckiej, gdzie przy drodze powiatowej nr 3360D sytuacja zrobiła się już dramatyczna. – Wszystkie rośliny, które rosły tam w granicach administracyjnych Wałbrzycha, zostały już usunięte, ale nie możemy działać poza jego terenem. Zwracaliśmy się już w tej sprawie w ostatnich dniach do gminy Walim – mówi komendant.



A zatem szansa spotkania się wałbrzyszanina z barszczem Sosnowskiego rośnie z roku na rok. Kazimierz Nowak podkreśla, żeby nie próbować usuwać roślin samodzielnie, ani nawet nie zbliżać się do nich, bo toksyczne są też olejki eteryczne, które w letnie dni barszcz wydziela w dużych ilościach. – Najlepiej zadzwonić na nasz numer, 996 lub 74 66 55 200 i podać lokalizację skupiska barszczu czy pojedynczych roślin, w razie wątpliwości można dodatkowo wysłać zdjęcia e-mailem – dodaje komendant.

Kilka rozwiniętych roślin barszczu Sosnowskiego rośnie przy ul. Wilczej, tuż za murem Palmiarni i za Aleją Lipową, pod linią wysokiego napięcia, po prawej stronie jezdni. Straż miejska przyjęła już zgłoszenie, grunt jest prywatny.






Pamiętajmy, że barszcz jest bardzo duży, jego liście są większe niż liście łopianu, ogromne są też kwiatostany i pąki, a łodyga ma długość do kilku metrów. Barszcz zawsze odrasta tam, gdzie był wcześniej i to w większej liczbie. Jak wyglądają dorosłe liście, widzimy na zdjęciu powyżej. Tak wygląda kwitnąca roślina:


Tak kwiatostan:


Tak skupisko kwitnącego barszczu, szczególnie niebezpieczne w upalny dzień:


Czytaj też:
WAŁBRZYCH: GROŹNY BARSZCZ TUŻ PRZY JEZDNI
BARSZCZ SOSNOWSKIEGO CIĄGLE GROŹNY W REGIONIE WAŁBRZYSKIM (FOTO)

Tekst i foto: Magdalena Sakowska
(zdjęcia kwitnącego barszczu poza ul. Wilczą pochodzą z poboczy drogi 3360D)