Mieszkaniec Osiedla Krakowskiego wrócił w środę 4 października zmęczony z pracy ok. godz. 3 do domu. Jednak odsiedział swoje w samochodzie, bo przy parkingu buszowała wataha dzików.

Latem tego roku dziki wyjątkowo często odwiedzały otoczone lasem dzielnice Boguszowa-Gorce, dlatego władze zdecydowały o ustawieniu w miejscach pojawiania się kuzynów świni domowej odstraszaczy. Pisaliśmy o tym m.in. w tekście (BOGUSZÓW-GORCE WALCZY Z DZIKAMI). Odstraszacze z substancją o drażniącym zapachu pojawiły się m.in. przy Osiedlu Krakowskim, w Boguszowie i pomiędzy Boguszowem a Starym Lesieńcem. W tamtych obszarach nie ma już świeżych buchtowisk, nie widać też dzików, co świadczy o skuteczności środka.

Niestety część z uciążliwych leśnych sąsiadów zmieniła ścieżki i ich obecność dostrzegana jest tam, gdzie nie ma odstraszaczy. Przekonali się o tym mieszkańcy Osiedla Krakowskiego. W ostatnich dniach dwukrotnie widywano tam grupy dzików. Ostatnim sygnałem było nocne biesiadowanie grupy 7 dzików przy ul. Krakowskiej. Obserwujący je z zamkniętego samochodu mieszkaniec poczekał kilka kwadransów aż dziki skończą buchtować i pójdą do lasu. Dopiero po ich odejściu wrócił bezpiecznie z pracy do domu.


Polecamy
DZIKI ROZGOŚCIŁY SIĘ W MIEŚCIE

ILE JEST DZIKÓW W KSIĄŻAŃSKIM PARKU KRAJOBRAZOWYM?

NOCĄ WAŁBRZYCH TO PRAWDZIWA MIEJSKA DŻUNGLA
DZIKI PRZYSZŁY DO TEATRU
LEŚNICY LICZĄ DZIKI
DZIKI RZĄDZĄ W WAŁBRZYCHU?



Elżbieta Węgrzyn
zdjęcie ilustracyjne Straż Miejska Wałbrzych