Ministerstwo Sprawiedliwości z końcem pierwszego kwartału 2018 roku planuje likwidację 23 aresztów śledczych w Polsce, w tym dwóch na Dolnym Śląsku - wśród nich jest areszt śledczy w Wałbrzychu. Sprawdziliśmy, jakie są przyczyny tej zmiany, co stanie się z pracownikami, majątkiem i osadzonymi w wałbrzyskim areszcie. Słowem, w Wałbrzychu od kwietnia już nie posiedzisz.

Ministerstwo Sprawiedliwości i Centralny Zarząd Służby Więziennej prowadzą gruntowną reformę służby więziennej w naszym kraju. Zmiany podyktowane są m.in. racjonalizacją wydatków. - Do końca marca 2018 likwidacji ulegną małe i wyeksploatowane jednostki penitencjarne w tym Areszt Śledczy w Wałbrzychu, co pozwoli na racjonalizację wydatków ponoszonych na ich utrzymanie oraz lepsze zarządzanie. Pragnę przypomnieć, że po 1989 roku Służba Więzienna była jedyną formacją w Polsce nieobjętą ustawą modernizacyjną - wyjaśnia kpt. Mariusz Jastrzębski, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej we Wrocławiu.


Co z nieruchomością, pracownikami i osadzonymi?

Po wygaszeniu wałbrzyskiego aresztu nieruchomość zabudowana pozostanie w zasobach nieruchomości Skarbu Państwa, którymi gospodaruje starosta. Zgodnie z danymi Służby Więziennej w wałbrzyskim areszcie śledczym służbę pełni 63 funkcjonariuszy, zaangażowanych w pracę penitencjarno-ochronną nad 108 osadzonymi. Areszt  zatrudnia też dodatkowo 4 pracowników cywilnych. - Likwidacja jednostki penitencjarnej nie wpłynie na utratę pracy przez funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej. Osoby zatrudnione w Areszcie Śledczym w Wałbrzychu przed 31 marca br. będą mogły pracować w sposób ciągły w innych jednostkach penitencjarnych - zaznacza Jastrzębski. Dodaje, że zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Sprawiedliwości likwidacja wyeksploatowanej jednostki - podobnie jak Aresztu Śledczego w Lubaniu - przyniesie korzyści ekonomiczne, ale również wpłynie na poprawę warunków pełnienia służby przez funkcjonariuszy. Zaoszczędzone fundusze przeznaczone mają być przeznaczone także na wzrost wynagrodzeń.

Jeśli wałbrzyszanin zaliczy kolizję z prawem i będzie pozbawiony wolności od kwietnia nie będzie osadzony w naszej rodzimej placówce. - Służba Więzienna na Dolnym Śląsku w 14 jednostkach penitencjarnych dysponuje 7507 miejscami dla osadzonych. Obecnie 800 miejsc pozostaje wolnych. Osoby pozbawione wolności oraz tymczasowo aresztowane z Wałbrzycha zostaną przetransportowane do najbliższych ościennych więzień. W okolicy zlikwidowanego aresztu znajduje się Areszt Śledczy w Jeleniej Górze oraz Świdnicy i tam właściwe sądy mogą umieszczać osoby, wobec których zastosowano m.in. tymczasowy areszt - informuje rzecznik prasowy OISW we Wrocławiu.

Nie opłaca się remontować

Areszt Śledczy w Wałbrzychu zbudowano przed II Wojną Światową. Wszelkie prace modernizacyjne i remontowe w tej jednostce wymagały nie tyko zgody konserwatora zabytków, ale również ogromnych środków finansowych, mających na celu dostosowanie starych budynków i instalacji do aktualnych wymogów. Dlatego decyzja o likwidacji - zgodnie z wykładnią ministerialną - jest wysoce uzasadniona. Z oszczędności po jednostce, obok wzrostu środków na wynagrodzenia i poprawę warunków pełnienia służby przez funkcjonariuszy, powstaną m.in. nowe hale produkcyjne, dające możliwość nauki zawodu i wykonywania pracy przez osadzonych.

W kolejnym etapie reformy więziennictwa zostaną podjęte działania związane z utworzeniem szkoły wyższej więziennictwa - ośrodka akademickiego, który będzie kształcił, na studiach pierwszego i drugiego stopnia, przyszłą kadrę oficerską i dowódczą Służby Więziennej.

Bransoletka zamiast krat

Ministerstwo Sprawiedliwości przywróciło dozór elektroniczny jako formę wykonywania kary pozbawienia wolności. To tania i skuteczna metoda odbywania kary za mniej groźne przestępstwa. Umożliwia skazanym pracę albo kontynuowanie nauki, a także zachowanie więzi rodzinnych. Lepiej służy resocjalizacji, a państwa nie naraża na wysokie koszty związane z pobytem skazanego w więzieniu. Koszt pobytu skazanego w zakładzie karnym lub areszcie wynosi bowiem około 3100 zł miesięcznie, a koszt dozoru elektronicznego około 331 zł miesięcznie.

Powołano Instytut Kryminologii, instytucję badawczo-rozwojową więziennictwa, zajmującą się problematyką resocjalizacji, kryminologii i bezpieczeństwa publicznego oraz prowadzącą współpracę międzynarodową w tym zakresie. Jego głównym zadaniem jest prowadzenie projektów badawczych dotyczących działania systemu penitencjarnego w Polsce.

Dzięki reformie formacja systematycznie wyposażana jest w nowoczesny sprzęt (kamizelki, kaski ochronne, kajdanki), uzbrojenie, elektroniczne kompleksowe systemy zabezpieczeń zakładów karnych i aresztów śledczych, urządzenia do prześwietlania paczek i bagaży, a także do wykrywania narkotyków, wykrywacze telefonów komórkowych, systemy sygnalizacji pożarów, systemy depozytowe kluczy. W ramach programu zakupione zostaną więźniarki przeznaczone do transportu osadzonych.

Zobacz też: SKAZANI BĘDĄ PORZĄDKOWAĆ WAŁBRZYCH

Elżbieta Węgrzyn